Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1184 posty 19779 komentarzy

IPN podtrzymał mit o produkcji mydła z tłuszczu ludzkiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Notka ta jest trzecią i ostatnią częścią przedstawienia problemu produkcji mydła z tłuszczu ludzkiego przez Niemców w czasie II wojny światowej.

W częsci pierwszej, zatytułowanej "Mydło z tłuszczu ludzkiego - historia mitu",  link:  //zygumntbialas.neon24.pl/post/112095,mydlo-z-tluszczu-ludzkiego-historia-mitu  - pisałem o tym, jak powstawał mit i jak go potem obalano.

W drugim tekście pt. "Czy prof. Spanner produkował mydło z tłuszczu ludzkiego", link:  //zygumntbialas.neon24.pl/post/112381,czy-prof-spanner-produkowal-mydlo-z-tluszczu-ludzkiego  - przedstawiłem szczególne okoliczności legendy, ukształtowanej przez "Medaliony", na gruncie polskim.

Do 2005r. na budynku prosektorium Instytutu Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku znajdowała się tablica informująca:

"W tym gmachu faszyści niemieccy w latach II wojny światowej popełnili zbrodnię przeciw ludzkości, używając zwłok więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof jako surowca do fabrykacji mydła. Ludzie ludziom zgotowali ten los".

Związek Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku domagał się usunięcia powyższej tablicy, co też wykonano przy okazji remontu budynku w 2005 roku. Na wniosek tejże mniejszości wznowił Instytut Pamięci Narodowej (IPN) śledztwo w sprawie ewentualnej produkcji mydła w Instytucie Anatomii przez prof. Rudolfa Spannera.

W piśmie z 29.04.2004r., napisanym przez prokuratora Macieja Schulza, link:  //ipn.gov.pl/aktualnosci/2006/centrala/dzialalnosc-prof.-rudolfa-marii-spannera-w-swietle-wynikow-sledztwa-oddzialowej  - poznajemy historię śledztwa od 1945r. do czasów współczesnych. Prokurator pisze m.in. o piśmie otrzymanym z Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu:

"Do odpowiedzi dołączono obszerny materiał zawierający odpisy dowodów i dokumentów dotyczących tego zdarzenia zgromadzony przez władze niemieckie. Centrala w Ludwigsburgu po analizie tej dokumentacji stwierdziła, iż nie daje on wystarczających podstaw do jednoznacznego uznania, że w Instytucie Anatomii produkowano „mydło” z tłuszczu ludzkiego".

Przytoczmy istotny fragment z analizy prok. Schulza:

"Jedna z przekazanych w ostatnim czasie Oddziałowej Komisji w Gdańsku kostek różni się od pozostałych barwą, kształtem i brakiem oznakowania. Podjęte czynności uprawdopodobniły tezę, iż mogło ono zostać zabrane przez jednego z pracowników technicznych Akademii Medycznej podczas porządkowania jej pomieszczeń po zakończeniu II wojny światowej. Najlepszą i powszechnie stosowaną metodą identyfikacji pochodzenia substancji – śladów biologicznych jest badanie kodu DNA, dlatego wykorzystano ją do badania próbek. W przypadku jednak mydeł z uwagi na technologię ich produkcji łańcuchy DNA ulegają zniszczeniu i jest ona bezużyteczna. Jedynie zastosowanie metody chromatografii gazowej umożliwi analizę kwasów tłuszczowych i identyfikację tłuszczu. Warunkiem jednak ich przeprowadzenia jest posiadanie przez badacza odpowiedniego materiału porównawczego. Ustalono, iż nawet Laboratorium FBI w Stanach Zjednoczonych nie jest przygotowane do wydawania tego typu ekspertyz. Znaleziono jednak w Polsce laboratorium i biegłego specjalizującego się w identyfikacji kwasów tłuszczowych, który podjął się przeprowadzenia badań i wydania opinii. Wstępne wyniki prac potwierdziły skuteczność tej metody".

Tym ekspertem, bardziej biegłym od amerykańskiego FBI, był prof. Andrzej Stołyhwo. I w końcu na podstawie jednego mydła nieznanego pochodzenia, wbrew badaniom poważnych, w tym żydowskich, historyków, wydał IPN opinię, iż "potwierdziły się przypuszczenia, dotyczące eksperymentów z produkcją mydła. (...) Pod koniec wojny wyprodukowano w Gdańsku co najmniej kilkanaście kilogramów mydła z ludzkiego tłuszczu".

W 2007r. na ścianie budynku Akademii Medycznej w Gdańsku, umieszczono, tym razem w czterech językach, tablicę z następującą treścią:

 

"W tym gmachu faszyści niemieccy w latach II wojny światowej używali zwłok ofiar zbrodni przeciwko ludzkości, osób straconych w więzieniu w Królewcu i Gdańsku, pacjentów okręgowego zakładu zdrowotno-opiekuńczego w Kocborowie i więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof jako surowca do produkcji mydła. Ludzie ludziom zgotowali ten los".

Mit o produkcji mydła z tłuszczu ludzkiego nie może być tak nagle skasowany. Mętna opinia IPN-u pozwala na następujące sformułowania:

--- "IPN potwierdza: Naziści robili mydło z ludzi" (dziennik.pl);

--- "IPN: Ze zwłok ludzkich produkowano mydło" (rmf24.pl);

--- "Spanner nie był ludobójcą, tylko hieną" (uchodzący za pisarza Paweł Huelle);

--- "Działalność Spannera jest jedną z najczarniejszych kart II wojny światowej" (prof. Witold Kulesza).

I tak dalej... Ci, którzy tak twierdzą, nie widzą lub nie chcą widzieć, jak kruche czy fałszywe są dowody. Nie dostrzegają też, że te "co najmniej kilkanaście kilogramów mydła" (według świadka Zygmunta Mazura ponad 25 kg) są wystarczająco niepoważne w obliczu faktycznych zbrodni, dokonanych przez nazistowskie Niemcy.

KOMENTARZE

  • @Autor
    No, jezeli IPN stawia taka "diagnoze", to nie wypada sie wychylac. Czekam, kiedy sie udowodni bez zadnych ale, ze Polska rozpoczela IIWS.
  • @Nibiru 03:25:17
    W linkowanej wyżej w I części przedstawiłem historię mitu, który rozpowszechniany był przez amerykańskich i sowieckich żydów już w czasie wojny, a także o tym, jak mit został przez tychże żydów zawłaszczony. Pełnił określone funkcje w tworzeniu wspólnoty żydowskiej i budowie państwa Izrael.
    Niemcy byli zbrodniarzami - to nie ulega wątpliwości. Jednakże nie można im przypisywać czynów, których nie popełnili.
  • @comsens 06:12:34
    Widzimy, że są pewne sprawy, których nie powinno się ruszać, a ponadto jest tak, że jest ogromna przepaść między tym, co wiedzą (poszukujący i rozsądni) historycy, a tym, jakie pojęcie ma ogół społeczeństwa.
    Czy będą udowadniać, że "Polska rozpoczela IIWS". -
    --- To już następuje. Pierwszą była Erika Steinbach, która stwierdziła, że Polacy wcześniej od Niemców rozpoczęli w 1939r. powszechną mobilizację.
  • @zygmuntbialas 09:49:16
    //Widzimy, że są pewne sprawy, których nie powinno się ruszać, a ponadto jest tak, że jest ogromna przepaść między tym, co wiedzą (poszukujący i rozsądni) historycy, a tym, jakie pojęcie ma ogół społeczeństwa.//

    To jedna z takich spraw, których nie powinno się ruszać. Tylko dlaczego?

    Edward Raczynski Ambasador Polski w Londynie w ’34-’45 w swoich pamiętnikach „In Allied London” napisał:
    „Niemcy opublikowali w kwietniu ['40 roku] „Białą Księgę” zawierającą dokumenty z archiwum naszego MSZ, były to [tajne] raporty moje, Potockiego z Waszyngtonu i Łukasiewicza z Paryża. Nie wiem jak oni je znaleźli, mnie powiedziano, że zostały one zniszczone. Te dokumenty są prawdziwe, wszystko wskazuje, że Niemcy posiadali orginały.
    http://tinyurl.com/ly5omt4

    Biała Księga tu:
    https://archive.org/details/GermanWhiteBookLastDaysBeforeWwii

    Tu mały wycinek tego, co tam można przeczytać, niestety tylko po ang.

    W tajnym raporcie z 9 Lutego 1938, Polski Ambasador w Waszyngtonie hr Jerzy Potocki pisze:
    Presja żydów na Roosevelta jeszcze b.potężna….Żydzi są teraz liderami w tworzeniu wojny psychologicznej, która wciągnie cały świat w wojnę i nastąpi całkowita katastrofa. W ich [żydów] definicji demokratycznych państw, żydzi kreują rzeczywisty chaos: Oni mieszają razem idee demokracji i komunizmu, a nad tym wszystkim powiewa płonący nienawiścią sztandar przeciwko Nazistom….Międzynarodowe żydowstwo wykorzystuje wszystkie propagandowe środki żeby blokować jakiekolwiek tendencje w kierunku konsolidacji i porozumienia pomiędzy narodami.

    21 List ’38 Potocki relacjonuje rozmowę z Bullittem [żyd, tzw super- ambasador Roosevelta]:
    …Bullitt uważa że tylko wojna położy kres ekspansjonizmowi Niemiec. Na moje pytanie jak widzi przyszłą wojnę odpowiada, że nade wszystko USA, Francja, Anglia muszą się szybko zbroić żeby sprostać Niemcom…Zapytałem w jaki sposób konflikt mógłby powstać, ponieważ Niemcy pierwsi nie zaatakują Francji czy Anglii…Byłoby życzeniem demokratycznych państw, żeby zbrojny konflikt wybuchł gdzieś na wschodzie pomiędzy Niemcami a Rosją, odpowiedział Bullitt.
  • @Arjanek 10:16:27
    Nie za bardzo wiem, w jaki sposób informacje (znane mi zresztą), przedstawione w Pańskim komentarzu łączą się z tematem poruszonym w mojej notce.
  • @zygmuntbialas 10:42:05
    Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać komentarze.

    A tu coś na rzeczony temat:

    W zakonczonym śledztwie IPN, prof. dr hab. inż. Andrzej Stołyhwo stwierdził:
    //Mydło bowiem powstaje w sposób naturalny przy wygotowywaniu zwłok, wyjaśniał ekspert prowadzonego śledztwa. W Gdańsku z całą pewnością były wygotowywane, a to dla produkcji szkieletów jako pomocy naukowych. I to jest dla prof. Stołyhwy proces naturalny, do przyjęcia. Jeśli natomiast do tak powstałej masy dodaje się jakieś środki uzdatniającej ją do użycia,[np. Kaolin] wtedy mamy do czynienia z procederem nieetycznym, godnym potępienia.//

    Profesor Stołyhwo w przedstawionym mu do ekspertyzy kawałku mydła tzw. brunatnego odkrył szczątkowe ilości kaolinu, substancji powodującej, że "produkt” posiada lepsze właściwości ścierne. Innymi słowy, nadaje się do zmydlania, mycia i szorowania. Ten kawałek mydła był jednym z nowych dowodów w sprawie. Poniekąd nowy okazał się też inny dowód: słój zawierający próbkę mydła, na pewno pobraną z laboratorium Spannera, przedstawioną przez prokuratora sowieckiego na procesie norymberskim. Odnalezienie go w Hadze było bodaj największym osiągnięciem gdańskich prokuratorów z IPN-u, bo wydawał się zaginiony. On to stanowił matrycę do badań (wykonywanych przez prof. Stołyhwo)
    http://tinyurl.com/pdtdwl5

    Tu niżej podaję tłumaczenie zeznan Z. Mazura w Trybunale Norymberskim, z którego wynika, że NIE dodawał on Kaolinu, dlatego mam pewne wątpliwości co do tych odkrytych śladowych ilości Kaolinu.

    Z. Mazur zeznaje:
    "W Lutym 1944 prof Spanner dał mi przepis na przygotowanie mydła z tłuszczu ludzkiego. Zgodnie z tą recepturą 5 kg ludzkiego tłuszczu miesza się z 1O litrami wody i 500 czy 1000 gramami NaOH. Wszystko to ma być gotowane 2 , 3 godziny, a potem ochłodzone. Mydło będzie pływać na powieszchni, a woda i osady pozostaną na dnie. Odrobinę soli i sody dodaje się do tej mieszanki. Następnie należy dolać świeżej wody i to wszystko gotować 2, 3 godz.Po ochłodzeniu mydło jest przelewane do form"
    http://avalon.law.yale.edu/imt/02-19-46.asp

    " 'In February 1944 Professor Spanner gave me the recipe for the preparation of soap from human fat. According to this recipe 5 kilos of human fat are mixed with 10 liters of water and 500 or 1,000 grams of caustic soda. All this is boiled 2 or 3 hours and then cooled. The soap floats to the surface while the water and other sediment remain at the bottom. A bit of salt and soda is added to this mixture. Then fresh water is added, and the mixture again boiled 2 or 3 hours. After having cooled the soap is poured into molds.' "
  • @Arjanek 12:01:18
    Wyraziłem wątpliwość co do wartości dowodowej tego mydła, cudownie odnalezionego w Hadze czy gdziekolwiek indziej. Jest dużo sprzeczności i niekonsekwencji, gdy porównamy badania i wypowiedzi.
    Pisze Pan: "Nowy okazał się też inny dowód: słój zawierający próbkę mydła, na pewno pobraną z laboratorium Spannera, przedstawioną przez prokuratora sowieckiego na procesie norymberskim. Odnalezienie go w Hadze było bodaj największym osiągnięciem gdańskich prokuratorów z IPN-u, bo wydawał się zaginiony". -
    --- Proszę wziąć pod uwagę, że już w styczniu 1945r. nie było prof. Spannera w Gdańsku. Drugi i ostatni rzut produkcji mydła miał się odbywać w lutym 1945r, kiedy profesor był w Halle. Prawo i przyzwoitość nakazują, by nie obarczać winą, gdy są wątpliwości.
    No i te różne informacje w świecie i w Polsce, często sprzeczne.

    Zapewne Pan wie, że cztery lata zajmowałem się rzekomą katastrofą smoleńska. Nauczyłem się odróżniać dowody od rozmaitych fałszywek, przy pomocy których wmówiono społeczeństwu, że brzoza spowodowała katastrofę lotniczą. Inni zaś twierdzą, że były wybuchy w locie. Nie wiadomo, na jakiej podstawie, gdy brak jakiegokolwiek dowodu na odlot Tu-154M z Okęcia.
    Co zeznawali świadkowie? - Różne rzeczy - jeden słyszał huk, drugi uderzenie, a trzeci nic nie słyszał. I komu wierzyć?
  • ------------ co Pan na to ??
    [ z uśmiechem doprowadzić Polaków na szafot ] - Bismarck

    http://zagozda.neon24.pl/post/112607,w-berlinie-strzelily-szampany
  • @ninanonimowa 16:34:20
    Przenoszę fragment linkowanej notki:
    "Tegoroczne wydarzenia na Ukrainie zostały sprowokowane przez tamtejszą niemiecką agenturę i wykorzystane przez berlińską dyplomację do wywarcia silnej presji na Rosję. W ostatnich dniach osiągnięto porozumienie, w myśl którego Moskwa osiągnie korzyść terytorialną kosztem Ukrainy. Berlin z kolei uzyskał zgodę na niemiecką aktywność na terenie enklawy kaliningradzkiej". -
    --- Ciągle biorę pod uwagę, że mogą Niemcy grać razem z Niemcami jedną partię przeciw Polsce.
  • @night rat 20:47:23
    Określenie "niepoważne" nie odnosi się do "do jakiekolwiek zbrodni, udowodnionej czy nie...", lecz do konkretnych badań i wypowiedzi.
    Tak to wygląda w moim tekście:
    "Ci, którzy tak twierdzą, nie widzą lub nie chcą widzieć, jak kruche czy fałszywe są dowody. Nie dostrzegają też, że te "co najmniej kilkanaście kilogramów mydła" (według świadka Zygmunta Mazura ponad 25 kg) są wystarczająco niepoważne w obliczu faktycznych zbrodni, dokonanych przez nazistowskie Niemcy".
  • Znając Niemców to oni mogli to robić.
    Toż oni są światowymi pasjonatami sprawności i ekonomicznej efektywności. Ja jeszcze z czasów komuny pamiętam jakieś relacje o tym mydle. Może zmyślone nie wiem. Ci Polacy co to mydło dostali coś się domyślali, podobno strasznie śmierdziało. Zamiast do IPN, lepiej znaleźć dawne relacje świadków co już nie żyją. Tyle że ... podobno tony dokumentacji komunistycznej instytucji - Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, trafiły po 89 roku do Niemiec i nigdy nie wróciły.
  • @vortex 00:50:32
    Pisze Pan: "Znając Niemców to oni mogli to robić. Toż oni są światowymi pasjonatami sprawności i ekonomicznej efektywności". -
    --- Stwierdzenie "mogli to robić" nie jest dowodem. Jeśli chodzi o efektywność ekonomiczną takiej produkcji (z chudych w końcu więźniów), to była to licha efektywność.
    Prof. Spanner był zresztą patologiem, a nie producentem mydła.
  • @zygmuntbialas 01:04:28
    Mam po prostu wrażenie że historia jest obecnie pisana od nowa. I tyle. Ktoś zajumał dokumentację i teraz mamy nowe prawdy.
  • @vortex 02:06:18
    Może nie tyle pisana od nowa, ile bardziej słyszalne są głosy sprzeciwu wobec wielu oficjalnych wersji. Historia mydlana została przywłaszczona przez żydów, choć akurat w "Medalionach" nie ma nic o nich.
    Widzę, że Pan szuka, więc wyjaśnię: moją intencją nie jest wybielanie Niemców, którzy dość ludzi wymordowali, także mojego dziadka Jana Białasa (nawet nie wiemy, gdzie są jego zwłoki).
    Niechże jednak te zbrodnie są udokumentowane. Tak się składa, że żydzi mają szczególnie wybujałą wyobraźnię.
  • @vortex 02:06:18
    Muszę dokonać korekty.
    Napisałem: "przez żydów, choć akurat w "Medalionach" nie ma nic o nich". -
    --- Miałem na myśli tylko pierwsze opowiadanie, zatytułowane "Profesor Spanner".
  • @night rat 23:20:44
    Pisze Pan: :"Słyszałem, ze pod koniec komuny przekazano Niemcom wiele oryginalnych akt, które w części trafiały finalnie i do prywatnych kolekcji". -
    --- Nic mi o tym nie wiadomo, a poczytałem trochę, by napisać trzy notki na ten temat.
    Także o archiwizacji cyfrowej nic nie wiem. Wątpię, by taka, dotycząca omawianych spraw, była.
  • @Nibiru 03:25:17
    Nie zgadzam się,
    ekonomiczne wykorzystanie zwłok stanowi dodatkowy bodziec do mordowania. Ponadto dodaje kropkę do moralnej oceny morderców.

    Otoczenie pięknej Julii jest oskarżane o handel narządami. Tak, tej Julii, która widziała potrzebę wymordowania Rosjan zamieszkujących Ukrainę. Handel narządami daje poważne zyski, tak poważne, że można tylko z tego powodu prowadzić wojnę.
  • @zygmuntbialas 00:39:09
    Po przeczytaniu wszystkich komentarzy doszedłem do wniosku, że nie tylko lokalna prasa jest w niemieckich rękach.
  • @interesariusz z PL 08:00:55
    "... doszedłem do wniosku, że nie tylko lokalna prasa jest w niemieckich rękach". -
    --- Jeśli się pisze takie zdanie, które ma coś o mnie sugerować, to ja poradzę, by być bardziej oględny w osądzie. Trzeba zerknąć, co pisałem wcześniej. Dobrze by było zapoznać się bliżej ze sprawą rzekomej produkcji mydła itd.
    W przeciwnym wypadku jest się bezczelnym trollem, których zresztą tu coraz więcej. Nazywali mnie już ruskim agentem, a ja do żadnego durnia nie pisałem, że jest żydowską wtyką czy amerykańskim pachołkiem.
  • @zygmuntbialas 00:39:09
    "Pisze Pan: :"Słyszałem, ze pod koniec komuny przekazano Niemcom wiele oryginalnych akt, które w części trafiały finalnie i do prywatnych kolekcji". -
    --- Nic mi o tym nie wiadomo, a poczytałem trochę, by napisać trzy notki na ten temat."


    Coś znalazłem jednak, dalej jakoś nie mam nastroju szukać, bo mnie nerwy biorą.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Centrala_Badania_Zbrodni_Narodowosocjalistycznych_w_Ludwigsburgu#Kontrowersje_wok.C3.B3.C5.82_instytucji
  • @vortex 15:44:56
    Przeczytałem.
    Ale czytałem też relacje, m.in. Marka Webera i dr. Dariusza Ratajczaka, którzy streszczali badania historyków, w tym żydowskich, kwestionujących produkcję mydła z tłuszczu ludzkiego.
    W całej tej historii jest zresztą tyle sprzecznych informacji, że trudno je uznać za dowody.
    Już pisałem pod jedną z trzech notek dotyczących tematu, ile moja rodzina ze strony ojca ucierpiała od Niemców w czasie okupacji. Nie mam więc do nich szczególnej sympatii, jednakże historia mydła jest - według mojej wiedzy - po prostu dęta.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej