The Saker: Ostatnie wydarzenia w Syrii wskazują, że administracja Obamy znajduje się w stanie agonii.

Sądzę, że ostatnie wydarzenia, związane z Syrią, nie są wynikiem jakiegoś demonicznego planu Amerykanów, zmierzającego do udzielenia pomocy ‚umiarkowanym terrorystom’, ale objawem czegoś znacznie gorszego: utraty kontroli Stanów Zjednoczonych nad sytuacją w Syrii albo i czegoś jeszcze gorszego. Podsumujmy ostatnie wydarzenia:

Po pierwsze, po wielu dniach intensywnych negocjacji sekretarz stanu Kerry i minister spraw zagranicznych Ławrow ostatecznie uzgodnili porozumienie w sprawie zawieszenia broni w Syrii, które mogło przynajmniej ‚zamrozić’ sytuację na świecie do wyborów prezydenckich i zmiany administracji w Ameryce (to najbliższe najważniejsze wydarzenie i żadne plany nie mogą wykraczać poza tę datę).

 

Znalezione obrazy dla zapytania kerry ławrow

John Kerry i Siergiej Ławrow

Następnie amerykańskie lotnictwo w towarzystwie sojuszników zbombardowało jednostkę armii syryjskiej, która nie była bezpośrednio zaangażowana w działania wojskowe, po prostu zajmowała ważny odcinek frontu. Po amerykańskim uderzeniu z powietrza nastąpiła ofensywa ‚umiarkowanych terrorystów’, którą z trudem odparła armia syryjska wraz z rosyjskim lotnictwem. Nie trzeba dodawać, że po tak zuchwałej prowokacji porozumienie o przerwaniu ognia jest martwe. Rosjanie wyrazili swoją całkowitą dezaprobatę i zniesmaczenie tym atakiem i użyli, dla określenia stanu Amerykanów epitetu ‚недоговороспособны’. Słowo to oznacza niezdolnych do zawarcia umowy lub stronę niezdolną do dotrzymania umowy. Mimo że nie jest obraźliwy, ten epitet jest bardzo mocny i podkreśla nie tyle działanie w złej woli, ile brak zdolności do zawarcia i dotrzymania własnych zobowiązań.

Przykładowo, Rosjanie często określali kijowski reżim jako niezdolny do zawierania umów, co ma sens, biorąc pod uwagę fakt, że obecna Ukraina okupowana przez nazistów jest państwem upadłym. Użycie takiego określenia wobec nuklearnego supermocarstwa jest jednak przerażającą diagnozą. Oznacza to, że Amerykanie oszaleli i stracili zdolność do zawierania jakichkolwiek umów. Rząd, który łamie własne obietnice lub próbuje oszukać, ale który – przynajmniej w teorii – jest zdolny do dotrzymania własnych zobowiązań, nie będzie opisany jako ‚niezdolny do zawarcia (i dotrzymania) umowy’. To wyrażenie jest używane jedynie do stron, które nie mają nawet umiejętności potrzebnych do wynegocjowania i dotrzymania zawartego porozumienia. To dyskredytująca diagnoza.

Następnie miało miejsce patetyczne i całkowicie nieprofesjonalne zachowanie się amerykańskiej ambasador przy ONZ, Samanty Powers, która po prostu wyszła z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa podczas przemówienia rosyjskiej delegacji. Rosjanie oniemieli nie tyle z powodu infantylnej próby obrazy, lecz z powodu całkowitego braku dyplomatycznego profesjonalizmu w wykonaniu Powers. Z rosyjskiego punktu widzenia wyjście przedstawiciela supermocarstwa w czasie, gdy drugie supermocarstwo składa ważne oświadczenie, jest po prostu objawem całkowitego braku odpowiedzialności i wskazuje, że ‚amerykańscy partnerzy’ zupełnie się pogubili.

 

Znalezione obrazy dla zapytania syria wojna

Konsekwencje ‚demokratyzowania’ Syrii przez państwa zachodnie

Końcowy akcent: atak na konwój humanitarny w Syrii, za który winą Amerykanie obarczyli oczywiście Rosję. Rosjanie nie wierzyli własnym oczom. Po pierwsze, to była bezczelna próba – na poziomie przedszkolaka – pokazania, że ‚Rosjanie też robią błędy’, i że to ‚Rosjanie zniszczyli porozumienie w sprawie zawierzenia broni’. Po drugie, ukazało się zadziwiające oświadczenie Amerykanów, którzy stwierdzili, że lotnictwa tylko dwóch krajów mogły tego dokonać: Syrii i Rosji (jak oni myśleli, że to przejdzie w sytuacji, gdy tę przestrzeń powietrzną patrolują rosyjskie radary – tego nie potrafię zrozumieć). Dziwnym trafem Amerykanie zapomnieli wspomnieć, że ich siły powietrzne również były obecne w regionie wraz z ich sojusznikami. Zapomnieli też wspomnieć, że tej nocy ich uzbrojone drony latały wokół fatalnego konwoju.

Wydarzenia wokół Syrii ukazały bolesną rzeczywistość: Pentagon sabotuje porozumienie zawarte przez Kerry’ego i Ławrowa, a kiedy Pentagon jest oskarżany o sprawstwo, to kreuje atak pod fałszywą flagą i próbuje zrzucić winę na Rosjan. To wszystko demonstruje agonię administracji Obamy. Biały Dom najprawdopodobniej jest tak sparaliżowany perspektywą zwycięstwa Trumpa w listopadzie, że stracił kontrolę nad swoją polityką zagraniczną generalnie, a szczególnie w sprawie Syrii. Rosjanie najwyraźniej mają rację – administracja Obamy jest niezdolna do zawierania umów.

Oczywiście fakt zachowania Amerykanów jak bezmyślnych sfrustrowanych dzieci nie znaczy, że Rosjanie odpłacą pięknym za nadobne. Widzieliśmy, że Ławrow powrócił do negocjacji z Kerrym. Zrobił tak nie dlatego, że Rosjanie są naiwni, lecz dlatego, że – w przeciwieństwie do Amerykanów – Rosjanie są profesjonalistami wiedzącymi, że negocjacje i czynne linie komunikacji są zawsze – z definicji – najlepszymi sposobami porozumienia się z supermocarstwami.

Obserwatorzy, krytykujący Rosję na ‚naiwność’ czy ‚słabość’, zwykle projektują na Rosjan swoją własną, zwykle amerykańską, mentalność i nie potrafią zrozumieć, że Rosjanie nie są Amerykanami, że inaczej myślą i inaczej działają. Rosjanie nie przejmują się, że są postrzegani jako ‚słabi’ czy ‚naiwni’. Nawet wolą, gdy tak się ich postrzega, jeśli w ten sposób mogą osiągnąć swoje cele i zmylić oponenta w sprawie swoich intencji i zasobów. Rosjanie są świadomi, że nie zbudowali największego kraju na ziemi jako ‚słabi’ czy ‚naiwni’, i nie będą brali lekcji od kraju młodszego od wielu rosyjskich budynków.

 

Znalezione obrazy dla zapytania aleppo

Aleppo przed wojną i obecnie

Zachodni paradygmat zwykle wygląda tak: kryzys prowadzi do załamania negocjacji i eskalacji konfliktu. Rosyjski paradygmat jest zupełnie inny: kryzys prowadzi do negocjacji trwających do ostatniej sekundy przed erupcją konfliktu. Dzieje się tak z dwóch powodów: pierwszy – kontynuacja negocjacji do ostatniej sekundy daje szansę uniknięcia konfrontacji do ostatniej sekundy, drugi – kontynuacja negocjacji do ostatniej sekundy daje możliwość przeprowadzenia ataku z zaskoczenia. To w ten sposób Rosja działała na Krymie i w Syrii – bez żadnych znaków ostrzegawczych czy nawet bez okazywanej publicznie chęci zastraszenia kogokolwiek (zastraszanie jest elementem zachodniej strategii, którego Rosjanie nie używają).

Więc Ławrow będzie kontynuował negocjacje bez względu na ich absurdalność i bezużyteczność. Ławrow prawdopodobnie nigdy oficjalnie nie odważyłby się użyć słowa ‚недоговороспособны’, ale wiadomość dla Rosjan, syryjskich, irańskich i chińskich sprzymierzeńców Rosji będzie czytelna – Rosjanie stracili nadzieję na przeprowadzenie jakichkolwiek ustaleń z obecną amerykańską administracją.

Obama i spółka są teraz urobieni po pachy ukrywaniem stanu zdrowia i problemów charakterologicznych Hillary i zapewne teraz potrafią myśleć tylko o jednym – o przetrwaniu nadchodzącej debaty Hillary z Trumpem. Pentagon i Departament Stanu zajęci są walką między sobą w sprawie Syrii, Turcji, Kurdów i Rosji. CIA pewnie walczy sama z sobą ale trudno coś konkretnego powiedzieć.

Zapewne jakieś porozumienie zostanie ogłoszone pomiędzy Kerrym i Ławrowem w najbliższych dniach. Szczerze mówiąc, całkowicie zgadzam się z Rosjanami. Amerykanie są teraz niezdolni do zawarcia i dotrzymania jakiejkolwiek umowy i dlatego w chwili obecnej konflikty w Syrii i na Ukrainie są zamrożone. Pisząc ‚zamrożone’, nie mam na myśli zawieszenia walk, lecz brak jakiegokolwiek postępu. Nadal będą miały miejsce walki, zwłaszcza teraz, ponieważ wahabiccy i nazistowscy sprzymierzeńcy Stanów Zjednoczonych czują, że ich szef ma inne sprawy na głowie, wybory i rozruchy rasowe. Nie ma teraz możliwości szybkiego wojskowego rozwiązania sporów w obydwu wojnach, więc jakiekolwiek bitwy czy ofensywy nie doprowadzą do strategicznego rezultatu.

Rozpatrując hipotetyczne zdarzenie fałszywej flagi, odwołujące wybory, takie jak morderstwo Hillary lub Trumpa przez ‚samotnego strzelca’, wojny w Syrii i na Ukrainie będą trwały nadal bez perspektyw żadnych istotnych negocjacji. Gdy Trump lub Hillary wejdzie do Białego Domu, to nastąpi ‚reset’ na początku 2017 roku. Trump prawdopodobnie zechce przeprowadzić z Putinem sesję negocjacyjną, obejmującą kluczowe sprawy sporne pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Jeśli Hillary i jej neokonserwatyści wprowadzą się do Białego Domu, wtedy niemożliwym stanie się zapobieżenie jakiejś wojnie pomiędzy Rosją a Ameryką.

PS.  Kilku rosyjskich ekspertów wojskowych mówi, że szkody wyrządzone konwojowi humanitarnemu nie mogły powstać w wyniku ataku z powietrza czy nawet ostrzału artyleryjskiego i wyglądają raczej na atak z użyciem materiałów wybuchowych domowej roboty. Jeśli to jest prawda, to winną należy obarczyć nie Rosję, a ‚umiarkowanych terrorystów’, którzy kontrolują ten teren. Oznacza to, że ostrzał konwoju był zleconym przez Amerykanów atakiem fałszywej flagi lub, alternatywnie, jest dowodem utraty kontroli Amerykanów nad ich wahabickimi sojusznikami na ziemi.
http://thesaker.is/why-the-recent-developments-in-syria-show-that-the-obama-administration-is-in-a-state-of-confused-agony/

Napisał: The Saker

Przetłumaczył: Metro