Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1184 posty 19779 komentarzy

Co się dzieje w Rosji - 15.08.2016.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pisze Tiamat: "Lata budowania w ludziach pogardy i nienawiści do innych i usprawiedliwiania masowych morderstw zrobiły swoje".

Rosyjski bloger Igor Kabardin napisał w livejournal.com tekst krytyczny wobec polityki prezydenta Rosji Władimira Putina. Pisze m.in.:

„Po pierwsze: sądząc po wszystkim, do kremlowskich tępaków zaczęło docierać, że pokojowe rozwiązanie sytuacji na Ukrainie jest niemożliwe.
Po drugie: dla nikogo to nie sekret, że w Rosji narasta niezadowolenie. (…) W mojej skromnej opinii, poziom tego niezadowolenia, przekroczył już czerwoną kreskę i podnosi się do sytuacji rewolucyjnej w kraju.
Po trzecie: tutaj – mówiąc nawiasem – zagra dawno bita syryjska karta Putina. Próba prowadzenia tam wojny połowicznie, podobnie jak na obszarze post-radzieckim, musi w konsekwencji przywieść do klęski”.

Całość tekstu w języku polskim:
//zygmuntbialas.blog.pl/2016/08/13/co-sie-dzieje-w-rosji-13-08-2016/

Odniosła się do linkowanego tekstu pani Tiamat, pisząc:

Nie mam zamiaru oceniać, co powinien, a czego Putin nie powinien, bo nie znam się na strategiach. Raczej jestem obserwatorką przeszłości i trochę teraźniejszości niż prorokiem. Z tego, co ja rozumiem, to zawsze są dwie ‚toczki zrjenia’. Jedna szkoła – to stara chińska, jak i rosyjska taktyka kunktatorska. Kosztuje wiele ofiar, ale ratuje kraj.

 

 

Putin jest kunktatorem. Nie mam pojęcia, czy to dobrze, czy źle, bo nigdy nie byłam i nie będę w sytuacji Rosjan, a tym bardziej Putina. Oczywiście, że jest duża presja na Putina, żeby zająć Kijów. Myślę, że wielu Rosjan podziela tę opinię. Inni Rosjanie popierają starą chińską zasadę odczekania, aż się wróg zmęczy. Na razie, mimo ogromnej niechęci do Rosji, Ukraińcy coraz częściej zadają sobie pytanie, co im ten majdan przyniósł i ‚po co my tę żabę jedli’.

Mimo, ze władze na Ukrainie opowiadają, jak to wspaniale jest teraz, i że wygrali walkę z Sowietami (czym odbierają zaszczyt Wałęsie), a w Donbasie to ‚wraże separatysty’ i Ukry na samo słowo ‚Moskwa’ dostają trzęsionki – to z Ukrainy nagminnie uciekają ludzie, gdzie pieprz rośnie. Ponad trzy miliony w Rosji, milion na Białorusi i tyle samo w Polsce, i gdzie się da. No i ci w Donbasie i na Krymie tez już nie wrócą. Ukraińcy są wściekli, że na Krymie spokój. Przebija zazdrość, ale tez i zadawnione pretensje. Prasa ukropska jest straszna, ale już nie taka buńczuczna jak na początku tej bolszewickiej rewolucji.

 

Władimir Putin // Recep Tayyip Erdogan

Kunktatorstwo Putina przynosi jednak pewne frukta. Nie uderzył na Turcję po tym skandalicznym zestrzeleniu samolotu nad Syrią. Teraz ma po swojej stronie i Turków, i Syryjczyków, którzy na razie niewiele znaczą.

Francja i Włochy mają duże problemy nie tylko z powodu sankcji, ale i z powodu wizyt parlamentarzystów na Krym, którzy teraz stanowią silne lobby – nie tylko w swoim kraju – na korzyść uznania obecnego statusu Krymu. Nie chodzi tylko o sprawiedliwość historyczną. Chodzi o ogromne straty gospodarcze. Amerykanie zachowują się jak kiedyś w Iraku, obiecując Kurdom gruszki na wierzbie, po czym nie dowieźli wierzb i gruszki nie miały skąd spadać. To nie znaczy, że korporacje amerykańskie zrezygnowały z Ukrainy. Ale nie chcą płacić za wojenkę własnymi pieniędzmi. Chevron już się wycofał na stałe.

Zachodnie media ciągle traktują Putina jak zapowietrzonego i wprowadziły w swoją własną kampanię wyborczą – oprócz własnej korupcji – stalinowską zasadę ścigania tych, którzy mają cokolwiek pozytywnego do powiedzenia na temat Rosji czy Putina. Przykładem jest Donald Trump. Putin powiedział w Petersburgu, że Trump jest ‚jarki’[energiczny(?)] – myślę, że miał na myśli ‚pyskaty’.Amerykańska prasa zrobiła z Trumpa ruskiego agenta. Widać nauczyli się od polskich‚blogierow‚.Największym grzechem Trumpa jest nie to, że co chwilę gada co innego i nie stać go na fryzjera, ale to, że się zapytał, ‚co złego jest we współpracy z Rosją’. Nieprawdopodobna obelga dla amerykańskich rusofobów.

Europa jakoś chwieje się w posadach – nie wiadomo, w którą stronę się przewróci, ale Europa nie jest przygotowana do obecnego kryzysu. Osłabienie Europy jest w interesie USA – pod warunkiem, że będzie lojalna wobec USA. Powiadają, że stół na trzech nogach jest stabilny. Może. Na razie USA, Rosja, Chiny się równoważą.

Putin zabiega o względy nowej madame w Anglii. Nie umiem powiedzieć, czy mu się powiedzie. Ale tym swoim kunktatorstwem, upieraniu się przy egzekwowaniu praw potwierdzonych i podpisanych przez wszystkie zainteresowane państwa – izolowany, wyśmiewany – ma Putin swoje sukcesy. Gruzja poprosiła Putina o rozmowy, bo okazało się, że nie Putina, a baz USA należy się bać. Prasa na ogol nie pisze, jak strasznie zubożała bogata niegdyś Gruzja. Osetia Poludniowa od dawna chce być z Rosja, Kazachstan jest w podlej sytuacji: Nursultan chyba się zorientował, że się troszkę w tych amerykańsko – żydowskich amorach zaplątał. Nie wiem, jaki będzie efekt końcowy. Sytuacja jest poważna. Iran pomaga w negocjacjach z Azerbejdżanem – tez sprawa bardzo poważna. Zachód niełatwo zrezygnuje z czegokolwiek.

Oscylowanie między Iranem, Syrią, Jordanią, USA i Izraelem wymaga sztuczki linoskoczka. I USA próbują rozbić BRICS. I do tego doszła jeszcze Ukraina, i pieski nadbałtyckie, które właściwie nie mają większego znaczenia ale… Zachód chce ‚wycyganić’ Kaliningrad jako wolne miasto, które stałoby się członkiem UE. Bardzo upodlona jest Szwecja – praktycznie rzucona na kolana.

Chcę przez to powiedzieć, że Rosja jest osaczana z każdej możliwej strony; Szykanowana przez zachodnich polityków, szkalowana w mediach, a teraz te idiotyzmy w Rio. Dlatego rozumiem, że naród rosyjski jest niespokojny. Rozumiem, że trwają bardzo gorące dyskusje w prasie, w domach i prywatnych spotkaniach. Zwłaszcza po ostatnim oświadczeniu kolejnego amerykańskiego debila, że należy mordować Rosjan, gdziekolwiek się pojawią. Rosjanie mają się czego bać. I naturalnie, że ludzie mają różne propozycje rozwiązań. Może nie tak drastyczne jak publiczność USA, która ma już po dziurki w nosie kolejnych niepoważnych gangsterów w Waszyngtonie.

 

Rosjanie mogą się cieszyć i mają też powody do obaw

Jednak jako całość naród rosyjski się sprawdza. W ramach solidarności Rosjanie nie polecieli do Turcji na wakacje. Nikt nie gardlował na sankcje przeciwko Turcji i embargo na kraje Europy. Naturalnie, że sankcje wobec  Rosji miały negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę. Ale upadek rubla się nie sprawdził. Indie zrobiły duże zakupy w Rosji: zakupiły dwa bloki elektrowni atomowej z lekką wodą i zamówiły jeszcze dwa. Rosja wygrała ten przetarg z USA i Francją. Indie zakupiły też od Rosji duży okręt wojenny- krążownik; łodzie podwodne i samoloty bojowe, czym niewątpliwie podratowały rosyjski budżet.

Chiny zaś otwarcie potwierdziły, że poprą Rosję militarnie w każdym konflikcie. Jest to tez w interesie Pekinu. Chiny zamówiły w Rosji najnowocześniejsze myśliwce bojowe, lepsze od amerykańskiego Raptora -22. Razem z Chinami Rosjanie budują kanał w Nikaragui. Kanał Panamski jest trochę stary i ciasny.

No więc naturalnie Rosja stoi przed poważnym problemem: czy zaplątać się w konflikt z Ukrainą i rozpętać ‚hasbarę’ na cały świat i dać nowe powody do wrzasków i zbrojenia NATO. Zaplątanie się na Ukrainie może przynieść różne efekty, ale Putin tłumaczy, że przecież trudno bombardować Kijów. Tam mieszkają ludzie, i dzieci też.

Czy z wielkim trudem i mozołem budować mosty z różnymi państwami? – Jest to ryzykowne przedsięwzięcie, bo już nie mamy na świecie suwerennych, niezależnych państw, które mogą decydować o sobie. Lata budowania w ludziach pogardy i nienawiści do innych i usprawiedliwiania masowych morderstw zrobiły swoje. Nie potrzeba debila Morella z USA, byłego szefa CIA , który wręcz w wywiadzie dla telewizji stwierdza, że należy mordować po kryjomu każdego Rosjanina i Irańczyka.

A nasz Cejrowski – katolik(?), nie z CIA, tylko od Sorosa, tez publicznie nawołuje do mordowania Rosjan… wszystkich po kolei. I jeszcze proponuje palić rosyjską literaturę. Obu tych panów wyobrażam sobie jako dżentelmenów z epoki kamienia jeszcze nierozłupanego, odzianych w niewyprawione skóry z dzikich zwierząt i z maczugami, dyskutujących o wyższości kolczastej maczugi nad obustronną dzidą.

Więc gdy chodzi o strategie militarne, to ja nie umiem powiedzieć, która taktyka jest lepsza: Kutuzowa czy Obamy. Nie znam potencjału militarnego USA i nie znam potencjału Rosji.

Ja się po prostu boję wojny.

Napisała: Tiamat

 

KOMENTARZE

  • 803 wejść i żadnego wpisu ? co jest ! żydzi zapomnieliście języka w gębie
    Cisza jak na cmentarzu !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . Kto finansował 100 tyś czeczenów w Polsce ?
  • @ele 17:07:51
    a co tu komentować, jak wszystko jest tak jak powinno napisane w artykule.
  • @ele 17:07:51
    "... żadnego wpisu?" -

    --- Rozkręci się jeszcze :)
  • @Oświat 17:26:23
    "... wszystko jest tak jak powinno...". -

    --- Mnie jest trudno komentować wpisy Tiamat. Po prostu wyczerpie temat i właśnie 'wszystko jest tak jak powinno' :)
  • @zygmuntbialas 18:09:13
    No to postawmy takie pytanie –Gdyby Stalin żył jeszcze dzisiaj, ale od kilku już lat na emeryturze, jak by ocenił politykę Putina w odniesieniu do zachodu i do Ukrainy?
    Wybierz odpowiedź.

    Pochwaliłby.
    Ocenił jako zbyt ustępliwą.
    Kazał wiernym sobie ludziom Putina rozstrzelać.
  • @
    "Boję się wojny"

    Moja prywatna rada - wyprowadzić się na (małą) wieś...
    Wojska przejdą (o ile w ogóle dotrą) i pojadą dalej.
    No i małe wsie są daleko od aglomeracji, nawet atom nie straszny...
  • Putin słusznie nie atakuje Ukrainy
    Niedługo będzie zima, jeżeli będzie normalna, to Ukraina sama upadnie, bez pomocy Rosji. Gdyby Rosja weszła do Ukrainy, to musiałaby żywić dodatkowo kilkadziesiąt milionów ludzi, zapewnić im ogrzewanie i inne podstawowe rzeczy, a tak, to może spokojnie patrzeć, jak banderowska Ukraina pada na pysk.
  • @Oświat 18:18:52
    Byłoby jak w tych nowych nielogicznych testach na prawko:
    prawidłowa odpowiedź A, B i C.
    Pozdrawiam.
  • jest power ale...
    Pani Tiamat tez moze sie mylic.Moze to wszystko nie jest takie oczywiste, moze interesy inne sa ponad tymi logicznymi interpretacjami. Widzialne podzialy sa zbyt oczywiste aby byly prawdziwe, prawie tak widzialne jak w hipnotycznych mediach dla goim. Najwiekszym dramatem wszystkich klamstw jest smierc bezbronnych ludzi i cierpienie . Plemie zmijowe upadnie albo zniszczy Ziemie, innej opcji nie ma.

    Pozdrowil
  • @Oświat 18:18:52
    /Pochwaliłby.
    Ocenił jako zbyt ustępliwą.
    Kazał wiernym sobie ludziom Putina rozstrzelać/

    Wszystkie trzy warianty odpowiedzi zawierają nadmierną dozę mitów na temat Stalina.Był to polityk pragmatyczny; kiedy wymagała tego sytuacja szedł na ustępstwa,kiedy widział że sprawy rozwijają się w dobrym kierunku -chwalił,kiedy trzeba było wykazywał nieugiętość.
    Paralele między Stalinem a Putinem zaczęto zauważać (jedni ze zgrozą inni z nadzieją) gdzieś tak około 2005.
    Obu polityków łączy jedno-nastali w najgorszym dla państwa momencie,kiedy wydawało się że to już koniec.Obydwaj jakimś niepojętym sposobem (wielu przypisuje to mistyce) zdołali nie tylko powstrzymać stan rozpadu państwa ale jeszcze wzmocnić go i wywindować na arenie międzynarodowej.
    Teraz wielu,bardzo wielu oczekuje powtórki 1937r
    http://izrus.co.il/files/image/2011/12/28/putin.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=eX2lv6VZzL4

    PS
    rok 1937 to rok w którym nastąpiła Wielka Czystka w efekcie której odsunięta została cała poleninowska gwardia bolszewików.Dotknęła (czystka) wyłącznie aparatu władzy dlatego w przeciwieństwie do Leninowskiego Wielkiego Terroru, jest tak nagłośniona.
    A czyż można sobie wyobrazić bardziej miłe sercu przeciętnego obywatela życzenie niż Dom Rządowy opustoszały z lokatorów?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dom_na_nabierie%C5%BCnoj
  • Chiny zaś otwarcie potwierdziły
    //Chiny zaś otwarcie potwierdziły, że poprą Rosję militarnie w każdym konflikcie//

    marzenia nic nie kosztują
  • @Oświat 17:26:23
    Chciałem to właśnie powiedzieć. Trudno o komentarz. Wystarczy 5*
  • Rząd w Berlinie zarzucił Moskwie cynizm w postępowaniu wobec Syrii
    Spotkanie Siergieja Ławrowa z Franiem-​Walterem Steinmeierem ws. Syrii i Ukrainy. Niemcy zarzucają Rosji cynizm w kwestii Aleppo

    W obliczu ponownego wzrostu napięcia między Moskwą a Kijowem minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wezwał do zachowania spokoju. Obecnie jest "decydujące, by nie pozwolić porwać się emocjom i nie działać w ekstremalny sposób" - powiedział Ławrow w poniedziałek po spotkaniu z szefem niemieckiej dyplomacji Frankiem-Walterem Steinmeierem w Jekaterynburgu. Ławrow zaapelował, by "z zachowaniem powściągliwości ustabilizować sytuację". Jednocześnie ostrzegł, że Rosja "w zarodku stłumi" każdą próbę wtargnięcia na jej terytorium.

    Rosja oskarża Ukrainę o prowokacje na zaanektowanym przez siebie Krymie zarzucając jej potajemne wysłanie na Krym uzbrojonych grup. Według rosyjskiej służby bezpieczeństwa FSB, zapobiegła już ona zamachom na Krymie i zatrzymała szereg "terrorystycznych dywersantów". Ukraina, która odrzuca te zarzuty, postawiła swoje wojsko w stan gotowości.

    Frank-Walter Steinmeier po raz kolejny podkreślił zaniepokojenie niemieckiego rządu ponownym wzrostem napięcia między Kijowem i Moskwą. Berlin nie ma jednak żadnych własnych informacji na temat rosyjskich doniesień o ukraińskich dywersantach, którzy mieliby zamiar przeprowadzić zamachy na Krymie. - Trzeba zaniechać teraz wszystkiego, co mogłoby prowadzić do dalszej eskalacji - z naciskiem powiedział Steinmeier.

    Szef niemieckiej dyplomacji podkreślił jednocześnie, że zarówno Rosja, jak i Ukraina, zapewniły go, że będą przestrzegały uzgodnień porozumienia z Mińska. Mimo trwających ciągle walk w Donbasie Steinmeier nie traci optymizmu. - Myślę, że możemy zapewnić lepsze i bardziej skuteczne zachowanie rozejmu na wschodniej Ukrainie - stwierdził. Niemiecki socjaldemokrata widzi też szanse rozwiązania kwestii politycznych takich jak prawo wyborcze i autonomia Donbasu.

    Steinmeier poinformował też, że rozmawiali z Siegiejem Ławrowem o planowanych na wrzesień negocjacjach w sprawie Ukrainy kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz prezydentów Rosji, Francji i Ukrainy. Rozmowy w tzw. formacie normandzkim mają się toczyć przy okazji szczytu G20 w Chinach. Prezydent Rosji Władimir Putin podał w ubiegłym tygodniu w wątpliwość sens takiego spotkania.


    Damaszek i Moskwa nie chcą być oszukane

    Z kwitkiem odprawił natomiast Ławrow szefa niemieckiej dyplomacji, kiedy ten próbował przekonać go do ogłoszenia w Aleppo dłuższego zawieszenia broni. - Sytuacja humanitarna w Aleppo jest katastrofalna. Dłużej tak nie może być - ostrzegł Steinmeier. Wielokrotnie wskazywał już, że trzygodzinne przerwanie walk nie wystarczy, by dotrzeć do miasta z pomocą humanitarną dla ludności. Steinmeier powtórzył w rozmowie z Ławrowem swoją propozycję, by w braku innych możliwości został utworzony most powietrzny.

    Ławrow wskazał na dotychczasowe inicjatywy syryjskich i rosyjskich sił zbrojnych: cztery korytarze humanitarne dla ludności cywilnej i codziennie trzygodzinne zawieszenie broni. Zauważył też, że w przypadku każdej akcji humanitarnej trzeba być pewnym, że pomoc nie trafi w ręce terrorystów.

    Według niemieckiego eksperta ds. Bliskiego Wschodu, Güntera Meyera z uniwersytetu w Moguncji, ostatnie zawieszenie broni pod auspicjami ONZ dżihadyści wykorzystali do przemycania do Aleppo terrorystów i broni. Jak powiedział w poniedziałek Meyer na antenie rozgłośni Deutschlandradio Kultur, dostawy broni finansowały za pośrednictwem Turcji Katar i Arabia Saudyjska. Damaszek i Moskwa nie mają zamiaru dać się ponownie oszukać.

    "Cyniczna postawa Rosji"


    Ostro skrytykował natomiast stanowisko Rosji rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. - Ogłoszeniem codziennie trzygodzinnej przerwy w walkach nie ulży się cierpieniom ludności. Ma to brzmieć wprawdzie jak pójście na ustępstwa, w rzeczywistości jest jednak cynizmem, każdy bowiem wie, że trzy godziny nie wystarczą, by rzeczywiście stworzyć możliwość dostarczenia ludziom pomocy - powiedział Seibert w poniedziałek w Berlinie.

    Elżbieta Stasik, Deutsche Welle / DPA, AFP
  • @Oświat 18:18:52
    Pamiętając z historii jego taktykę, (tylko w odniesieniu do polityki międzynarodowej) na pewno by go pochwalił.
  • @laurentp 19:03:08
    Bezsensowne!
  • @Husky 22:46:11
    /Ma to brzmieć wprawdzie jak pójście na ustępstwa, w rzeczywistości jest jednak cynizmem, każdy bowiem wie, że trzy godziny nie wystarczą, by rzeczywiście stworzyć możliwość dostarczenia ludziom pomocy - powiedział Seibert w poniedziałek w Berlinie. /

    A tak konkretniej; to jakiej pomocy udzielił niemiecki rząd syryjskiej ludności?
  • @ikulalibal 22:52:39
    a rosyjski
  • @Husky 23:02:59
    /a rosyjski/

    bardzo wydatna i systematyczna (dwa, trzy, transporty każdego miesiąca)

    https://www.google.pl/search?q=%D0%B3%D1%83%D0%BC%D0%B0%D0%BD%D0%BD%D0%B0%D1%8F+%D0%BF%D0%BE%D0%BC%D0%BE%D1%89%D1%8C+%D0%A1%D0%B8%D1%80%D0%B8%D1%8F&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=8i-yV6CwHtKv8weinbbIBA
  • @Oświat 18:18:52
    "Gdyby Stalin żył jeszcze dzisiaj, (...), jak by ocenił politykę Putina w odniesieniu do zachodu i do Ukrainy?" -

    --- Myślę, że pochwaliłby za umiejętną i skuteczną obronę interesów Rosji i za jego wkład w utrzymanie pokoju na świecie.
  • @Katana 18:35:01
    Witam Pana :)

    "... czegoś się trzeba trzymać..". -

    --- Gdy porządnie zorientujemy się, o co chodzi, gdy zdamy sobie sprawę, w jaki sposób USA prowokują wojny, na których giną ludzie różnych nacji, to wybór zdaje się być prosty.
  • @laurentp 19:03:08
    "... wyprowadzić się na (małą) wieś...". -

    --- Taką radę przekazuje też szejk Imran Hosein swoim wiernym :)
  • @jazmig 20:23:35
    "Putin słusznie nie atakuje Ukrainy". -

    --- Tak. Uważam podobnie :)
  • @Zorion 21:14:23
    "Najwiekszym dramatem wszystkich klamstw jest smierc bezbronnych ludzi i cierpienie". -

    --- Tak. O tym często pisze pani Tiamat, i ja też.
  • @Husky 22:46:11
    "Rząd w Berlinie zarzucił Moskwie...". -

    --- Porządne informacje na temat hipokryzji rządu Merkel można znaleźć w niemieckich portalach:
    --- quer.denken.tv
    --- jungewelt.de
    i jeszcze w innych.
  • @ikulalibal 22:52:39
    "... jakiej pomocy udzielił niemiecki rząd syryjskiej ludności?" -

    --- Niemcy i Polska, jak i cała UE przedłużyła sankcje gospodarcze wobec Syrii, zwiększając tym biedę ludności cywilnej;
    --- Rząd niemiecki jest zadowolony, że przemysł zbrojeniowy dzięki eksportowi ma swój Schwung w tej całej mizerii.
  • Trochę politycznej fikcji. Spotkanie Stirlitza z Putinem w Szwajcarii
    https://www.youtube.com/watch?v=2VZkjyI-AbU

    Hilary Clinton w realu na spotkaniu z dziennikarzami :

    https://www.youtube.com/watch?v=F2IpX0kuII4

    Jaki to syndrom ?

    A może zawiesił się jej defibrylator ?

    http://i2.wp.com/www.thomaswictor.com/wp-content/uploads/2016/08/defibrillator_vest.1.jpg

    http://i1.wp.com/www.thomaswictor.com/wp-content/uploads/2016/08/defibrillator_vest.2.jpg
  • @laurentp 19:03:08
    Bardzo dziekuje za spozniona troszke porade.

    Ja mieszkam na wsi, nawet nie takiej duzej , na pustyni ale nad morzem i jak na razie z dala od 'wielkich zdarzen'.
    U nas cicho, spokojnie, po zatoce plywaja delfiny.
    Byc moze, my tu z daleka od zdarzen ogladamy swiat w innej perspektywie. A moze w takiej samej ale z innego podworka.

    Bo gdy laze po zatoce, pustej, spokojnej i prawie bezludnej, i ide na troche bardziej ludna przystan rybacka, mysle sobie ze wszystkie dzieci na swiecie powinny miec takie samo spokojne dziecinstwo jak tu ... nad zatoka; ogladac delfiny i lowic ryby na wedke z mola, kapac sie w morzu; u nas w zatoce nie ma fal, woda jest plytka i bardzo czysta.

    I nie sposob jednak zapomniec, ze poza nasza spokojna zatoka istnieje inny swiat i karuzela zdarzen. (Kiedys tak samo mysleli mieszkancy Hercegnovi w slonecznej, sennej Dalmacji).

    Czemu wszedzie nie moze byc tak spokojnie i "normalnie"?

    Dzis cale rano mysle o dzieciach w Jemenie, ktorych rozszarpaly bomby amerykanskie zakupione przez bogatych Arabow.

    Na naszym, nie bardzo duzym molo, ojciec z dziecmi lowi ryby. Wlasnie zlapali na duza wedke mala rybke:

    "Daddy, daddy, dlaczego ta ryba tak sie wije i skacze?
    "Nie wiem- odpowiada leniwie tatus.
    "Daddy, czemu ryby tak skacza i skacza" ?- dziewczynka nie daje za wygrana.

    "Widac lubia" - odpowiada debilny tatus.

    A mnie sie przypomina 'skaczacy" Donbas.

    I najbardziej niepokoi mnie podejrzenie, ze to mordowanie spokojnego swiata, mordowanie dzieci, kobiet , starcow- ta cala wojna jedna po drugiej przeciwko cywilnej ludnosci swiata jest spowodowana najwieksza dewiacja wspolczesnego swiata:

    ZYSKIEM ZE SPRZEDAZY BRONI.

    Po co komu tyle pieniedzy? Im wiecej zabitych - tym wiecj pieniedzy.
    Byc moze broni na sprzedaz nie zabraknie. Ale moze zabraknac ludzi.
    Najwieksze biznesy w tej chwili robi sie na mordowaniu mieszkancow naszej planety.. dziwne sa niektore cywilizacje.

    No wiec czasami i ucieczka na wies nie wyleczy ze strachu przed wojna...
    i handlarzami bronia.

    Pisal kiedys Horacy:
    "Na coz nam w zyciu majatek zbyt duzy?
    Jakiz niepokoj po swiecie nas wlecze?
    Czyz sam przed soba, w tulaczej podrozy
    Umkniesz, czlowiecze?"

    A Czech, Bohumil Hrabal , pisal kiedys, ze "kazdy ma w mozgu taka mala szczelinke - i nie da sie nas odwszyc z wolnosci".
    No wiec, wycieczka na wies ma swoje dobre strony, ale moze nie zapewnic 'spokoju duszy', a napewno nie 'zaceruje' tej malej szczelinki w mozgu.

    Serdecznie pozdrawiam znad zatoki
  • Ja z Pania Tiamat niesmie dyskutowac.To jest to.Madrosc.
    Czy mozna dyskutowac z madroscia?
  • @detektywmjarzynski 03:42:54
    Killery w realu równie dobra jak w fikcji :)
  • @staszek kieliszek 08:59:14
    Pisze Pan: "Ja z Pania Tiamat nie smie dyskutowac". -

    --- Jakoś trzeba i należy. Pani Tiamat chętnie dzieli się swą wiedzą :)
    Jest w każdym razie faktem, że Pani Tiamat ma ogromną wiedzę
    i dla mnie to zaszczyt, że wybrała dwa (spośród trzech) moje blogi,
    by pisać o ważnych sprawach spokojnie i w sposób wyważony :)
  • 25 kleryków zabija matke demonów Tiamat
    Filmik przedstawia akcje powstrzymania 5 głowego smoka Tiamat która wychodzi z 9 piekieł aby siać pożogę i śmierć na świecie.

    Dzielni klerycy rozwalają matkę wszystkich diabłów i ratują świat. Zamiast się zachwycać głupotami blogerki Tiamat lepiej dać jej odpór.

    https://www.youtube.com/watch?v=Dbg_wAfL4Qc
  • @norwid 11:23:56
    Zazdrość się odezwała?
    A jakie to głupoty pisze bloger @norwid?
  • @zygmuntbialas 11:50:20
    Ano takie głupoty które w puch rozwalają teorię "pani" demonicy Tiamat

    Rosyjskie oczy strachu. NATO to tylko propaganda. Zagrożenie dla Moskwy nadchodzi z zupełnie innego kierunku
    • Rosja zagraża wschodniej flance NATO tylko werbalnie
    • Tak naprawdę wzmacnia militarnie swoją południowo-wschodnią flankę
    • Przygotowuje się też na okres chaosu wewnętrznego związanego z gospodarczym i finansowym krachem
    • Według coraz szerszego grona rosyjskich ekspertów największe zagrożenia kryją się na Kaukazie i w Azji Środkowej
    • Wybuch tego drugiego punktu zapalnego może doprowadzić nawet do rozpadu Rosji

    Po warszawskim szczycie NATO dziwnie szybko ucichły rosyjskie salwy propagandowe. Decyzja Sojuszu o rozmieszczeniu czterech batalionów, kilku dowództw i baz sprzętowych, naprawdę niewiele zmienia z rosyjskiego punktu widzenia na parytet wzajemnych sił. Dlatego tym razem rosyjscy politycy ograniczyli się wyraźnie do merytorycznej polemiki o samej potrzebie wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Kreml zapowiedział oczywiście formowanie nowych dywizji, ale zrobił to już przed szczytem, po czym przeszedł do porządku dziennego nad zachodnim zagrożeniem. Dlaczego? Wariantów odpowiedzi jest kilka.

    Po pierwsze, Moskwa uważnie śledzi zawirowania, jakim po Brexicie i serii zamachów terrorystycznych podlega Europa, licząc najwyraźniej na to, że dotychczasowy ład, a zatem system bezpieczeństwa, zawalą się same, podobnie jak sam unijny model integracji.

    Po drugie, wyczekująca postawa Kremla jest ponad wszelką wątpliwość związana z amerykańską kampanią wyborczą. Kwestia wyboru prezydenta Donalda Trumpa lub Hillary Clinton ma dla rosyjskiej polityki zagranicznej znaczenie podstawowe.


    I po trzecie, jak ocenia szerokie grono rosyjskich ekspertów, kluczowe wyzwania rosyjskiego bezpieczeństwa nie są wcale związane z NATO. Obszary, z których nadciąga zagrożenie układają się w południowo-wschodnią cięciwę niestabilności, z udziałem takich obszarów jak basen Morza Czarnego z Ukrainą, Kaukazem i Turcją oraz Azja Środkowa. Odpowiada temu faktyczne planowanie operacyjne rosyjskiej armii czyli dyslokacja starych i formowanie nowych jednostek bojowych oraz praca nad poprawą skuteczności i mobilności związków operacyjnych. Problem tkwi także w tym, że zagrożenia z jakimi współcześnie styka się Rosja nie mają charakteru wyłącznie militarnego, bo stawką jest ekonomiczna przyszłość kraju, a także jego integralność terytorialna.

    Niewygodna prawda

    Tę niewygodną prawdę dla Rosjan, szczutych systematycznie na NATO przez kremlowskie media, ujawnia od co najmniej dwóch lat Rusłan Puchow, czołowy ekspert ośrodka analiz militarnych i geopolitycznych CAST. Ta prawda jest chyba również trochę niewygodna dla NATO i zachodniego postrzegania zagrożeń ze strony Moskwy. Oczywiście Polskę najbardziej interesuje bezpośrednia granica z Rosją, czyli sytuacja militarna niezatapialnego lotniskowca - obwodu kaliningradzkiego.

    Według Puchowa jest to rejon najbardziej zaniedbany przez moskiewskie centrum, ponieważ od czterech lat nie nastąpiło żadne wzmocnienie tamtejszej grupy wojsk. Co prawda sformowano dowództwo 11 korpusu armijnego, ale na razie dowodzi ono samym sobą, bo po reformach poprzedniego ministra obrony Anatolija Sierdiukowa w obwodzie pozostał jeden batalion czołgów oraz jedna brygada zmotoryzowana, i to w w fazie organizacji. Podobnie rzecz ma się z siłami lotniczymi, bo grupa powietrzna to kilkanaście niezmodernizowanych myśliwców Su-27 i taktycznych bombowców Su-24. Zamiast groźnych systemów rakietowych Iskander, o których rozmieszczeniu w Kaliningradzie słyszymy od lat, 152 brygada rakietowa używa wiekowych systemów Toczka-U.

    Jedyny wyjątek stanowią nowoczesne systemy obrony powietrznej S-400, ale według Puchowa cechą charakterystyczną kaliningradzkiej grupy wojsk jest zdecydowany brak kompleksowej modernizacji uzbrojenia. A to każe myśleć, że moskiewskie dowództwo na razie traktuje północno-zachodnią flankę, ze strategicznego punktu widzenia, jako obszar drugo- lub trzeciorzędny. Nawet jeśli powstaną nowe jednostki, a słyszymy o decyzji formowania kolejnych dywizji pancernych i zmechanizowanych, to zdaniem izraelskiego eksperta gen. Jakowa Kedmi, proces osiągania sprawności bojowej trwa od trzech do czterech lat.

    O ile starczy pieniędzy, bo rosyjski budżet obronny jest napięty do granic możliwości. Wydatki zbrojeniowe osiągnęły pułap 4,6-4,8 proc PKB i więcej rosyjska gospodarka w stanie recesji po prostu nie udźwignie. Już obecnie wątpliwe wydaje się kontynuowanie wydatków obronnych w tej skali, bo dziura budżetowa cały czas rośnie. Inaczej mówiąc, w 2017 r. skończą się środki na wypłatę emerytur i pensji, a to murowany bunt sfery budżetowej, czyli żelaznego elektoratu Putina.

    Oczywiście sytuacja wojskowa na wschodniej flance NATO może ulec szybkiej zmianie, bo Puchow informuje od dłuższego czasu, że priorytetem szkoleniowym i bojowym jest podwyższenie mobilności rosyjskiej armii, w tym zdolności do szybkiego przerzucania wojsk na dowolny obszar. Mało kto zwraca jednak uwagę na przyczyny takiego stanu rzeczy. Otóż ze względów demograficznych armia naszych wschodnich sąsiadów nie ma na żadnym z tzw. kierunków strategicznych pełnowartościowej grupy wojskowej, zdolnej do kompleksowych działań ofensywnych i defensywnych. Z tych samych powodów Rosja nie ma, jak za czasów radzieckich, równomiernego nasycenia terytorium i pasa nadgranicznego jednostkami wojskowymi ustawionymi w kordon. Priorytetem pozostaje więc strategiczne lotnictwo transportowe, a w przypadku komponentu bojowego sił powietrznych - zdolność do błyskawicznej dyslokacji i lotniczej logistyki na czas trwania operacji.

    O tym, że lotnictwo taką zdolność osiągnęło, przekonuje nas sprawne przebazowanie do Syrii. Natomiast jeśli chodzi o efektywność samej operacji syryjskiej, to zdaniem Puchowa pozostawia ona wiele do życzenia. To znaczy, że ilość i tempo niszczenia celów naziemnych odpowiadają amerykańskim możliwościom sprzed 25 lat i są porównywalne ze sprawnością koalicyjnego lotnictwa podczas operacji Pustynna Burza. Zawodzą systemy przenoszonego uzbrojenia, a przede wszystkim nadal prymitywna awionika, czyli elektronika pola walki, decydująca o zdolności wykrywania i niszczenia celów. System współpracy lotnictwa i sił naziemnych jest kompletnie ułomny. Wszystkie braki wytknął wojskowym i przemysłowi zbrojeniowemu sam Putin podczas specjalnej narady na przełomie 2015/2016 r. Oczywiście na Polskę to i tak aż za wiele, nie ma więc sensu pocieszać się z tego powodu.

    Na Kijów!

    Z drugiej strony Puchow nie ukrywa, że zwornikiem bezpieczeństwa Rosji jest dziś Ukraina i to na jej granicach Moskwa koncentruje siły stałej gotowości bojowej. Na północnym odcinku granicy rosyjsko-ukraińskiej odnajdujemy elitarną 1 armię pancerną, w pełni gotową do działania. Na odcinku centralnym (regiony - kurski, biełogorodzki i woroneski) formuje się 20 armia ogólnego przeznaczenia, a w obwodzie rostowskim jeszcze jedna - 150 dywizja zmotoryzowana.

    Jak widać, jest to jedyny obszar nadgraniczny, w którym rosyjska armia rozłożyła się kordonem, ale główne siły otrzymały zadanie uderzeń ze skrzydeł, tak, aby wziąć w kleszcze siły ukraińskie znajdujące się na lewym brzegu rzeki Dniepr. Dlaczego Ukraina? Możliwość akcesu tego kraju do NATO i ewentualna obecność jednostek sojuszniczych, a szczególnie amerykańskich, spędza sen z oczu rosyjskich generałów.

    Ale to tylko część prawdy. Coraz częściej Moskwa postrzega Ukrainę, jako kluczową część południowego korytarza transportowego w ramach chińskiego Jednego Pasa Ekonomicznego, czyli nowego Jedwabnego Szlaku. Porozumienia tranzytowe i logistyczne pomiędzy Pekinem, Kazachstanem, Azerbejdżanem, Gruzją i Ukrainą są alternatywą dla korytarza transportowego Rosji, a szerzej Euroazjatyckiego Związku Gospodarczego (EZE) z udziałem Białorusi. Południowy szlak chiński czyni z Kolei Bajkalsko-Amurskiej i Transsyberyjskiej bezużyteczną kupę złomu, pozbawiając Rosję geostrategicznego znaczenia tranzytowego pomiędzy Azją i Europą, a więc kolosalnych pieniędzy. A bez nich oraz stabilnych perspektyw wzrostu gospodarczego, EZE upada jako rosyjski projekt reintegracji gospodarczej i politycznej obszaru b. ZSRR.

    Nie tylko Ukraina

    To dlatego rosyjscy stratedzy wyznaczają Ukrainie centralne miejsce w planach militarnych, ale także łączą obie "ukraińskie" armie z identycznymi siłami na południowo-wschodniej flance. W południowym okręgu wojskowym obejmującym Kaukaz i granice azjatyckie stacjonują 49 i 58 armia (ta ostatnia brała udział w wojnach czeczeńskich i gruzińskiej). A na Kaukazie, z punktu widzenia interesów Rosji, dzieje się ostatnio źle, czyli jest niestabilnie. Wiosną Azerbejdżan i Armenia odmroziły militarny konflikt o Górski Karabach. Latem doszło do wewnętrznych zamieszek w Abchazji oraz identycznych wydarzeń w Armenii. Wszystko razem świadczy o wyczerpywaniu formuły dziel i rządź poprzez zamrożone konflikty, którą do tej pory z powodzeniem uprawiała Moskwa.

    Jeszcze jednym i to wcale nie drugorzędnym czynnikiem destabilizacji tego regionu jest Turcja. Stambuł posługując się miękką siłą (edukacja, kultura, gospodarka i współpraca zbrojeniowa) zbudował w każdym państwie kaukaskim sferę wpływów tak silną, że zdaniem ekspertów Moskiewskiego Centrum Carnegie Rosja nie jest jej w stanie zniwelować. Z braku własnej "soft power" nie umie także parować tureckiej polityki w regionie, co automatycznie czyni Kaukaz i Turcję jednym z najważniejszych celów ewentualnych operacji militarnych Moskwy. Z braku miękkiej siły jedynym instrumentem politycznym Moskwy pozostaje twarda siła wojskowa.

    W dodatku ostatnie bunty społeczne w Abchazji i Armenii są zdaniem Centrum Carnegie początkiem innego, o wiele groźniejszego precedensu dla rosyjskich interesów. W obywatelską i polityczną aktywność wkracza pokolenie urodzone po rozpadzie ZSRR. Młodzi ludzie nie znają radzieckiej rzeczywistości i myślą kompletnie inaczej niż rządzące nimi elity, które z kolei wspiera Moskwa, rządzona przez im podobnych. W sumie grozi to regionalną zmianą politycznych pokoleń, a Rosja nie ma dla zmienników zapatrzonych w Europę i USA żadnej oferty. Nie jest żadną alternatywą ani polityczną, ani kulturową.

    I wreszcie ostatni punkt zapalny, którego wybuch może doprowadzić nawet do rozpadu Rosji. Według think tanku Rosyjska Rada Stosunków Międzynarodowych Azja Środkowa to jedyny poradziecki region, który dosłownie cofnął się w cywilizacyjnym rozwoju do czasu średniowiecznych chanatów i kalifatów. Jest rządzona przez rodzinne klany i dlatego pozostaje narażona szczególnie na dynastyczne wstrząsy. Przy tym czas, ogromne nierówności społeczne i zacofanie pracują na korzyść islamskich radykałów. Co prawda ich otwarta inwazja militarna z Afganistanu jest mało prawdopodobna, ale więcej niż prawdopodobna staje się skryta infiltracja i partyzantka islamistyczna, które doprowadzą do wybuchu społecznej rewolucji w duchu irańskich ajatollahów.

    Rosja zetknie się więc z największym zagrożeniem, rozlaniem ekstremistycznej infekcji na swoim terytorium, co otworzy scenariusz oderwania Północnego Kaukazu, a nawet Powołża. O ile takiemu wariantowi wydarzeń była dedykowana decyzja o powołaniu półmilionowej Gwardii Narodowej, to nie ma wątpliwości, że Moskwa będzie interweniowała militarnie na rzecz utrzymania obecnego statusu quo w Azji Środkowej. Chociażby po to aby nie oddać regionu w ręce Chin, z którymi już dziś przegrywa totalnie na polu gospodarczym.

    Konfrontacja z NATO

    Na takim tle wydumane zagrożenie ze strony NATO jest tylko chwytem propagandowym Kremla wobec własnych obywateli. Ale tak naprawdę Rosja przygotowuje swoją armię i siły bezpieczeństwa na okres chaosu wewnętrznego związanego z gospodarczym i finansowym krachem. W takim scenariuszu jedyne zagrożenia zewnętrzne, a raczej geopolityczne, nadchodzą z południa i wschodu.

    Poza tym rosyjscy decydenci i oligarchowie żyją przecież na Zachodzie, a nie w Azji Centralnej czy na Kaukazie. Mieszkają w Europie, mają konta w tamtejszych bankach, kształcą dzieci w brytyjskich i szwajcarskich szkołach. Do Rosji przyjeżdżają tylko po to, aby sprawować władzę lub prowadzić interesy. To kompradorzy, którzy po prostu rządzą rosyjską kolonią za pomocą siły wojskowej.

    W Rosji nie było histerii wokół warszawskiego szczytu także dlatego, że Kreml przy pomocy armii prowadzi z Zachodem strategiczną grę o strefy wpływów. Werbalne groźby wobec krajów bałtyckich to waluta wymienna z rachubą na rosyjską strefę interesów wobec Ukrainy i innych państw poradzieckich.

    Trochę wstyd się przyznać, że Sojusz dał się w nią wciągnąć. Nie po to, aby usankcjonować dominację Moskwy w WNP, ale po to, aby odświeżyć samą ideę północnoatlantyckiego bezpieczeństwa. Druga młodość wobec wspólnego, starego-nowego wroga? No cóż, jeśli jest to niezbędne, aby NATO zmierzyło się z nowymi wzywaniami bezpieczeństwa XXI w., to dlaczego nie?


    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosyjskie-oczy-strachu-NATO-to-tylko-propaganda-Zagrozenie-dla-Moskwy-nadchodzi-z-zupelnie-innego-kierunku,wid,18453622,wiadomosc.html?ticaid=1178ec


    No i co - łyso Ci kopisto "pani" demonicy Tiamat? czy to tylko kwestia białego mleka pod nosem?
  • @norwid 12:24:42
    Pierdzisz norwidzie i ciągnąc za sobą smród wirtualnej.pl masz złudzenie że właśnie podpaliłeś Reichstag :)
    A jeśli już coś czytać to (uprzednio zaopatrzywszy się w solidne wiadro popcornu) sekretne materiały NATO i filantropa Sorosa co to je kilka dni temu wykradły hakery.Ponoć ruskie, ale kim by nie byli zrobili kawał dobrej roboty.
    http://www.bloomberg.com/news/articles/2016-08-11/russian-hackers-of-dnc-said-to-scoop-up-secrets-from-nato-soros
  • @norwid 12:24:42
    Wirtualna Polska?! -

    --- Łże- media nie są konkurencją dla pani Tiamat.
    Nie są też zresztą konkurencją dla innych myślących i przyzwoitych blogerów.
  • @Katana 12:30:01
    "Pan norwid chyba za wiele nie napisze...". -

    --- Też mi się tak wydaję.
    Parafrazując dr. Dariusza Ratajczaka, powiem tak:
    "Przyzwoity bloger narażony jest na ataki, bo - nie uważając głównego ściek za prawdę objawioną - stawia ciągle pytanie: "A dlaczego?".

    Pozdrawiam.
  • @ikulalibal 12:56:10
    Pisze Pan do blogera @norwid: "... ciągnąc za sobą smród wirtualnej.pl masz złudzenie że właśnie podpaliłeś Reichstag". -

    --- Jest chyba o tym przekonany :)
  • @Katana 14:38:18
    "Może jeszcze ogłupienie ludzi przez naigrywanie się ze zdrowego rozsądku". -

    --- Tak. Gdyby mnie zapytali, co jest wspólną cechą tej całej propagandy, to wahałbym się: bezczelność czy prostactwo.
    A ludzie dają się tak łatwo nabierać.
  • @Katana 12:30:01
    Warto czytać i norwida i Tiamat a to że się różnią w ocenie jest tylko z korzyścią dla nas.
    Faktem jest że jednolity front NATO–wski na zachodnich granicach Rosji się posypał w momencie puczu w Turcji i wizyty Erdogana w Moskwie.
    Estonia, Łotwa, Litwa i polska ,,armia” to tylko pryszcz który Rosja może ignorować. Szczególnie, że Niemcy nie są skorzy do wojny z Rosją.
    Jeśli ma się coś zdarzyć to jedynie na Ukrainie i w Syrii, z tym, że Ukraina tak jakby już trzęsła majtkami po wpadce z dywersantami, a w Syrii Rosja zdaje się zaczyna się umacniać zyskując przy tym bazę wojskową dla swych bombowców strategicznych w Iranie.
    Rosja rzecz jasna musi się liczyć z próbami destabilizacji od wewnątrz, bo że takie próby będą chyba nikt nie ma wątpliwości.
  • @Oświat 16:34:33
    Pozdrawiam. :))) http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/03/ROSJA-D%C4%84%C5%BBY-DO-WOJNY.jpg
  • @Katana 17:07:44
    Ja chcialam przeprosic. Naprawde przeoczylam pana wpis bo wyjechalam na pare dni i dopiero po przyjezdzie czytalam wpisy "do tylu".
    Ja nie lekcewaze nikogo, bo my wszyscy mamy ten sam niepokoj duszy i szukanie przyczyn obecnej sytuacji
    Pozdrawiam
    Tiamat
  • @ikulalibal 23:15:53
    //bardzo wydatna i systematyczna//
    o tak masz racja, nawet z nieba im "manna" leci

    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35381/wiki_tu_22m_625.jpeg
  • @Husky 21:04:13
    No to pokaż żródło tych informacji .Czekam.
  • @matterhorn 17:42:31
    Od katolikow trzeba sie tak samo odwalic jak i od muzulmanow, ateistow, buddystow.
    Nie mozna naprawde prowadzic zadnej rzeczowej dyskusji, jesli sie zaslaniac kultem religijnym.
    Ja jestem katolikiem, ale wychowali mnie w poszanowaniu innych kultur i wierzen.
    Ja nie musze byc muzulmaninem, zeby szanowac islam czy buddyzm, taoizm itp.
    W latach szkolnych Liceum Ogolnoksztalcacego w Krakowie przeszlam caly kurs wykladow na temat historii roznych religii prowadzonych przez ksiedza dr. Tokarza w KiK-u, Klubie Inteligencji Katolickiej w Krakowie przy ul.Siennej 6.

    Ewangelia wyraznie pokazuje, ze nalezy i trzeba rozmawiac o rzeczach trudnych, zeby zrozumiec co nam nakazuje nasza wiara chrzescijanska..
    Ja mysle, ze wiele ksiezy katolickich i zakonnicy z klasztoru oo. Cystersow, gdzie chodzilam na lekcje religii - teraz sie w grobie przewracaja na sama mysl, ze katolik jest w stanie popierac mordowanie cywilow a przede wszystkim dzieci.
    Rzez niewiniatek stala sie SPORTEM NARODOWYM amerykanskiej soldateski popieranej przez przebierancow, ktorzy pieprza, ze sa katolikami/chrzescijanami. To przebierancy belzebuba..

    10 przykazan nie znaja a gadaja, ze wierza w Boga.
    Ksiadz dr. Tokarz z KiK-u i moi ksieza- katecheci w grobie sie przewracaja, ze jakis nieuk mnie wyzywa od islamofobow!

    Bo zdaniem byle durnia - milosc do blizniego swego - to wyraz islamofilii.

    A Eskimosa, Indiania, Aborygena, Japonczyka mozna szanowac?
  • @Repsol 21:07:26
    Manna ?
    Zależy co mamy na myśli 8-)))
    Pozdrawiam
  • @Husky 21:04:13
    Kolego zalecam , spać . : http://ic.pics.livejournal.com/tverdyi_znak/14736504/43820/43820_600.jpg
  • @Repsol 21:13:22
    No,
    przy takiej fotografi to raczej ze spania nici
  • @Husky 21:16:13
    No comment .
  • @Repsol 17:34:40
    Witam Cię :)
  • @matterhorn 17:42:31 oraz 19:37:30
    Z tak ubogim słownictwem nie na ten blog.
    Oba wpisy kasuję.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej