Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1140 postów 19414 komentarzy

Inż. K. Cierpisz: MSZ nie jest od tego, aby być spedytorem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Szczególnie nie leży w kompetencji MSZ to, aby przejmować dowody rzeczowe w sprawie katastrofy. Od tego jest aparat prowadzący śledztwo" - pisze inż. Krzysztof Cierpisz.

 

W poprzedniej notce, link:   http://zygmuntbialas.salon24.pl/554906,jeszcze-pare-uwag-o-nadpalonym-dowodzie-tomasza-merty  - przytoczyłem wypowiedź inż. Krzysztofa Cierpisza:

"Nie ma dowodu na to, że tak dowód osobisty, jak i inne przedmioty osobiste tej ofiary (tj. Tomasza Merty - przypis ZB) znajdowały się w Rosji i zostały odesłane z powrotem do Polski.

MSZ nie jest od tego, aby być spedytorem. Szczególnie nie leży w kompetencji MSZ to, aby przejmować dowody rzeczowe w sprawie katastrofy. Od tego jest aparat prowadzący śledztwo. Sam fakt, który ukazuje tę sytuację z MSZ, wskazuje na to, że poczta dyplomatyczna MSZ była szlakiem przerzutowym "dowodów” z Polski do Rosji, a nie odwrotnie.

Możliwe nawet było i tak, że i fragmenty zwłok członków delegacji  wysyłano podobnie - w workach - z Warszawy do Moskwy za pomocą poczty dyplomatycznej, czyli niepodlegającej kontroli granicznej".

Podany był również link:   http://gazetawarszawska.com/2012/03/09/proba-rekonstrukcji-siec-cz-ii/  - do tekstu, w którym Inżynier przedstawia możliwy scenariusz wydarzeń w dniach 09 - 10 kwietnia 2010 roku.

Blogerka @KOSSOBOR umieściła pod tekstem w Nowym Ekranie następujący komentarz: "W rezultacie być może odkrył się istotny trop: MSZ - polska ambasada w Moskwie".

Do tego wpisu odniósł się inż. K. Cierpisz następująco:

"Ambasada do niczego nie jest potrzebna, nie róbmy szkodliwej, zbędnej, fałszywej nadbudowy. Potrzebne są worki i plastikowe beczki na śledzie - na miejscu  w MSZ w Warszawie, a oplombowane jako  poczta dyplomatyczna, zaś  Moskwa do niczego nie jest potrzebna!

Poczta dyplomatyczna w MSZ w Warszawie (worki i beczki). To jest ta genialna terra incognita, mare incognitum czy carte blanche - zależy jak się to komu spontanicznie kojarzy. Pasuje to też do narcystyczno - pouczającej umysłowości Sikorskiego.

MSZ dostawał z terenu materiał biologiczny w postaci zwłok i ich fragmentów oraz przedmioty osobiste i to - na miejscu w Warszawie - chałupniczo urealniał jako przesyłkę dyplomatyczną z Moskwy.

Oczywiście, można sobie wyobrazić to, że - w pierwszym rzucie - zwłoki w ograniczonej ilości zostały wysłane do Moskwy kanałami dyplomatycznymi – np. środkami typu wagon towarowy na kolei, lub jakiś samochód dostawczy.

Mogła to być również chłodziarka służąca do przewozu artykułów wymagających chłodzenia. Ale tak można było zrobić na początku, potem zaś było to już kłopotliwe. To zważywszy fakt, że zwłoki ofiar nigdy nie były zgromadzone w jednym wspólnym miejscu.

Zwłoki, które były lub są nadal przechowywane w różnych miejscach, trudniej jest transportować w Polsce aniżeli wysłać kanałami dyplomatycznymi do Moskwy – co może wydać się paradoksalne. Poza tym – jestem święcie o tym przekonany – bilans rzeczywistych zwłok nie zgadza się z listą zabitych według listy delegacji.

Tajemne przewożenie trupów między np. Krakowem a Warszawą było i trudne i ryzykowne. Zastąpiono to więc swoistym ekwiwalentem: przedmiotami osobistymi, które preparowano do okoliczności, np. dopalano dowód osobisty Merty. No i ubrania! - Polewano je paliwem lotniczym, które miało naturalnie tłumić odór zwłok lub padliny z zakładów utylizacji w okolicach Warszawy lub Piły, bo spora część zwłok była tam masakrowana i przeszła tamtym strasznym smrodem, który jest nie do zniesienia.

K. Cierpisz".

KOMENTARZE

  • Wszyscy
    Jesteśmy pod okupacją od 1939 . Dopóki nie będzie w Polsce powszechnego łatwego dostępu do broni to znaczy że jesteśmy pod okupacją. Wróg narodu nie pozwoli aby niewolnicy jakimi obecnie jesteśmy mieli broń. Pomyślcie jak inaczej wyglądałby Marsz Niepodległości gdyby przyszło 100.000 patriotów miłujących Ojczyznę z własnymi karabinami? Jeden marsz i Tusk z Komorowskim uciekaliby już do Moskwy czy Berlina błagać o azyl. A tak se łazicie tam i nazad a oni się z was śmieją (ja także). Tego się boją i dlatego puszczają takie medialne bzdety, że jakiś snajper ostrzelał z wiatrówki autobus w Warszawie, ktoś tam skaleczył się w palec maczetą, czy policjant zgubił pistolecik. Jak zgubił to niech odkupi i po sprawie, każdemu się może zdarzyć coś zgubić. Nie jesteśmy gorsi od Czechów, Słowaków, Szwajcarów, Niemców czy Austriaków a tam każdy kto chce ma broń. Szwajcarzy, Austriacy itd to jacyś zwyrodnialcy i barbarzyńcy? Papież ma gwardię Szwajcarska myślisz bez karabinów? Haha zapewniam że je mają. Karabin jest bronią indywidualna żołnierza i ma ją mieć jak to się mówi przy tyłku. Karabin jest bronią której nie da się ukryć pod kurtką, nie nadaje się do gangsterski i skrytych napadów. Broń cięższa armii ochotniczej jak UKM-y, granatniki i miny przeciwburtowe byłyby jak w Szwajcarii magazynowane w gminnych zbrojowniach np, przy remizach strażackich OSP. Spokojnie gdybym ja został dowódcą armii ochotniczej wszystko miałoby ręce i nogi. Są teraz wsie w Polsce gdzie nie ma nawet posterunku policji i kobiety boja się wychodzić same do pracy w polu bo grasują bezkarnie jakieś bandy bezdomnych czy innych biedaków. Gdyby tam mieszkali ochotnicy z karabinami mamy inną sytuację. Nie mamy prawie wojska regularnego to stwórzmy Armię Ochotniczą bez obciążania budżetu kraju. Ochotnik po przeszkoleniu składałby przysięgę, że bierze na siebie obowiązek obrony Ojczyzny. W zamian za to ma prawo i zobowiązuje się do nabycia na własny koszt regulaminowego kompletu mundurowego, hełmu i oporządzenia oraz karabinu z amunicją - koszt od 3.000zł. Ocenia się, że jest pół miliona takich ludzi, którzy już teraz wydają krocie na jakieś bezsensowne grupy rekonstrukcji historycznych, stowarzyszenia paramilitarne. Kupują jakąś śmieszną broń czarnoprochową za 4-5 tysięcy złociszy komu to potrzebne? Najnowocześniejszy karabin wojskowy nowej generacji MSBS z Radomia ma kosztować około 4000zł. Co tu porównywać. A co na to politycy tzw. "patrioci" bo PiS (hohoho a jakże) - pracuje nad ustawą o ograniczeniu dostępu do maczet. Tacy obrońcy Narodu. Zaprzaństwo wychodzi z każdego kąta. Przypominam do 1939 przed i w czasie zaborów każdy Polak mógł iść do sklepu i kupić sobie jaki karabin chciał, tylko musiał zgłosić to do ewidencji. To trzeba przywrócić, skończyć z okupacją i jej "prawami" w Polsce. W każdym uczciwym polskim domu Biblia i karabin.
  • @Kula Lis 62 11:10:35
    Witam!
    Poruszyłeś problem, który powinien zainteresować innych blogerów. A jednak - nie. Sam przyznam, że nie mam na ten temat wyrobionego zdania. Nie czytałem poważnych opracowań i w zakresie ewentualnych skutków, wynikających z powszechnego prawa do broni, wiedza moja jest nadto obciążona informacjami merdiów.

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej