Te oraz inne informacje o walkach wzdłuż linii demarkacyjnej są przekazane w języku angielskim przez South Front w 'Military Report' z 16 i 17 września, linki:

https://www.youtube.com/watch?v=XjMElUJiAwY

https://www.youtube.com/watch?v=9IhbJunwoQY

Powstańcy z Donbasu pozostają na swych pozyjach. W "Junge Welt" ukazał się reportaż o żołnierzach z jednostki 404, podlegającej brygadzie Prizrak, którą dowodził do 23 maja br. waleczny i niezłomny śp. Aleksiej Mozgowoj, zamordowany w skrytobójczym zamachu przez ukraińskich oprawców. Są w zespole ochotnicy z Ukrainy, Rosji, jak i z Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Izraela, Syrii i krajów nadbałtyckich. W lutym br. uczestniczył oddział w zwycięskiej bitwie o Debalcewo.

  

59ad0be0c5e94dc8d2e3694be0a9a535
 

                             ALEKSIEJ  MOZGOWOJ  (1975 - 2015

"Patrzeć w niebo"

Ukraińskie pozycje są oddalone tylko o około 500 metrów. "W świetle poranka jest szczególnie niebezpiecznie. Snajperzy próbują szczęścia" - ostrzega powstaniec i wskazuje na wzgórze. Na pobliskiej drodze wystaje znak z napisem "miny". Odcinek frontu w miejscowości Donieckij, który ma utrzymać jednostka 404, leży około 40 km od Alczewska i trudno tam dojechać, bo drogi są prawie nieprzejezdne. "To były ukraińskie czołgi - mówi komisarz polityczny, pseudonim Aleksander Krot. - Dlatego prawie wszystkie budynki w okolicy są zniszczone lub uszkodzone".

W czasach ZSRR miał Donieckij 8 tysięcy mieszkańców, po upadku 4,5 tysiąca, a teraz w czasie wojny tylko 800". Jedna z nich, Galina Zelimowa zaprasza do zwiedzenia jej zdewastowanego domu: "Pracowaliśmy całe życie i teraz zamiast płacić nam emerytury, każe Kijów do nas strzelać".

"Ciągły ostrzał artyleryjski przeciw ludności cywilnej to terroryzm" - mówi Krot i prezentuje sprzęt wojskowy, który jednostka zdobyła w bitwie pod Debalcewem. Ojciec dwojga dzieci pochodzi z sąsiedniego miasta, ze Stachanowa: "Gdy nowy rząd zaczął aresztować i zabijać przeciwników Majdanu, nie mieliśmy wyboru, jak tylko wziąć broń do ręki" - mówi.

"Hitler kaputt!" - woła kobieta i uśmiecha się, gdy słyszy, że dziennikarka pochodzi z Niemiec. W jednostce 404 jest trochę kobiet, a wśród nich młoda dziewczyna z Izraela, która informuje swych ziomków o tym, co naprawdę się tu dzieje. Rosyjskojęzyczna prasa w Izraelu jest jednoznacznie po stronie Kijowa.

Nika, 29-letnia sprzedawczyni, ma syna w szkole podstawowej. Dlaczego ryzykuje, że jej syn może zostać sierotą? - "Chcę, by miał przyszłość bez faszyzmu" - mówi. Przywiązuje dużą wagę do stwierdzenia, że należy do powstańczej armii nie pomimo, lecz ze względu na jej dziecko.

W obozie 404 jest prąd, ale nie ma wody. Sprzęt jest więcej niż ubogi. "Urządzenia sanitarne" to są miejsca, w których dba się o higienę osobistą; nie mogą one być przy najlepszej woli opisane.

Odżywianie jest spartańskie, a rozrywką zabawa ze zwierzętami. "Miłość do zwierząt jest ogromna. Zatrzymywano już czołgii przerywano ogień, by uchronić psy przed śmiercią" - opowiada Nemo, włoski antyimperialista. Że też zabijanie ludzi nie sprawia mu i jego towarzyszom radości, widać, gdy tłumaczy, dlaczego tu jest: "Jestem komunistą, dlatego moim obowiązkiem jest zapobiegać tworzeniu się faszystowskiego bloku w sercu Europy".

Lucky, anarchistyczny skinhead z Madrytu chce coś uczynić przeciw szalejącemu antyrosyjskiemu rasizmowi. (...)

"Nie jesteśmy gołębiami, lecz żołnierzami - mówi inż. Piotr Birjukow, dowódca jednostki 404. - Nie należy zapominać, co stało się po pożarze Reichstagu" - dodaje inżynier z Syberii. Jest przekonany, że wojna skończy się tylko wtedy, gdy pokonana zostanie faszystowska zaraza.

Wydarzenia w Odessie 02 maja 2014 roku, gdy ukro-naziści podpalili budynek i zamordowali dziesiątki ludzi, spowodowały, że musiał podjąć walkę zbrojną, "by przyszłe pokolenia mogły patrzeć w niebo, a nie w przepaść".

Napisała: Susann Witt-Stahl

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do niemieckiej wersji:  http://www.jungewelt.de/2015/09-12/025.php?sstr=ukraine

 

Co się dzieje na świecie - 18.09.2015.

 

A więc Europa szarpie się z muzułmańskimi uchodźcami /"uchodźcami". Oglądam kilkakrotnie poniższy krótki film: 
 
 
 
 
 
Ze względów technicznych dołączam link do filmu:    https://www.youtube.com/watch?v=_PnapmSRO2I&feature=player_embedded
 
... I zastanawiam się, kto tu jest agresorem, a kto ofiarą. Do czego to dochodzi! Amerykanie bombardują Syrię, Niemcy obiecują przyjęcie, werbunkowi pobierają ciężkie pieniądze za przewóz i obiecują pracę i socjał w Bundesrepublice, a tu im granicę zamykają!
 
Europejskie media mainstreamowe (zwane czasem ścierwo- czy łże-mediami) opanowały narrację i ukierunkowały niektórych na miłość i większość na nienawiść do muzułmanów. O to zapewne chodziło. Smutne to! Bardzo smutne!
 
Problem jest wielopłaszczyznowy i bardzo skomplikowany. Jeden z aspektów omawia (oddajmy w końcu głos drugiej stronie!) prezydent Syrii Bassar al-Assad:
 
 

                            Bassar al-Assad, prezydent Syrii

Dziennikarz: Panie prezydencie, obecnie trwa ogromny napływ uchodźców — w znacznym stopniu uchodźców z Syrii — do Europy. Jak Pan rozważa potencjalnie tych ludzi, którzy są teraz zmuszeni do opuszczenia Syrii?

Bassar al-Assad: Każdy człowiek, który opuszcza Syrię, to niewątpliwie strata dla kraju, bez względu na jego pozycję czy możliwości. Mówię o wszystkich obywatelach z wyjątkiem terrorystów. Więc dla nas ta migracja to ogromna strata. Jeśli wierzyć propagandzie zachodnich mediów, to wszyscy oni uciekli od państwa syryjskiego, które ich jakoby prześladowało i zabijało.

Przekazywano to tak, jakby oni byli wrogami państwa. Jakie było zdziwienie Zachodu, kiedy większość z nich w dniu wyborów prezydenckich w Syrii udała się do urn, aby oddać swój głos na prezydenta. I to prawie zawsze tego samego, który rzekomo ich zabija. Był to poważny cios dla propagandystów. Faktem jest bowiem to, że w rzeczywistości osoby te opuściły Syrię głównie ze względu na terrorystów i ze strachu przed śmiercią, ale także z uwagi na pochodne konsekwencje terroryzmu.

W warunkach terroru i zniszczenia infrastruktury nie ma możliwości zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb. W rezultacie ludzie uciekają przed terroryzmem i szukają możliwości do zarabiania na życie w jakiejkolwiek innej części świata. Kraje zachodnie opłakują uchodźców jednym okiem, a drugim celują w nas z karabinu. Konieczne jest usunięcie przyczyn tego problemu. Jeśli Europejczycy są naprawdę zaniepokojeni losem uchodźców, to niech oni przestaną wspierać terrorystów. Takie jest nasze zdanie w tej kwestii. Jest to sedno kwestii uchodźców.