Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1140 postów 19414 komentarzy

Wskaźniki inflacji, czyli baśni część II - 19.10.2016.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Statystyki PKB i komunikaty i wzroście PKB dowodzące, że jakoby poruszamy się we właściwym kierunku, mają na celu zaprogramowanie publiczności do wyznawania określonej postawy i do określonych zachowań.

Zjawisko fikcyjnego wzrostu konsumpcji jest wyraźniej widoczne w dłuższej perspektywie. Poniżej znajduje się wykres rzekomego wzrostu amerykańskiego PKB per capita, czyli całkowity PKB na głowę Amerykanina liczony jeszcze od XIX wieku:

 

http://visualeconsite.s3.amazonaws.com/wp-content/uploads/RealGDPperCapita-650x450.png

 

Wykres został sporządzony w cenach stałych, nominowany w dolarach w ich wartości z 2005 roku, czyli (teoretycznie) z wyeliminowaniem zjawiska inflacji. Z wykresu wynika że w 1900 roku PKB per capita wynosił mniej niż 5000 dolarów a w 2000 roku było to blisko 45000 dolarów, dziewięć razy więcej. W tym czasie prawie każdy Amerykanin zdobył dostęp do samochodu lub dwóch, telewizorów, telefonów, pralek automatycznych i przeróżnej masy często niepotrzebnych gadżetów. Ci ludzie ciągle jednak mieszkają zwykle w drewnianych budach, jak sto lat temu (fakt, że teraz, w razie potrzeby, klimatyzowanych).

Jestem w stanie uwierzyć, że przeciętny Amerykanin żre dwa czy trzy razy więcej niż sto lat temu, ma więcej ubrań, ale dziewięciokrotny wzrost spożycia w ciągu stu lat jest nierealny. Przeciętny Amerykanin ciągle żyje zwykle w jednej drewnianej budzie i to się nie zmieniło a dach nad głową, dokładnie jak w 1900 roku, to ciągle największy wydatek w życiu. W jaki sposób spożycie na głowę w ciągu jednego stulecia wzrosło dziewięciokrotnie? Dziewięciokrotny wzrost tego wskaźnika w ciągu stulecia nie oznacza takiego wzrostu majątku przypadającego na osobę, co mogłoby się zdarzyć (drogi, mosty, itp), lecz dziewięciokrotny wzrost spożycia dóbr i usług finalnych w ciągu każdego roku.

Warto chyba skomentować fetysz PKB z metafizycznego punktu widzenia. Statystyki PKB i komunikaty i wzroście PKB dowodzące, że jakoby poruszamy się we właściwym kierunku, mają na celu zaprogramowanie publiczności do wyznawania określonej postawy i do określonych zachowań. Założeniem przyjęcia PKB jako miary dobrobytu społecznego jest fetysz materializmu, co więcej, fetysz materializmu którego fundamentem jest pieniądz. To nie musi kończyć się dobrze, co zauważyli nawet Anglicy:

https://www.youtube.com/watch?v=1LjC_5nfG_4

To nie musi się dobrze kończyć i PKB z pewnością nie jest uniwersalną miarą szczęścia, jak przedstawia to aparat propagandowy.

 

WSKAŹNIK INFLACJI

Wskaźnik popularnie zwany wskaźnikiem inflacji to indeks cen konsumpcyjnych. Wskazuje on, o ile w danej jednostce czasu zmieniły się ceny określonych dóbr (koszyka dóbr) kupowanych w określonych miejscach. Konstrukcja wskaźnika:   http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-pot-inflacja-/  jest dość złożona. Ceny bada się w przekroju terytorialnym, w różnych sklepach i innych kanałach dystrybucji, są to ceny różnych towarów i usług. Dzięki tej złożoności wskaźnika istnieje bardzo duża możliwość manipulacji w sposób zupełnie niedostępny dla opinii publicznej. Wystarczy zmienić koszyk dóbr czy kanał dystrybucji i można wynik obliczeń oczekiwany przez decydentów, a odmienny od rzeczywistości.

Zanim przejdziemy do manipulacji wskaźnikiem inflacji, najpierw parę akapitów o samej inflacji. Dlaczego jest taka ważna, dlaczego wszyscy z nią walczą, a mimo to nie udaje się jej zwalczyć?

Praktycznie na całym świecie funkcjonuje system monetarny oparty na lichwie. Niepodważalnym dogmatem jest tzw. "wartość pieniądza w czasie”. Oczywiście nie każdy pieniądz ma przywilej "wartości w czasie”. Jeśli chcemy pożyczyć pieniądz od banku czy innego lichwiarza, wtedy musimy płacić lichwę, owe wynagrodzenie za udostępnienie pieniądza naliczane od jednostki czasu. Czy jednak wynagrodzenie za pracę czy inne pochodne dochody mają przywilej "wartości pieniądza w czasie”? Który z czytelników otrzymuje wynagrodzenie liczone jako np. 100 jednostek +6% rocznie? Nie każdy pieniądz ma przywilej "wartości w czasie”, to jeden z wielu absurdów naszego systemu monetarnego.

Lichwa obciąża pieniądz wyemitowany jako dług. W gospodarkach Zachodu obecnie ponad 90% pieniądza istnieje jako dług obciążony lichwą. Spójrzmy na fikcyjny przykład zamkniętej gospodarki (bez eksportu i importu), w której zasób pieniądza wynosi 111 jednostek. 90% tego pieniądza, 100 jednostek, jest obciążone długiem wobec prywatnego banku, od którego trzeba płacić lichwę w wysokości 10% rocznie, 10 jednostek. Cały zasób pieniądza obsługuje gospodarkę, w której roczny PKB to dobra i usługi finalne o wartości 500 jednostek. Taka ilość pieniądza zapewnia stabilną i harmonijną wymianę gospodarczą, każdy w kraju ma zaspokojone potrzeby.

Po pierwszym roku trzeba zapłacić lichwę w wysokości 10 jednostek. Zasób pieniądza kurczy się do 101 jednostek. Lichwa płacona bankowi nie wraca bowiem do gospodarki jako pieniądz, precyzyjniej mówiąc - wraca mniejszość wymuszonej lichwy w postaci wynagrodzeń personelu, czynszu, zakupu dóbr i usług, itp. (w naszym przykładzie pomijamy ten efekt). Większość przychodów z lichwy bank magazynuje na wykup gospodarki i przeróżne inne cele.

Na początku drugiego roku do obsługi gospodarki mamy zasób pieniądza w wysokości 101 jednostek (pierwotne 111 – 10 odsetek). To za mało, aby obsłużyć gospodarkę bez napięć. Jeśli zasób pieniądza nie zwiększy się, to pojawi się kryzys, pieniądza będzie za mało do obsługi obrotu gospodarczego. Jeśli bank łaskawie zgodzi się pożyczyć brakujący pieniądz, to mamy szczęście. Bank zgodzi się pożyczyć brakujące nam (różnym uczestnikom gospodarki) 10 jednostek pieniądza obciążonego lichwą o stawce 10% rocznie. Na początku pierwszego roku mieliśmy całkowite zasoby pieniądza w wysokości 111 jednostek, z czego 100 to dług. Na początku drugiego roku, dzięki nowemu kredytowi bankowemu, mamy całkowite zasoby pieniądza 111 jednostek i dług wobec banku 110 jednostek (100+10). Ponieważ musieliśmy pożyczyć pieniądze to lichwa będzie musiała być doliczona do cen towarów i usług, których ceny będą musiały z tego powodu wzrosnąć.

Pod koniec drugiego roku płacimy lichwę do banku w wysokości 11 jednostek. Na początku trzeciego roku pozostajemy z zasobem pieniądza 100 jednostek. Taka ilość pieniądza jest zbyt mała do obsługi gospodarki, doprowadzi do kryzysu. Jeśli bank zdecyduje się pożyczyć nam brakująca kwotę (o tym decyduje bank, w ten sposób bank reguluje cykl ożywień gospodarczych i recesji), to dostaniemy 11 jednostek znowu na 10% rocznie. Nasz dług wynosi już 121 jednostek (100+10+11). Po drugim roku powinniśmy zapłacić lichwę bankowi w wysokości 12,1 jednostek. Ta lichwa będzie wliczana do cen nieuchronnie podwyższając ich poziom.

Podsumujmy: zaczęliśmy z zasobem pieniądza w wysokości 111 jednostek, z czego 100 to dług. Po dwóch latach mamy ciągle zasób pieniądza 111 jednostek i dług w wysokości 121 jednostek. Dług w systemie odsetek składanych (odsetek liczonych od odsetek) rośnie błyskawicznie. W naszym przykładzie pierwotny dług wobec banku wynosił 100 jednostek i nie trzeba było go zwracać. Pożyczaliśmy od banku pieniądze, które ubyły z systemu na skutek konieczności zapłaty lichwy. A co by się stało, gdyby po pierwszym roku bank zażądał zwrotu np. 50 jednostek kredytu? Katastrofa gospodarcza murowana.

Dług obciążony procentem składanym rośnie dynamicznie, dlatego nie jest spłacalny, można go tylko przerzucić na kogoś innego. Aby zilustrować to zjawisko posłużę się przykładem nie długu, a depozytu. Wyobraźmy sobie że Matka Boska ze świętym Józefem w Egipcie czy po powrocie do Galilei chcąc zabezpieczyć przyszłość dziecka składają do banku depozyt w wysokości 1 kilograma złota.

 

http://www.coinandbullionpages.com/images/1-kilo-gold-bar.jpg

 

1 kilogram to 32,15 uncji, licząc cenę uncji złota jako 5000 zł wartość takiej tabliczki to prawie 160 750 zł. Relatywnie niewiele. Załóżmy że Święta Rodzina miała okazję złożyć depozyt oprocentowany na 3% rocznie oraz, co jest oczywiście założeniem całkowicie fikcyjnym, oprocentowanym nie w wartości finansowej złota, a wagowo. Oprocentowanie 3% rocznie to w pierwszym roku 30 gram, potem więcej i więcej, bo bieżące odsetki nalicza się również od narosłych w przeszłości odsetek (procent składany). Każdy kredyt czy pożyczka bankowa jest rozliczana w ten sposób.

Z różnych przyczyn Święta Rodzina nie odebrała depozytu, jedną z przyczyn była przedwczesna śmierć uposażonego. Depozyt ciągle rośnie i rośnie. Ile wynosi dzisiaj? - Łatwo to policzyć - to 1,03 do potęgi 2000 (w zaokrągleniu)  https://pl.wikipedia.org/wiki/Procent_sk%C5%82adany

Po dwóch tysiącach lat depozyt 1 kilograma złota urósł do astronomicznej masy, w kilogramach 47 i dwadzieścia cztery "0” (na początku to nie są zera, ale to chyba bez znaczenia). Taka liczba nic nam nie mówi, warto znaleźć jakiś poziom odniesienia. Otóż nauka twierdzi, że masa całej planety Ziemia, również w kilogramach, to 6 z dwudziestoma czterema "0”  https://pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Ziemi  Depozyt 1 kg złota Świętej Rodziny złożony na ZALEDWIE 3% rocznie po dwóch tysiącach lat ma masę znacząco większą od masy Ziemi! Mówimy, przypominam, o masie Planety Ziemia, a nie np. o masie całego złota dostępnego na Ziemi.

Masę Ziemi w astronomii oznacza się symbolem: M⊕

Depozyt Świętej Rodziny o początkowej masie 1 kg, oprocentowany 3% rocznie, urósł po 2000 lat do ~7,8 M⊕.  http://media.gettyimages.com/videos/animation-of-spinning-earth-in-space-video-id473349877?s=640×640

Oczywiście przykład jest całkowicie fikcyjny. Żaden lichwiarski gang nie zgodzi się przyjąć depozytu złota na procent liczony od masy kruszcu, chyba że wie, że nikt depozytu nie odbierze. Przykład miał na celu pokazanie siły procentu składanego. Gdyby depozyt Matki Boskiej był obciążony procentem prostym (odsetki wyłącznie od kwoty depozytu, a nie naliczane także od narosłych odsetek), 30 gramów rocznie, to po 2000 lat depozyt urósłby tylko do masy 61 kilogramów. Porównanie 61 kg do 7,8 M⊕ powinno dać do myślenia. W lichwie nie chodzi o sam liczbowy wymiar lichwy, ale o siłę procentu składanego. Powyższe przykłady miały na celu wykazanie, że:

(1) w systemie monetarnym, w którym pieniądz jest obciążony długiem z koniecznością zapłaty lichwy, dług rośnie nieustannie, oraz

(2) jeśli dług jest obciążony procentem składanym, to w zasadzie jest niespłacalny.

Oczywiście nasz przykład był uproszczony, zakładał gospodarkę zamkniętą bez eksportu, importu, inwestycji zagranicznych, itp. W praktyce może być inaczej. Niemcy czy Japonia spłaciły sporą część swoich długów w postaci nadwyżki handlu zagranicznego, ten dług po prostu został przerzucony na innych. W skali ziemi jest jednak niespłacalny tradycyjnymi metodami.

Taki ustrój monetarny świata nie powstał przez przypadek. Dla osób poszukujących wyjaśnienia rzeczywistości w innych tekstach niż artykuły 'Gazety Wyborczej' czy 'Gazety Polskiej' nie powinno być zaskoczeniem, że mowa jest już o tym w Świętych Księgach.

Pismo Święte, Księga Powtórzonego Prawa 15:6:

Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.

Księga Powtórzonego Prawa 23:20-21:

Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent. Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek, aby ci Pan, Bóg twój, błogosławił we wszystkim, do czego rękę przyłożysz w ziemi, którą idziesz posiąść.

Pierwszy fragment sugeruje, że pożyczanie pieniędzy (ma się rozumieć na lichwę) ma być drogą do zdobycia władzy nad światem. Drugi fragment mówi wprost, że gojów należy łupić przy pomocy lichwy.

Naturę lichwy świetnie rozumiał Święty Prorok Mahomet, znał on destrukcyjną moc procentu składanego. Koran, sura Al-Imran, 3:130:

O wy, którzy wierzycie!
Nie zdzierajcie lichwy podwójnie podwojonej i
I bójcie się Boga!
Być może, wy będziecie szczęśliwi!

Sura an-Nisa, 4:160-161:

I z powodu niesprawiedliwości
tych, którzy wyznają judaizm,
zakazaliśmy im rzeczy przyjemnych,
które były dla nich dozwolone;
i dlatego że odsunęli się bardzo
od drogi Boga; i ponieważ brali lichwę,
chociaż to było im zakazane;
i ponieważ niesłusznie zjadali majątek ludzi
- My przygotowaliśmy dla tych, którzy są niewierni,
karę bolesną.

W chrześcijaństwie lichwa ma status grzechu śmiertelnego (zupełnie inaczej jest w dzisiejszym papizmie!), w islamie lichwa jest jednym z Siedmiu Grzechów Głównych.

Spójrzmy, jak to wygląda w praktyce. W Stanach Zjednoczonych od 1914 roku obowiązuje system monetarny z prywatnym bankiem centralnym – Rezerwą Federalną. RF to trzeci kolejny bank centralny w tym kraju, ten który najdłużej się utrzymał przy życiu. RF jest po prostu administracyjnym biurem amerykańskiego kartelu bankowego, akcje RF (spółki akcyjnej) są własnością banków należących do tego kartelu.

Poniżej wykres limitu kredytowego amerykańskiego rządu:

 

http://econintersect.com/images/2014/3/94705150ar1518d5.png

 

Wykres jest już nieaktualny, kończy się w 2009 roku na 14 bilionach dolarów. Dzisiaj jest to już prawie 20 (ciągle) bilionów dolarów. Każdy wskaźnik amerykańskiej podaży pieniądza, pieniądza emitowanego przez prywatny kartel bankowy, obciążonego lichwą, ma ten sam kształt, MUSI mieć ten sam kształt. Tak jak kilogramowy depozyt Świętej Rodziny urósł do masy kilkakrotnie przewyższającej masę Ziemi przy stopie procentowej zaledwie 3% rocznie, tak samo musi rosnąć podaż pieniądza obciążonego długiem i obowiązkiem zapłaty lichwy liczonej jako procent składany.

 

Dopiero teraz o inflacji

Ilość pieniądza musi rosnąć w szaleńczym tempie, siłą rzeczy muszą rosnąć ceny towarów i usług. Oczywiście nieprawdziwa jest ilościowa teoria pieniądza  https://pl.wikipedia.org/wiki/Ilo%C5%9Bciowa_teoria_pieni%C4%85dza  mówiąca o liniowej zależności ilością pieniądza a wysokością cen. Na początku kadencji Obamy limit kredytowy rządu Stanów Zjednoczonych wynosił nieco ponad 11 bilionów dolarów, dzisiaj jest to prawie 20 bilionów. Pieniądza federalnego jest tam blisko dwa razy więcej, a ceny w trakcie tych 7 lat na pewno nie wzrosły w tym stopniu. Zależność jednak istnieje, dzisiejszy dolar amerykański według różnych szacunków ma wartość od 2% do 5% dolara sprzed stu lat.

Dopiero dochodzimy do inflacji. Wzrost ilości pieniądza jest koniecznym warunkiem przetrwania systemu monetarnego, opartego na pieniądzu obciążonym długiem i lichwą. Ilość pieniądza musi rosnąć permanentnie, inaczej pieniądz zostanie wyssany do zera z gospodarki przez fikcyjną "wartość pieniądza w czasie”. Skoro ilość pieniądza wzrasta szybciej od ilości towarów i usług, to mimo całego "rozwoju rynku finansowego” (= folkloru lichwiarzy, spekulantów i innych złodziei) siłą rzeczy muszą wzrastać ceny towarów i usług.

Powyższe to wiedza z zakresu finansowego okultyzmu. Wykazaliśmy, że inflacja jest immanentnym elementem naszego systemu monetarnego. Jest ona również orężem ośrodków, kontrolujących światowy system monetarny (międzynarodowych Żydów) w walce o zdobycie pełnej kontroli nad światem. W judejskiej pseudo-ekonomice przyjmuje się, że wzrost inflacji jest powodem do zaostrzenia polityki monetarnej, do podwyżek stóp procentowych banku centralnego i do obniżenia podaży pieniądza. W dużym stopniu na tym polegała właśnie "reforma Balcerowicza”, która zlikwidowała polski przemysł (przypomnijcie sobie stawkę oprocentowania kredytów czy depozytów z 1990 roku), to samo teraz dzieje się w Rosji, o czym była mowa na tym blogu:  http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/28/co-sie-dzieje-w-rosji-28-07-2016/  Z tego samego powodu od 2008 roku świat tkwi w kryzysie finansowym. Dokładnie ta recepta jest zapisana w dokumencie, pochodzącym jeszcze z XIX wieku, w Protokołach. Zainteresowanych odsyłam do poświęconego sprawom finansowym Protokołu XX  http://www.zbawienie.com/pms.htmhttp://www.eioba.pl/a/39yz/zakazana-prawda-jedyna-ksiazka-ktora-musisz-przeczytac

§ 8. Zastój kapitałów

Przesilenia ekonomiczne wywołaliśmy u gojów przez wycofanie pieniędzy z obiegu. Wielkie kapitały pozostawały w zastoju i wypompowywały pieniądze z państw, które zmuszone bywały do zwrócenia się o pożyczkę dla tychże kapitałów. Pożyczki te obciążyły procentami finanse państwa, oddały je kapitałom we władanie pańszczyźniane. Koncentracja przemysłu w rękach kapitalistów, którzy zagarnęli cały przemysł ludowy, wyssała z ludu, a tym samym i z państwa, wszelkie soki.

§ 9. Emisja pieniędzy

Obecne emitowanie znaków pieniężnych nie odpowiada zapotrzebowaniu, toteż nie może zaspokoić wszystkich potrzeb. Emisje pieniędzy powinny być zastosowane do przyrostu ludności, przy czym dzieci powinny być wliczane również. Skontrolowanie emisji tej jest sprawą zasadniczą dla całego świata.

§ 10. Waluta złota

Wiecie o tym, że waluta złota była zgubą dla państw, które ją wprowadziły, bowiem nie mogła zaspokoić popytu na pieniądze, tym więcej, że wycofaliśmy, o ile było to możliwe, złoto z obiegu.

Wskaźnikiem inflacji bardzo łatwo można manipulować. Można zmieniać koszyk zakupu towarów i usług. Ze swojej istoty musi on być zmienny, aby odzwierciedlać zwyczaje konsumpcyjne społeczeństwa. Koszyk dóbr i sług stanowiący podstawę do obliczeń jest regulowany jedynie na poziomie pragmatyk służbowych organów statystycznych, bardzo łatwo zmienić go w ukryciu przez opinią publiczną. Metoda obliczania wskaźnika wzrostu cen i usług konsumpcyjnych jest zresztą skomplikowana i bardzo łatwo otumanić publiczność odwołując się do żargonowego słownictwa.

Wyżej, w kontekście fałszowania wskaźnika PKB, mowa była o poprawce hedonistycznej (Hedonic Quality Adjustment). Z materiałów BLS wynika, że poprawka hedonistyczna jest używana również do fałszowania wskaźnika inflacji. Działa to tak: damskie majtki z naszego przykładu kosztują 10 szekli. W zeszłym roku były modne majtki w kolorze "niebieski majątkowy”. W tym roku modne są różowe i takie są sprzedawane, również za 10 szekli. Ponieważ różowe majtki w bieżącym roku mają większą wartość, bo podążają za modą (przyjmujemy z sufitu wskaźnik większej wartości na przykład 20%), to sprzedaż ich za 10 szekli oznacza, że otrzymujemy "więcej” (modny towar) za tą samą cenę. Faktycznie więc mamy do czynienia z obniżką ceny majtek. Dla celów statystycznych majtki staniały, mimo że ich cena sklepowa pozostała niezmieniona. Majtki staniały wpływając na obniżenie ogólnego poziomu cen.

Innym instrumentem manipulacji wskaźnikiem inflacji jest odchylenie substytucyjne, Substitution Bias. Jeśli wzrosła cena kiełbasy i szynki, które kupowaliśmy i zmuszeni jesteśmy przerzucić naszą uwagę na pasztetową, to wzrostu cen kiełbas i wędlin nie trzeba już uwzględniać w takim stopniu we wskaźniku inflacji, spadł ich udział w koszyku dóbr i usług.

O sposobach fałszowania statystyk makroekonomicznym można by opowiadać bez końca, przechodzimy do efektów, do wykresów ShadowStats oraz nowandfutures. Wykres amerykańskiej inflacji, czerwona linia to dane BLS, a niebieska to wersja SGS oparta na metodyce BLS z lat 80-tych:

 

http://www.shadowstats.com/imgs/sgs-cpi.gif?hl=ad&t=1474037681

 

Poniżej podobny wykres, czerwona linia to wersja BLS, a niebieska to wersja SGS oparta na metodyce rządowej z lat 90-tych:

 

http://www.shadowstats.com/imgs/charts/alt-cpi-home2.gif?hl=ad&t=1474037681

 

Poniżej ćwiczenie na podobny temat przedstawione przez nowandfutures, czarna linia to oficjalne dane BLS o inflacji, a niebieska to indeks utraty siły nabywczej opracowany przez firmę:

 

http://www.nowandfutures.com/images/cppi_vs_cpi.png

 

Zwykle ośrodki interesów, kontrolujące światowy system monetarny, są zainteresowane zaniżaniem wskaźnika inflacji. Pozwala to na skuteczniejsze obniżanie np. emerytur czy innych świadczeń waloryzowanych inflacją czy na polepszenie samopoczucia ciułaczy, liczących stopy oprocentowania depozytów. Jak widzimy, rzeczywiście w ostatnich dziesięcioleciach wskaźnik inflacji jest zwykle zaniżany.

Napisał: Metro

 

KOMENTARZE

  • @All
    Ucięte są - niestety - wykresy po prawej stronie. Są w całości w notce, link:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/10/19/wskazniki-inflacji-czyli-basni-czesc-ii-19-10-2016/
  • @Autor
    Szkoda że szanowny Autor nie zapoznał się z dorobkiem Karola Marksa, gdyż nie popełniłby wtedy takiego prostego "szkolnego" błędu w swoim rozumowaniu.
    Szanowny Autor opisuje bowiem pieniądz dłużny - a ten rodzaj pieniądza charakteryzuje gospodarkę typowo kapitalistyczną. Gospodarka kapitalistyczna zaś charakteryzuje się tym, że występuje w niej akumulacja kapitału. Z powodu tej akumulacji kapitału jest niemożliwe występowanie "stabilnej i harmonijnej wymiany gospodarczej", gdyż ciągle występuje tworzenie dodatkowych wartości.
    Z powodu tego właśnie błędu niedopasowania powstają dziwaczne wnioski.
  • W Syrii USA dostają od Rosji mata.
    W Syrii USA dostają od Rosji mata. Należy się spodziewać wzmożonego terroryzmu, a nie wojny atomowej

    https://www.sott.net/image/s17/349273/medium/Putin_Obama_Crimea.jpg

    Jeśli przypadkiem jesteś członkiem „wspólnoty międzynarodowej” – to znaczy, jeśli mieszkasz w Ameryce Północnej, Europie albo Australii / Nowej Zelandii – być może zauważyłeś w ostatnich latach subtelną zmianę w tym, co „wiesz” o Rosji i jej prezydencie Władimirze Putinie. Rosja, wcześniej po prostu jeden z krajów, które może chciałbyś pewnego dnia odwiedzić, zmieniła się, wraz z jej przywódcą, w źródło wszelkich problemów na świecie.

    Poczynając od „rosyjskiej agresji w Europie”, przez „aneksję Krymu i podsycanie wojny domowej na Ukrainie”, „zestrzelenie samolotów pasażerskich” i „zhakowanie amerykańskiej demokracji”, po „bombardowanie niewinnych cywilów i szpitali” (i zajączków), „stworzenie europejskiego kryzysu uchodźców”, posiadanie monopolu na „sponsorowany przez państwo doping” i „wspieranie terrorystów w Syrii” – wygląda na to, że Rosja niewiele więcej mogła zrobić, żeby kompletnie spieprzyć tę planetę.

    Oczywiście bystry czytelnik zauważył, że większość z tych zarzutów pochodzi od amerykańskich polityków, teoretyków politycznych i gazet.

    W ostatnich tygodniach ilość antyrosyjskiego jadu, wylewającego się z miejsc typu Departament Stanu USA, osiągnęła taki poziom, że można nam wszystkim wybaczyć zajęcie się jogą w oczekiwaniu na moment, kiedy będziemy musieli wykonać manewr niezbędny do pocałowania się na do widzenia w naszą zbiorową pupę pośród globalnej pożogi atomowej.

    Ale egzystencjalne zagrożenie „gorącą” wojną pomiędzy Rosją i USA jest raczej ideą rodem z koszmarów sennych i propagandy niż rzeczywistością. Rzeczywistość jest taka, że te „wyjątkowe” USA nie mają już żadnej opcji, w tym jądrowej, jeśli chodzi o utrudnianie wyłonienia się Rosji jako światowego mocarstwa o globalnych wpływach.
    (...)

    https://pracownia4.wordpress.com/2016/10/18/w-syrii-usa-dostaja-od-rosji-mata-nalezy-sie-spodziewac-wzmozonego-terroryzmu-a-nie-wojny-atomowej/#more-9822
  • @programista 08:32:12
    ciężko dyskutować ze znawcą dzieł Marksa na temat tego co w nich pisze. W każdym razie żadne przytoczone w zdaniach racje nie mają sensu. Chyba że przyjmiemy dyskusję na poziomie wynik 2 x 2 należy do zbioru liczb naturalnych.
  • Deklinacja
    mianownik (kto? co?) - gram, hektar|| gramy, hektary
    dopełniacz (kogo? czego?) - grama, hektara || gramów, hektarów
    celownik (komu? czemu?) - gramowi, hektarowi || gramom, hektarom
    biernik (kogo? co?) - ...
    narzędnik ((z) kim? (z) czym?) - ...
    miejscownik (o kim? o czym?)
    wołacz (–[1][2])
    dopełniacz polecam uwadze autora
  • @Marqus 12:59:45
    Celem działalności kapitalistycznej jest wyłącznie pomnażanie pieniędzy. Produkcja ma na celu jedynie sprzedaż wytworzonego produktu po cenie odpowiednio wyższej niż poniesione nakłady. W takiej gospodarce występuje bankowy pieniądz dłużny. Taka gospodarka jest targana ciągłymi konfliktami z powodu działań poszczególnych kapitalistów.
    Podany zaś przez Autora przykład:
    "Cały zasób pieniądza obsługuje gospodarkę, w której roczny PKB to dobra i usługi finalne o wartości 500 jednostek. Taka ilość pieniądza zapewnia stabilną i harmonijną wymianę gospodarczą, każdy w kraju ma zaspokojone potrzeby."
    dotyczy gospodarki która kapitalistyczną nie jest. Jest to przykład gospodarki w której celem wszelkiej produkcji jest uzyskanie konkretnych wartości użytkowych. Stabilność i harmonię gospodarki można bowiem uzyskać tylko wtedy gdy wytwórcy są właścicielami używanych środków produkcji. Wytwórcy wymieniają się wtedy nadwyżkami swoich wyrobów i pieniądz służy wyłącznie do cyrkulacji. Pieniądz nie występuje wtedy jako kapitał tylko jako jeden specyficzny towar ułatwiający wymianę. Nie jest zatem pieniądzem dłużnym.
    Błąd który Autor popełnił polega na pokazaniu niebezpieczeństwa, które mogłoby spaść na gospodarkę nie kapitalistyczną w przypadku zmniejszenia zasobów pieniężnych przez bank. Jednak w takiej gospodarce nie występuje pieniądz bankowy, więc mamy pomieszanie pojęć.
    Pieniądz dłużny występuje w gospodarce kapitalistycznej i dla takiej właśnie gospodarki można analizować konsekwencje zmniejszenia ilości pieniądza dłużnego przez banki. Dla gospodarki kapitalistycznej, ze względu na ciągłe działanie konkurencji poszczególnych kapitałów, normalnym zjawiskiem są upadłości, spekulacje i niespłacane długi. Zmniejszenie ilości pieniądza dłużnego przez banki nie powoduje zatem żadnych nowych, nieznanych zjawisk lecz jedynie zmiany we własności kapitałów.
  • @programista 08:32:12
    "Szkoda że szanowny Autor nie zapoznał się z dorobkiem Karola Marksa,...". -

    --- Autor powyższego tekstu - Metro - wysłał e-mailem odpowiedź:

    "Autor zapoznał się z dorobkiem Karola Marksa. Najpierw jednak autor pyta się o ów "szkolny" błąd w rozumowaniu, gdzie on się znajduje?

    Programista ma rację pisząc że pieniądz obciążony długiem, dodajmy że długiem wobec żydowskiego lichwiarza, charakteryzuje gospodarkę kapitalistyczną. Taką, o której pisał Marks, taką, jaka obowiązuje w Imperium Judeoanglosaskim. W PRL nie było lombardów ani długu wewnętrznego. Na pewno takich rzeczy nie ma w Korei Północnej czy na Białorusi. Do dzisiaj mało jest tego w Rosji.

    Nie ujmując nic wielu trafnym i błyskotliwym obserwacjom Karola Marksa, jego teoria jest błędna. Władzy w kapitalizmie nie mają ośrodki kontrolujące kluczowe środki produkcji. Całkowitą władzę w kapitalizmie (między innymi kluczowe środki produkcji) zdobyły gangi kontrolujące ŚRODKI WYMIANY. Taka była droga do zdobycia władzy nad światem, najpierw środki wymiany a potem środki produkcji i cała władza polityczna (po drodze były mass-media).

    Co zmienia tutaj akumulacja kapitału doprawdy nie wiem. W skali stuleci to nie ma znaczenia. Piszę to w 2016 roku a nie w 1886 i wiem że zdolność kapitalizmu do kreowania nowych towarów ma swoje ograniczenia. Przy okazji - akumulacja kapitału nie odbywa się na poziomie kapitału przemysłowego tylko na poziomie lichwiarzy. IG Farben, General Motors, BASF, itp też muszą płacić lichwę. One też zarabiają i potrafią akumulować kapitał ale centrum tego procesu odbywa się w bankach. Jeśli Programista widział w życiu umowę kredytową to powinien wiedzieć że są tam zapisy które całkowicie podporządkowują kredytobiorcę woli lichwiarza, dokładnie jak to jest zapisane w Piśmie Świętym (Księga Przysłów 22:7): Ubogimi kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik.

    W kapitalizmie nie może być stabilnej i harmonijnej wymiany gospodarczej właśnie z powodu lichwy. Karol Marks był sługusem Rotszyldów, musiał kłamać.

    Metro".
  • @dron67 10:31:13
    "W ostatnich tygodniach ilość antyrosyjskiego jadu, wylewającego się z miejsc typu Departament Stanu USA, osiągnęła taki poziom, że...". -

    --- Politycy i dziennikarze amerykańscy zachowują się jak smarkate dzieciska, szkalując Rosję. Co jeszcze wymyślą? - Ciągle zastanawia mnie fakt, że ludzie przyjmują bez zastanowienia tę idiotyczną propagandę.
  • @All
    Z https://pl.sputniknews.com/:

    "W Berlinie trwa spotkanie czwórki normandzkiej

    Prezydenci Rosji, Francji i Ukrainy, Władimir Putin, Francois Hollande i Petro Poroszenko, przybyli w środę wieczorem do Berlina na zorganizowane przez kanclerz Angelę Merkel spotkanie ws. ukraińskiego konfliktu. Spotkanie robocze w formacie normandzkim odbywa się w urzędzie kanclerskim w niemieckiej stolicy. Uczestnicy omówią sytuację w Ukrainie, w tym wybory w Donbasie i perspektywa rozformowania sił przez obie strony konfliktu.
    Ostatni szczyt czwórki normandzkiej odbył się ponad rok temu w Paryżu, jednak do tej pory porozumienia z Mińska nie zostały zrealizowane. Merkel przed spotkaniem powiedziała, że „nie należy spodziewać się cudów", ale „warto jest podejmować kolejne próby dialogu w celu osiągnięcia postępu w Ukrainie i w Syrii". Przełomu nie oczekuje też zarówno strona rosyjska, jak i ukraińska.
    Po rozmowach w formacie normandzkim Putin, Merkel i Hollande omówią sytuację w Syrii".

    Czytaj więcej: https://pl.sputniknews.com/swiat/201610194097244-berlin-czworka-normandzka-spotkanie/
  • Tezy "Zamach.eu" - inż K. Cierpisz - potwierdzone przez archiwalne wypowiedzi Putina!
    Tezy http://zamach.eu/ - inż K. Cierpisz - potwierdzone przez archiwalne wypowiedzi Putina!

    Po pierwsze: w sprawie oszustwa smoleńskiego to my mieliśmy rację - wrak smoleński jest inscenizacją. Potrafiliśmy to zauważyć, fachowo wyłożyć i utrzymać.

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/378-katastrofa-ktorej-nie-bylo-20100728

    Po drugie: już dawno zauważyliśmy, że Putin będzie grał wydarzeniami smoleńskimi - o ile tylko zajdzie taka potrzeba.


    Putin Smoleński, czyli druga śmierć Maglarza.
    http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/700-putin-smolenski

    Wybuch w fabryce niemieckiej i takie "rewelacje" wydaja się być zbieżne - nieprzypadkowe. Chociaż, oczywiście, nie jest to wybuch wulkanu, tak jak na czas pogrzebu Lecha Kaczyńskiego.

    Ujawnienie ministra Macierewicza nie jest przypadkowe, Rosja jest przyciśnięta przez żydów i amerykanów zaczyna ujawniać fakty o Smoleńsku - bo jest to podbrzusze układu.

    Uderzenie to idzie w żydów, Amerykanów no i "elity" Tuska - dla Polski jest to bardzo korzystne.



    Krótkie wnioski, tego co zostało dzisiaj otwarte już nie da się zatrzymać:

    - następnym progiem będą fakty o odlocie Delegacji do Katynia na Okęciu - 10 kwietnia 2010 roku. - tzn. brak faktów.

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/397-oszustwo-katastrofy-smolenskiej-dwa-samoloty-jeden-zamach

    - potem zamach w Asturias

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/318-zawiadomienie-o-przestepstwie-asturias

    - No i nieudany zamach na samolot kapitan Wrony.

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/874-zawiadomienie-o-przestepstwie-lotu-lo016-boeing-b-767-300

    Sznur od odkurzacza pójdzie w ruch!



    Ciekawe prokuratura (PG) przemilcza sprawę zawiadomienia o porwaniu Delegacji do Katynia, warto poczytać:

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/1028-to-zydzi-porwali-i-zamordowali-delegacje-do-katynia-w-dniu-10-kwietnia-2010

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/3275-informacja-o-doreczeniu-kopii-do-prezydenta-rzadu-sejmu-i-ministerstw

    http://gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/521-zawiadomienie-katynia
    (...)

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/4702-cierpisz-wypowiedzi-putina
  • @dron67 01:39:30
    "Tezy http://zamach.eu/ - inż K. Cierpisz - potwierdzone przez archiwalne wypowiedzi Putina!" -

    --- Nie znam tej wypowiedzi W. Putina. O ile mogę się spodziewać, to o faktach nie będzie mówił W. Putin, lecz rosyjskie media będą 'dźgać', tak jak jest to przy 9/11. To będzie na uspokojenie 'zachodnich partnerów' i myślę, że także na uspokojenie A. Macierewicza.
  • @zygmuntbialas 00:10:40
    Dokładnie wyjaśniłem sens tego błędu w komentarzu o 19.10.2016 13:49:09.
    Gdy przedstawia się problem obniżenia ilości dostępnych środków płatniczych przez banki to trzeba go odnosić do gospodarki kapitalistycznej a nie podawanej przez Autora gospodarki "stabilnej i harmonijnej".
  • @programista 07:44:39
    Odpisał e-mailem Metro, autor tekstu:

    "@ programista 19.10.2016 13:49:09

    "Celem działalności kapitalistycznej jest wyłącznie pomnażanie pieniędzy."

    To nieprawda. To znaczy taki cel może mieć prymitywny komornik, cinkciarz, właściciel lombardu. Celem żydów jest zdobycie władzy nad światem, przy pomocy pieniądza i lichwy. Pisze o tym ichni bóg, pustynny demon Jahwe (copyrights: Andrzej Szubert) chociażby w powołanym w tekście fragmencie Pisma, Pwt 15:6.

    Kapitalizm jako system gospodarczy jest systemem par excellence żydowskim. Fundamentem kapitalizmu jest lichwa, cały system prawny jest zbudowany wokół ochrony lichwy. W chrze4ścijaństwie lichwa jest grzechem śmiertelnym, ostatni raz przypomniał o tym Benedykt XIV w 1745 roku w encyklice vix pervenit. W islamie lichwa jest jednym z Siedmiu grzechów głównych.

    Faktem jest że żydzi mają obsesję na punkcie pieniądza, to jeden z wyróżników ich (pod)kultury. Ładnie to ujął Wielki Karol Marks (https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1843/w_kwestii_zydowskiej.htm):

    Pieniądz jest tym żarliwym bogiem Izraela, wobec którego żaden inny bóg ostać się nie może. Pieniądz poniża wszystkich bogów człowieka i zamienia ich w towar. Pieniądz jest ogólną, samą w sobie ukonstytuowaną wartością wszystkich rzeczy. Pozbawił on zatem cały świat - świat ludzi jak i przyrodę - jego właściwej wartości. Pieniądz jest wyobcowaną od człowieka istotą jego pracy i jego bytu; ta obca istota ma go w swej mocy, on zaś zanosi do niej modły.

    "Błąd który Autor popełnił (...)"

    Autor tutaj nie popełnił błędu, napisał wyraźnie że część pieniądza w przykładowej gospodarce to pieniądz dłużny, obciążony lichwą. Ta lichwa, fikcyjna "wartość pieniądza w czasie" wysysa pieniądz z gospodarki, który jest przechwytywany przez lichwiarskie gangi typu Bank Śląski, Bank Handlowy, itp.

    Kryzysy są wywoływane zwykle przez prywatny kartel bankowy poprzez zmniejszenie zasobów pieniądza dłużnego. Bardzo łatwo to wykazać w oparciu o bilans sektora bankowego przygotowywany przez bank centralny. Ostatni kryzys od 2008 roku również został w ten sposób wywołany.

    Oszustwo dotyczące pieniądza jest wulgarne, popełniane w świetle dnia. Art. 227.1. Konstytucji mówi: Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

    Tymczasem każdy PRYWATNY lichwiarski gang zwany bankiem sam tworzy pieniądze udzielając kredytu, bezpośrednio codziennie naruszając art. 227 Konstytucji. Pieniądze tworzone przez PRYWATNE banki mają również zdolność zwalniania z długu, można nimi nawet płacić podatki.

    To oszustwo ma wymiar uniwersalny. Zacytuję fragment Konstytucji Stanów Zjednoczonych, art 2 sekcja 8.5: The Congress shall have Power to (...) To coin Money, regulate the Value thereof, and of foreign Coin, and fix the Standard of Weights and Measures; Tłumaczy się to tak: Kongresowi przysługuje władza do (...) emisji pieniądza (lub: bicia monety) regulowania jej wartości, także zagranicznej waluty, ustanawiania standardów wag i miar;

    Od 1914 roku amerykański pieniądz jest emitowany przez PRYWATNĄ Rezerwę Federalną spółkę akcyjną, która jest biurem amerykańskiego kartelu bankowego oraz przez PRYWATNE banki w tym kraju. Wbrew postanowieniom ichniej Konstytucji. Minęło ponad sto lat a żaden prawnik tego nie zauważył. To pokazuje jaką fikcją jest prawo.

    Metro".
  • @zygmuntbialas 23:13:59
    "Autor tutaj nie popełnił błędu, napisał wyraźnie że część pieniądza w przykładowej gospodarce to pieniądz dłużny, obciążony lichwą."

    Ale taka gospodarka nie może być "stabilna i harmonijna" gdyż jest to na pewno gospodarka kapitalistyczna! Świadczy o tym właśnie istnienie w obiegu pieniądza dłużnego.

    ""Celem działalności kapitalistycznej jest wyłącznie pomnażanie pieniędzy."
    To nieprawda. To znaczy taki cel może mieć prymitywny komornik, cinkciarz, właściciel lombardu."

    Tymczasem właśnie Karol Marks przedstawiając formy przekształceń towarowo-pieniężnych pokazał różnicę pomiędzy gospodarką nie kapitalistyczną a gospodarka kapitalistyczną.
    Gospodarka niekapitalistyczna charakteryzuje się formą przekształcenia typu T - P - T.
    (T - towar P - pieniądz)
    Format ta opisuje sytuację gdy pieniądz służy wyłącznie za narzędzie cyrkulacji.
    Gospodarka kapitalistyczna natomiast charakteryzuje się formą przekształcenia P - T ... T - P, z której wynika docelowa forma przekształcenia P - P. Czyli pomnażanie pieniądza i występujący w związku z tym procent.

    Słusznie Karol Marks napisał że religia to opium dla mas. Pewnie w grobie by się przewrócił gdyby mu przyszło polemizować z argumentem
    "Pisze o tym ichni bóg, pustynny demon Jahwe (copyrights: Andrzej Szubert) chociażby w powołanym w tekście fragmencie Pisma, Pwt 15:6."
  • @programista 07:52:30
    Karol Marks niekoniecznie mial racje. Tylko wtedy, gdy religia jest zloty cielec i pieniadze - inaczej: nieodparta chec zysku - to wtedy jest opium.
    Znam troche religijnych biednych i normalnych ludzi: nie tylko chrzescijan, ale i buddystow, muzulmanow i a nawet judaistow.
    Mysle, ze latwo zwalac wine na pojecia abstrakcyjne.
    Pieniadz to twarda rzeczywistosc.
    Polecam - zamiast Marksa - sztuke Moliera: Skapiec.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej