Postawili przed ratuszem kilka pojemników na śmieci, w których zamierzali umieścić określonych radców miejskich.

Nie wyszło nazistom zgodnie z planem. Jeden z radnych przyszedł bowiem w mundurze wojskowym, uzbrojony w pistolet maszynowy i otworzył ogień do neobanderowców. Gieroje dali drapaka. Mimo że nikt nie został ranny, faszyści wezwali na pomoc policję, która musiała rozbroić radnego. Poniższe wideo pokazuje działania policji wobec nieustraszonego radnego w celu złożenia broni:

 

 

W ukraińskich mediach mówią ostatnio niewiele o zbliżającej się ofensywie przeciw Donbasowi. Dalej są to oklepane kłamstwa: ofensywa jest rzekomo potrzebna, by wypędzić rosyjską armię z Donbasu.

Propaganda anty-krymska osiągnęła ponownie nowe szczyty. Od czasu zestrzelenia rosyjskiego samolotu wojskowego rząd kijowski współpracuje z Turcją zgodnie z hasłem: "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Turcja zaopatruje bojców Prawego Sektora w broń i odzież.

 

                        Tureccy nacjonaliści na blokadzie Krymu

Jako że blokada żywnościowa wobec Krymu nie przyniosła oczekiwanych skutków, a blokada energetyczna spaliła też na panewce, planuje Kijów blokadę morską. Turcja (na zlecenie NATO?) chce dostarczyć puczystom urządzenia do tejże blokady. Prawdopodobnie ten "strzał" będzie znowu chybiony.

Od czasu gdy półwysep ponownie wrócił do Rosji, zaplanowały tureckie firmy inwestycje na około 5 miliardów dolarów, głównie w sektorze turystycznym. Wszystkie projekty zostały teraz wstrzymane po konsultacjach z Moskwą. Najwyraźniej ani Krym, ani Moskwa nie mają interesu sprowadzać Turków na półwysep.

Ukraina znajduje się teraz na prostej drodze do hiperinflacji i oficjalnie ogłoszonej niewypłacalności. W 2015 roku otrzymał rząd z MFW i UE kredyty w wysokości 10 mld dolarów. Wszystkie programy naprawy finansów okazały się strzałem w piec. Pieniądze zniknęły w ciemnych kanałach, to jest w wyniku korupcji rządu, zainstalowanego przez Zachód.

Protesty ludności w środkowej i zachodniej Ukrainie stają się coraz bardziej zacięte. Górnicy, którzy zablokowali przejścia graniczne do Polski dla samochodów ciężarowych, zapowiadają zniesienie blokady po wypłaceniu im zaległych pensji. Od maja br. górnicy nie otrzymali żadnego wynagrodzenia, a wcześniej przez rok dostali połowę zarobków.

Od paru dni jednostki wojskowe przemieszczają się w kierunku granicy ukraińsko - polskiej. Na drogach tranzytowych zostały wzmocnione też stanowiska snajperskie. Można teraz spekulować na temat przyczyn. Zapewne chce kijowska junta być przygotowana do stłumienia ewentualnego powstania, które może wybuchnąć po wprowadzeniu podwyżek podatków i cen.

Od wielu dni w sklepach i supermarketach kupują ludzie towary na zapas.

Przetłumaczył: Zygmunt Białas

Link do niemieckiego tekstu:  http://quer-denken.tv/index.php/1965-bericht-aus-der-ukraine-24

 

Nie tylko górnicy protestują. W ostatnią niedzielę kilka tysięcy ludzi demonstrowało w Kirowogrodzie, protestując przeciw zmianie nazwy miasta na Ingulsk. Tych zmian nazw miejscowości miast i ulic jest dużo w ramach tzw. "dekomunizacji".

Protestują też rolnicy, przeciwni wprowadzeniu nowego kodeksu podatkowego, narzuconego przez MFW. W 11 regionach zablokowano drogi: