"Deutsche Wirtschafts Nachrichten" o godzinie 00:36: "Eksplozja przed stadionem w Paryżu, atak na restauracje, 40 zabitych".

"W czasie meczy piłkarskiego Niemiec i Francji doszło do dwóch eksplozji. W tym czasie miały miejsce dwie strzelaniny, podczas których zginęło wielu ludzi".

 

Nach dem Spiel liefen die Zuschauer auf das Spielfeld. (Screenshot: ARD)

                            Po meczu pobiegli widzowie na pole gry

DWN o godzinie 00:40: "Prezydent Hollande ogłasza stan wyjątkowy we Francji. Mieszkańcy Paryża powinni pozostać w swych domach".

DWN o godzinie 00:57: "Terroryści zastrzeleni. Policja szturmuje halę koncertową Bataclan, by uwolnić zakładników".

DWN o godzinie 01:18: "Kanclerz Angela Merkel powiedziała, iż jest głęboko wstrząśnięta z powodu ataków terrorystycznych w Paryżu".

Onet.pl: "Zakończył się szturm policji na salę koncertową. Policja zastrzeliła dwóch terrorystów i ujęła jednego. Według nieoficjalnych informacji jest on powiązany z Państwem Islamskim".

Wcześniej pisał onet.pl o strzelaninie: "Świadkowie relacjonują, że zamachowcy, strzelając do ludzi, krzyczeli: "Allahu Akbar".

Mój komentarz: Nadgorliwi są ci zamachowcy (jak i w innych podobnych przypadkach), gdy wołają "Allahu Akbar".

Komentarz blogera @PontoSarmata wraz z załączonym przez niego filmem: "Rebelianci NATO krzewią "islam" w Paryżu. Srakozy & Co ma to co chciał".

 

 

 

Wcześniej pisał onet.pl: "To kolejny atak zamachowców na Francję. Przypomnijmy, że 7 stycznia 2015 r. miał miejsce zamach na redakcję francuskiego magazynu satyrycznego "Charlie Hebdo". Zginęło w nim 12 osób, w tym ośmiu członków redakcji tygodnika. Ataku dokonali islamscy terroryści, którzy w ten sposób chcieli dokonać odwetu za zamieszczanie przez gazetę karykatur ośmieszających ich zdaniem proroka Mahometa i islam".

Pisałem w styczniu o tragifarsie z Charlie Hebdo w roli głównej: "Zamach w Paryżu jest najśmieszniejszą akcją fals flag, jaką kiedykolwiek widzieliśmy" - twierdzi Georg Duff.

W portalu Veterans Today ośmieszył Gordon Duff oficjalną wersję paryskiej masakry w pomieszczeniu redakcji Charlie Hebdo. Według niego była cała historia ustawiona i nie była filmowana w Paryżu, lecz w innym mieście lub w studiu. "Zamach w Paryżu jest najśmieszniejszą akcją fals flag, jaką kiedykolwiek widzieliśmy" - twierdzi brytyjski naukowiec.

Ale nie jest nam do śmiechu, a spektakl dalej trwa".

Tak było niespełna dziesięć miesięcy temu. A dzisiaj?