Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1086 postów 18443 komentarze

Minęło siedem lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co takiego napisał dr Dariusz Ratajczak, że spotkał się nie tylko z niezrozumieniem otoczenia, ale wręcz z szalonym atakiem „elit” politycznych z kręgu „Gazety Wyborczej” i innych opiniotwórczych środowisk.

Tym razem znowu przez najbliźsze dni zmuszony jestem - z powodów technicznych - do przedstawienia notki w komentarzach. Po tygodniu - myślę - powinno wszystko wrócić do normy.

Zygmunt Białas.

 

 

KOMENTARZE

  • Treść dzisiejszej notki:
    Minęło siedem lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka

    Co takiego napisał dr Dariusz Ratajczak, że spotkał się nie tylko z niezrozumieniem otoczenia, ale wręcz z szalonym atakiem „elit” politycznych z kręgu „Gazety Wyborczej” i innych opiniotwórczych środowisk.

    Minęło pięć lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka. Jego rozkładające się zwłoki znaleziono 11 czerwca 2010 roku w samochodzie na parkingu przed supermarketem Karolinka w Opolu. Zmarł w nieznanych okolicznościach; przyjęto 29 maja 2010r. jako dzień jego śmierci.

    Syn mec. Cyryla Ratajczaka, znanego obrońcy Ryszarda Kowalczyka oraz działaczy Solidarności w czasie stanu wojennego, miał Dariusz dobrze zapowiadającą się przyszłość zawodową przed sobą. Był pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Opolskim. W 1991r. ubiegał się o mandat poselski z ramienia Stronnictwa Narodowego.

    „Każdy szanujący się historyk jest z natury rewizjonistą. Bo zadaje sobie pytania: czy aby na pewno?” – pisał opolski historyk. Jakie były skutki takiej postawy, pisałem już wielokrotnie, także w notce sprzed kilku lat, link:
    http://zygumntbialas.neon24.pl/post/93215,minely-trzy-lata-od-smierci-dr-dariusza-ratajczaka

    „Pogrzeb odbył się w warunkach konspiracyjnych. Nikt niepożądany nie był poinformowany o terminie pochowania zmarłego. Obecni byli tylko członkowie rodziny i najbliżsi przyjaciele, w sumie kilkadziesiąt osób. Tablica na jego grobie informuje, iż zmarł 29 maja 2010 roku. Nie można tu nie wspomnieć o osobliwym pożegnaniu ze strony „Gazety Wyborczej”, która wiadomość o śmierci swej ofiary umieściła pod tytułem „Znaleziono ciało kłamcy oświęcimskiego”.

    Co takiego napisał dr Dariusz Ratajczak, że spotkał się nie tylko z niezrozumieniem otoczenia, ale wręcz z szalonym atakiem „elit” poltycznych z kręgu „Gazety Wyborczej” i innych opiniotwórczych środowisk? Że został wyrzucony z pracy, był sądzony i otrzymał wilczy bilet na całe swe życie? Że zmarł w wieku 47 lat w dziwnych i tajemniczych okolicznościach?

    W 1999 roku wydał D. Ratajczak niepozorny zbiór artykułów pt. „Tematy niebezpieczne”. Dołączam tu jeden z tekstów, zamieszczonych w tej książce:



    DR DARIUSZ RATAJCZAK: REWIZJONIZM HOLOCAUSTU

    Od polowy lat 70-tych Holocaust, traktowany jako religia, jako coś wyjątkowego, nie mającego precedensu w dziejach świata, zaczyna spotykać się z odporem ze strony historyków – rewizjonistów.

    Krytykują oni nie tylko jego wyjątkowość, ale także rewidują dotychczasową wersję wydarzeń. Innymi słowy poddają rewizji oficjalnie podawaną liczbę Żydów zgładzonych podczas wojny, a także sposoby ich uśmiercania.

    Ludzie ci traktowani są przez wyznawców religii Holocaustu, a więc zwolenników cenzury i narzucania opinii światowej fałszywego, propagandowego obrazu przeszłości, jako szarlatani, neonaziści i skrajni antysemici.

    Argument to chyba chybiony, gdyż ruch historycznego rewizjonizmu, którego elementem (co prawda ważnym) jest nonkonformistyczne podejście do Holocaustu, nie jest jednorodny. Zaangażowani są w nim historycy – zawodowcy, amatorzy, całe instytucje. Nie ma on jednego oblicza ideowo-politycznego. Występują w nim postawy rozciągające się od skrajnej prawicy po skrajną lewicę, a rewizjoniści to ludzie wszystkich ras i wielu narodowości, włącznie z Żydami.

    I jeszcze jedna uwaga porządkująca: rewizjonizm historyczny, zauważalny w USA i Europie Zachodniej, a ostatnio w jej środkowo-wschodniej części (może najmniej w Polsce), stara się zwalczać tzw. utarte prawdy nie podlegające z różnych – propagandowych, politycznych, “biznesowych” – względów krytyce. Problem jest więc bardzo szeroki. My skoncentrujemy się tylko na Holocauście.

    W rozwoju rewizjonizmu Holocaustu, po wcześniejszych wystąpieniach Paula Rassiniera (ten więzień Buchenwaldu i Dory zakwestionował jako pierwszy istnienie komór gazowych w obozach koncentracyjnych) i prof. Roberta Faurissona (za głoszenie poglądów, że oficjalna wersja eksterminacji Żydów jest nieprawdziwa “wyleciał” z pracy na Uniwersytecie w Lyonie. Potem miał sprawy sądowe i kłopoty z różnymi postępowymi “bombiarzami” – typowy to sposób rozprawiania się z rewizjonistami; doświadczył tego również autor “Wojny Hitlera” – David Irving), przełomem stała się sprawa kanadyjskiego rewizjonisty Emsta Zuendela. W 1985 roku postawiono go przed sądem za wydanie broszury autorstwa Richarda Verralla “Czy naprawdę zginęło 6 milionów (Żydów – DR)”. Na drugim procesie Kanadyjczyka, w roku 1988, wystąpił jako świadek obrony Fred Leuchter, jedyny w USA ekspert od budowy urządzeń do wykonywania kary śmierci – także komór gazowych, w których skazańcy uśmiercani są cyjanowodorem, a więc tym samym gazem, jakim mieli być zabijani Żydzi w Auschwitz-Birkenau.

    W tym samym roku Leuchter, fachowiec najwyższej jakości, człowiek pozbawiony jakichkolwiek “skłonności politycznych” (on zna się po prostu na komorach gazowych i substancjach zabijających – tyle i aż tyle) udał się wraz z ekipą do Polski, gdzie zbadał komory gazowe w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku. Tezy opracowanej przez niego po powrocie ekspertyzy okazały się zabójcze dla zwolenników oficjalnej wersji Holocaustu, a sprowadzały się do jednoznacznej konkluzji, iż pomieszczenia przedstawiane jako komory gazowe nie mogły służyć do masowego zabijania ludzi (o czym bardziej szczegółowo za chwilę).

    Raport Leuchtera stał się bardzo popularny w kołach rewizjonistycznych. Zainspirował on m.in. niemieckiego naukowca z Instytutu Maxa Plancka – dr Germara Rudolfa do wydania ekspertyzy o cyjanowodorze używanym w Oświęcimiu (godzi się wspomnieć, że w Niemczech ludzie rewidujący Holocaust są narażeni na prawne represje; podobne “przyjemności” niedługo staną się udziałem Polaków).

    Należałoby wreszcie skrótowo ująć tezy i argumenty, jakimi posługują się rewizjoniści Holocaustu. Dla niewtajemniczonych, lub takich, którzy bez zastrzeżeń aprobują oficjalną wersję wydarzeń, będą one zapewne rodzajem szoku. Ozdrowieńczego, czy wręcz przeciwnie – nie moje to zmartwienie.

    Przede wszystkim należy stwierdzić, ze rewizjoniści, przynajmniej ci poważni, bo hochsztaplerów – jak wszędzie – nie brakuje, nie kwestionują antyżydowskiej polityki III Rzeszy, istnienia obozów koncentracyjnych, przymusowej pracy więźniów w tych obozach, deportacji Żydów do gett i obozów oraz śmierci wielu Żydów z różnych przyczyn – także w wyniku masowych egzekucji.

    Uważają natomiast, że nigdy nie istniał i nie był realizowany przez władze niemieckie plan systematycznego wymordowania Żydów europejskich, że nie istniały komory gazowe do masowego uśmiercania Żydów oraz że liczba Żydów, którzy ponieśli śmierć w okresie II wojny światowej jest o wiele niższa od podawanej i traktowanej bardzo rygorystycznie liczby 6 milionów.

    Ogólniej natomiast Holocaust jest dla rewizjonistów mitem opartym wprawdzie na prawdziwych i strasznych wydarzeniach, które jednakowoż należy widzieć w kontekście XX-wiecznej wojny totalnej, prowadzonej bezwzględnie przez wszystkie strony konfliktu i które porównywalne są z innymi wydarzeniami tamtych lat (cierpienia milionów Polaków, masakry niemieckiej ludności cywilnej przez lotnictwo alianckie, śmierć kilku milionów jeńców rosyjskich – od siebie dodam: i niemieckich w czasie wojny i po wojnie w ZSRR – masakra wojsk japońskich na wyspach Pacyfiku oraz cywilów w macierzy itd.). Rozpatrzmy teraz te 3 główne założenia rewizjonizmu Holocaustu

    1. Polityka III Rzeszy wobec Żydów

    Według rewizjonistów naziści chcieli rozwiązać tzw. kwestię żydowską przede wszystkim poprzez przesunięcie Żydów z Niemiec, a później z Europy, na Madagaskar lub do Palestyny, co zresztą miłe było syjonistom (fakt kontaktów nazistów z kołami syjonistycznymi przed i w czasie wojny jest bezsporny).

    Po roku 1941 kierownictwo III Rzeszy, mając do dyspozycji ogromne obszary ZSRR, postanowiło deportować Żydów z Europy na Wschód. Niemcy kierowali się tu względami ideologicznymi, bezpieczeństwa (Żydzi jako aktywnie walcząca mniejszość) oraz motywem praktycznym, mającym za podstawę włączenie Żydów dla potrzeb gospodarki wojennej.

    Była to polityka brutalna i często zbrodnicza, szczególnie za linią frontu wschodniego, gdzie działały “Einsatzgruppen”, ale nie można mówić o zaplanowanej eksterminacji narodu żydowskiego z motywów ideologicznych, przy użyciu specjalnych urządzeń do zabijania (ruchome komory gazowe itp.).

    2. Problem komór gazowych

    Rewizjoniści uważają, iż mimo nagłaśniania od lat 40-tych istnienia w obozach koncentracyjnych komór gazowych do masowego uśmiercania ludzi (głównie, a w zasadzie wyłącznie Żydów i Cyganów), przez długie lata nie istniały żadne ekspertyzy techniczno-kryminalistyczne poświęcone tym szczególnym narzędziom mordu. Przełomem okazały się dopiero badania Leuchtera i Rudolfa. Ich wspólna konkluzja jest jednoznaczna: nie było możliwe uśmiercanie gazem milionów (a nawet setek tysięcy) ludzi w pomieszczeniach przedstawianych obecnie wycieczkom w Oświęcimiu, czy na Majdanku jako komory gazowe. Decydują względy techniczne, chemiczne i fizykalne.

    Pomieszczenia uznawane za komory gazowe nie miały stalowych drzwi, nie były uszczelnione, co groziło śmiercią wszystkim znajdujących się w pobliżu, także SS-manom. Ściany nie były pokryte odpowiednią warstwą izolacji, nie było urządzeń zapobiegających kondensacji gazu na ścianach, podłodze czy suficie. Komory posiadały zupełnie zwyczajną wentylację, całkowicie nieprzydatną do usuwania mieszaniny powietrza i gazu na zewnątrz budynku, tak, aby nie groziło to życiu obsługi i SS-manów. W ścianach tzw. komór gazowych nie ma prawie śladów cyjanowodoru.

    Ze sprawą komór wiąże się oczywiście użycie przez Niemców preparatu Cyklon B, czyli wspomnianego cyjanowodoru.

    Cyklon B był w czasie wojny stosowany przez Niemców jako środek zabijający wszy. Stosowano go w komorach do odwszawiania (ale nie gazowania ludzi!), w koszarach itd. Z wielu względów jego zastosowanie w technice mordowania ludzi było niemożliwe. Cyklon jest “mało inteligentny” (długi, 2-godzinny czas wydzielania gazu z granulatu, jeszcze dłuższy, bo 20-godzinny czas usuwania tegoż z pomieszczeń, a przecież Niemcy nic tylko gazowali i gazowali!). Poza tym byłaby to bardzo kosztowna (towar deficytowy) i niebezpieczna operacja, wymagająca od ekip więźniów wyciągających ciała użycia masek przeciwgazowych z filtrami i ubrania specjalnych uniformów ochronnych oraz rękawic (gaz działa przez skórę).

    I jeszcze o usuwaniu zwłok, czyli krematoriach. Zbudowane w Oświęcimiu krematoria miały służyć do spalania zwłok zamordowanych (zagazowanych) Żydów. Aby to wykonać musiałyby jednak, przy podawanej oficjalnie liczbie zabitych przez Cyklon B, mieć przepustowość kilkanaście razy wyższą od najnowocześniejszych, sterowanych komputerowo krematoriów współczesnych! Takich obozy nie posiadały.

    Podsumowując ten wątek możemy więc stwierdzić bez popełniania większego błędu, że Cyklon B stosowano w obozach do dezynfekcji, nie zaś mordowania ludzi (tak więc słynna “selekcja do gazu” była zwykłym podziałem nowo przybyłych według wieku, płci, stanu zdrowotnego); łaźnia służyła w obozie do kąpieli, nie była miejscem gdzie mordowano ludzi; opowiadania ocalałych więźniów, jakoby widzieli gazowanie ludzi są bezwartościowe. Jest to dramatyzowanie i tak już dramatycznej sytuacji (podobnie rzecz się ma z zeznaniami oskarżonych po wojnie SS-manów – kajających się, ulegających presji i przesłuchujących, chcących odgrywać w obliczu szubienicy rolę „piekielnych facetów” – przypadek Rudolfa Hoessa).

    Wniosek ostateczny nasuwa się sam: w obozach ludzie głównie umierali na skutek chorób wynikających z niedożywienia, złych warunków higienicznych, morderczej pracy, a ciała palono w krematoriach, by zapobiec epidemii.

    3. Ilu Żydów zginęło podczas II wojny światowej na terenach okupowanych przez III Rzeszę?

    Dane dotyczące Żydów, którzy ponieśli śmierć na skutek polityki władz III Rzeszy w okupowanej Europie muszą dotyczyć następujących przypadków: choroby i epidemie wywołane “sztucznie”przez władze okupacyjne (zamykanie i zagęszczanie gett, głodowe racje żywnościowe dla przygniatającej większości ludzi), praca ponad siły (obozy koncentracyjne), brutalność deportacji do gett i obozów, uśmiercanie podczas walk Żydów – uczestników ruchu oporu oraz osób zupełnie nieaktywnych, mających jednak nieszczęście przebywać na terenach będących areną działania „Einsatzgruppen”. Dodajmy do tego ofiary zbrodniczych eksperymentów medycznych oraz Żydów zabitych przez kolaboranckie szumowiny społeczne (aryjskie i żydowskie). Powyższe, tragiczne wyliczenie nie będzie więc obejmować ofiar sowieckiej polityki wobec polskich, litewskich, łotewskich, estońskich i rumuńskich (besarabskich) Żydów w latach 1939-1941 (a znacząca to liczba, nie wiedzieć czemu przypisywana Holocaustowi dokonanemu przez Niemców), ludzi zmarłych z przyczyn naturalnych bez związku z okupacyjną rzeczywistością, czy wreszcie ofiar wypadków drogowych, utonięć, zatruć medykamentami itd. (do tej pory wszystkie te przypadki były włączane do hekatomby Holocaustu). Zsumowując poszczególne kategorie, uwzględniając żydowskie ofiary pacyfikacji, obozów koncentracyjnych, tragicznego, okupacyjnego bytu, wydaje się, że liczba 2,5 miliona Żydów – ofiar Holocaustu – nie będzie daleka od prawdy.

    Dariusz Ratajczak


    POWIĄZANE WPISY:
    Minęło pięć lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka
    Minęło sześć lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka
    Mija dziś rok od śmierci Aleksieja Mozgowoja
    Mydło z tłuszczu ludzkiego – historia mitu
    .
  • @All
    Związane ze sprawą, poruszaną przez dr. Dariusza Ratajczaka, są trzy notki, linki:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2015/10/18/mydlo-z-tluszczu-ludzkiego-historia-mitu/

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2015/10/19/czy-prof-spanner-produkowal-mydlo-z-tluszczu-ludzkiego/

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2015/10/20/ipn-podtrzymal-mit-o-produkcji-mydla-z-tluszczu-ludzkiego/
  • @ Autor
    5*
  • @Rzeczpospolita 12:06:26
    Pozdrawiam Pana :)
  • @zygmuntbialas
    Witaj , przykro że po siedmiu latach wszyscy politycy chcą zatrzeć ślady . Ave. 5*. https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/09/tematy-niebezpieczne-dariusz-ratajczak.pdf
  • O śledztwie w sprawie śmierci
    http://rebeliantka.neon24.pl/post/4129,prawo-do-zycia-dr-ratajczak-i-wymiar-sprawiedliwosci
  • @Repsol 15:30:52
    Witam Cię :)

    Pozdrawiam.
  • @Rebeliantka 16:47:45
    Witam :)

    Bardzo interesujące i ważne sprawy w Pani tekście.
  • @zygmuntbialas 02:02:39
    "(...)opowiadania ocalałych więźniów, jakoby widzieli gazowanie ludzi są bezwartościowe. Jest to dramatyzowanie i tak już dramatycznej sytuacji (podobnie rzecz się ma z zeznaniami oskarżonych po wojnie SS-manów – kajających się, ulegających presji i przesłuchujących, chcących odgrywać w obliczu szubienicy rolę „piekielnych facetów” – przypadek Rudolfa Hoessa)."/Dariusz Ratajczak/

    Kto, w obliczu szubienicy, chce udawać, że jego uczynki były o wiele gorsze od tych przedstawionych w akcie oskarżenia? Ci biedni SS-mani, niewinne owieczki, musieli dramatyzować aby zostali uznani za "piekielnych facetów".

    Opowiadania więźniów w takiej sytuacji muszą być bezwartościowe, bo jaki badacz brałby takie opowiadania pod uwagę, kiedy istnieją niezbite dowody ludzi o wiele od więźniów mądrzejszych. Amerykanin, Harry Elmer Barnes, jest jednym z tych historyków- rewizjonistów i germanofilów. Jego to właśnie prace zapłodniły umysł wspomnianego tu Paula Rassiniera. Stało się to na wiele lat po wojnie, dopiero w latach 60-tych, kiedy obydwaj panowie wymienili korespondencje, a później Rassinier przeczytał cztery książki Barnesa. Przypomnę tutaj, że według Barnesa żądania Hitlera wobec Polski był jak najbardziej rozsądne i umiarkowane. Historyk również twierdził, że gwałtowny atak III Rzeszy na Polskę w 1939 roku był wymuszony na Hitlerze przez Brytyjczyków, którzy "dławili niemiecką gospodarkę".


    Poniżej podaję link do wikipedii w języku angielskim, która wyjaśnia przytoczone tutaj "niewyjaśnione kwestie".
    https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_Holocaust_denial

    Jest mi bardzo przykro z powodu tragicznej śmierci Dariusza Ratajczaka. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam tego rodzaju rewizjonizm za wyjątkowo dla Polski niebezpieczny. Rozumiem, że wiele pracy weszło w przygotowanie tekstu; niestety, ze względu na wymowę tej notki, zmuszona byłam dać Panu najniższą ocenę.
  • @AgnieszkaS 19:25:11
    Pisze dr. Dariusz Ratajczak: "Zsumowując poszczególne kategorie, uwzględniając żydowskie ofiary pacyfikacji, obozów koncentracyjnych, tragicznego, okupacyjnego bytu, wydaje się, że liczba 2,5 miliona Żydów – ofiar Holocaustu – nie będzie daleka od prawdy". -

    --- Czy on się myli? Czy kłamie? - Dodam tu, że na terenach, okupowanych przez Hitlera, żyło 4,3 mln żydów, więc jak mogło zginąć 6 mln?
    A jeśli piszą rewizjoniści, że cyklon B może zabijać masowo wszy, ale nie ludzi, to czy oni się mylą?!
  • @AgnieszkaS 19:25:11
    Droga Pani.
    Dziękuję za wpis, bo sam się wstrzymywałem, żeby nie wygarnąć autorowi.
    Pani stonowała, a mi trochę przeszło.

    Niemniej jakim baranem trzeba być, by ignorować tysiące relacji świadków, którzy obozy przeżyli, relacje SSmanów, dokumenty, wspomnienia, dowody materialne.
    Sam pytałem rodziny więźniów, którzy przeżyli, czy komory były - odpowiedź zawsze była ta sama - były, gazowano ludzi, tak twierdzili ocaleli.

    Rozumiem, że wątpliwość może wzbudzać liczba x milionów zadeklarowana prawnie i pod karą za podważanie.
    Ale to jest zupełnie inna sprawa.

    A już zupełnie szokujące wynurzenia autora o mydle.
    Tak, Niemcy robili mydło z ludzkiego tłuszczu, na szczęście próbki przetrwały i nie zostały wysłane przez zdrajców ojczyzny do Niemiec nie wiadomo po co, skąd nie można ich odzyskać, jak olbrzymiej ilości dowodów, zdjęć, itp.
    Bo Niemcy ich nie chcą oddać, mają gdzieś żądania.
    Ciekawe ile to kosztowało w brzęczącej monecie.

    Słuchałem kiedyś w radio archiwalnych wspomnień fotografa obozowego, Polaka, który przeżył i to w miarę znośnych warunkach.
    Opowiadał pod kontem fotografii i swojej pracy, a przy okazji wychodziły ciekawe rzeczy.
    Fotografował np. ludzi przed wysłaniem do komory gazowej, najczęściej był to świeży transport.
    Wspominał tych, którzy najbardziej utkwili mu w pamięci, dokumentował także ludzi przy okazji zbrodniczych eksperymentów medycznych.
    Wspominał ma marynarza z pięknym tatuażem, z którego po zagazowaniu zdarto skórę w celu wyprawienia.
    Jeden z Niemców miał taką zachciankę.

    Co do tych badań anglosaskich "ekspertów".
    Byłoby śmieszne, gdyby nie tragiczne.
    Po prostu zakłamywanie historii, naciąganie faktów, itp.
    Badanie stężenia gazu po 20 latach w tynku, zarzut, że przecież obsługujący komory więźniowie mogli się zatruć, że trzeba było gazować 20 godzin i podobne pierdoły dla ogłupionych "mniej wartościowych narodów" pokazują klasę tych "ekspertów".

    Czyż nie ma relacji o paleniu nieodgazowanych, jeszcze ruszających się, często półprzytomnych ludzi?
    Czy nie ma zeznań o paleniu ludzi w dołach, kiedy krematoria nie wyrabiały?

    Pozostaje proste pytanie nie do odparcia przez "ekspertów".
    Co się działo z ludźmi niezdolnymi do pracy, starymi, zbyt młodymi, ciężarnymi kobietami, itp.., którzy nie nadawali się do zakładanej eksploatacji przez 3 miesiące do śmiertelnego wycieńczenia.
    Które nazywane jest w tekście śp. dr Ratajczaka - on tylko relacjonował poglądy rewizjonistów - jako nie planowana i nie metodyczna eksterminacja.
    Co z ludźmi, którzy z głodu, chorób, nie mogli już pracować i się ruszać.
    Czyż nie było selekcji na apelach, o których piszą byli więźniowie??

    Na koniec.
    Skąd w nas Polakach bierze się ta chęć działania skierowanego przeciw sobie, a takim jest wybielanie Niemców w ogóle, a wbrew faktom i dowodom w szczególności?

    Niemcy jakoś o nas się nie troszczą.
    Nie tylko nie wypłacili astronomicznych, należnych nam odszkodowań, nie tylko żądają, żebyśmy to my im płacili za to że nas napadli, obrabowali, obrócili nasz kraj w ruinę, a Polska straciła co trzeciego obywatela, z których 10 milionów przypada na nich.
    To ich SS wymyśliły "polskie obozy śmierci", rozpowszechniają to wszędzie, przypisują nam niestworzone rzeczy.
    Opłacani przez nich ludzie twierdzą, że Żyd bał się bardziej Polaków niż niemieckich mundurowych.
  • @AlexSailor 21:20:30
    Nie, to ja jestem Panu bardzo wdzięczna za wpis. My Polacy musimy się w końcu opamiętać, ponieważ wkrótce zniszczymy siebie samych i na tym się zakończy nasz pęd do wielkości. Dokładnie tak, jak Pan napisał:"Skąd w nas Polakach bierze się ta chęć działania skierowanego przeciw sobie, a takim jest wybielanie Niemców w ogóle, a wbrew faktom i dowodom w szczególności?
    Niemcy jakoś o nas się nie troszczą." Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie.

    Kiedy zobaczyłam notkę Pana Białasa wczoraj w nocy to przeżyłam szok. Moje 1* było pierwszą oceną jaką otrzymał. Jeszcze bardziej mnie szokuje fakt, że notka ta jest wysoko oceniana i powielana na innych blogach.
  • @zygmuntbialas 20:53:16
    "A jeśli piszą rewizjoniści, że cyklon B może zabijać masowo wszy, ale nie ludzi, to czy oni się mylą?!"/Zygmunt Białas/

    Pan sam siebie kompromituje.
    Skoro cyklon B może zabijać tylko wszy nie ludzi, to dlaczego jednym z koronnych argumentów Ratajczaka jest twierdzenia, że Cyklon B był do tego stopnia niebezpieczny, że nie mógł być użyty, bo zabiłby morderców, nie tylko ofiary.
    "Pomieszczenia uznawane za komory gazowe nie miały stalowych drzwi, nie były uszczelnione, co groziło śmiercią wszystkim znajdujących się w pobliżu, także SS-manom." /Ratajczyk/
  • @AlexSailor 21:20:30 and @AgnieszkaS 21:59:45
    Zapytałem pół godziny temu: "... na terenach, okupowanych przez Hitlera, żyło 4,3 mln żydów, więc jak mogło zginąć 6 mln?" - Proszę odnieść się do tego pytania.
    Dr. D. Ratajczak nie wybielał Niemców i ja też nie mam takich zamiarów.
  • @AgnieszkaS i te inne...
    No.
    Po publikacji takich jakże potrzebnych notek, przedstawiających wydarzenia których żaden Polak nigdy zapomnieć nie powinien, „natentychmiast” (albo i jeszcze szybciej)- można dostrzec „głosy rozsądku” prosto z telaviva.
    Czego ty i ten drugi obrzezaniec jesteście najlepszym przykładem.
    A stwierdzenie „…my Polacy…” to wam „ajwaje” wyszło idealnie, ubawiłem się setnie 
    A tak na marginesie, wy moje ukochane mendy antypolskie (i antyludzkie); To skoro szukacie tak wyważonych i merytorycznych argumentów na podparcie waszych wyuzdanych chorych bredni, czemu nie wpadliście na prosty logiczny wniosek – że gościa ZAMORDOWANO za szukanie prawdy!
    A skoro tak jest - to czemu MORDUJĄ niewygodnych poszukiwaczy tejże, zamiast wejść z nimi w merytoryczną dysputę i udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to „oni” mają rację ?!
    Otóż dlatego moje wy syjonistyczne mendy, bo nie da się w żaden sposób obronić tej chorej - zakłamanej propagandy z pod znaku „przedsiębiorstwa holokaust”.
    Reasumując tą krótką lekcję języka ojczystego – spadajcie ze swoją podwójną moralnością na księżyc.
    A najlepiej to razem z księżmi.
    Nie pozdrawiam – poszli won.
  • Autor
    Dziwię się, że jeszcze Husky nie zabrał głosu i nie wyłożył panu oficjalnego stanowiska syjonistów w tej sprawie ... Przeoczył ?
    A ludzie wierzą w to co chcą wierzyć, nawet jeśli rzeczywistość skrzeczy. A jak sprzeczności są już zbyt duże by ich nie dostrzec to zawsze można je zwalić na błąd Matrixa ... i jest już wytłumaczenie. A może prawda o kłamstwach naszych władców jest zbyt trudna by większość mogła ją znieść.
  • @radzioron 22:56:27
    "... czemu MORDUJĄ niewygodnych poszukiwaczy tejże, zamiast wejść z nimi w merytoryczną dysputę i udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to „oni” mają rację ?!" -

    --- Trzeba byłoby mieć tę rację. A ostatnio Finkelstein, żyd (postępowy) tak odpowiedział mniej więcej na zarzut australijskiego dziennikarza: "Czy to ważne, ilu zginęło żydów w holocauście? 6 milionów czy 600 tysięcy? Istotne jest, że ginęli".
    Odwrócą kota ogonem, gdy nie ma innego wyjścia.
  • @Drab61 23:01:19
    Nie ma co się dziwić. Wymieniony i cała banda jego tutejszych „kumpli”, są jak Kurski dla pisu –co prawda głupki ale „bulteriery”. Jeśli pojawia się notka - z poważną merytoryką, to i wyskakują „ci” na pozór „bardziej kształceni”.
    Niech Człowiek spoczywa w spokoju. I wszyscy inni którzy zgineli za „prawdę”; Cześć Jego i Ich pamięci.
  • @Drab61 23:01:19
    "Husky nie zabrał głosu i nie wyłożył panu oficjalnego stanowiska syjonistów w tej sprawie ... Przeoczył?". -

    --- Husky żyje ze mną w zgodzie, więc nie chce się ze mną kłócić. Miałem jednak dwukrotnie wrażenie, że "przysyła" tu blogerów w zastępstwie.
  • @zygmuntbialas 23:19:56
    Witam.
    Taka mnie nagła krew zalała jak przejrzałem komentarze, że się po jakimś roku zalogowałem.
    Mimo całego badziewia które się tu promuje, to jednak zaglądam bo coś się jeszcze trafi.
    Jeszcze raz pozdrowił.
  • @radzioron 23:26:27
    Pozdrawiam również :)
  • @zygmuntbialas 22:21:42
    Panie Białas,

    Cieszy mnie, że znalazł się Pan we właściwym dla siebie towarzystwie. Mam tu na myśli "radzioron" i "Drab61". Nie widzę żadnego sensu prowadzenia dialogu ani z Panem ani z wymienionymi powyżej osobnikami, ponieważ, jeżeli chodzi o Pana, to nie zajmują mnie teorie konspiracyjne i sztuczne kreowanie wydarzeń "fałszywej flagi", a jeżeli chodzi o pozostałych, to nie dyskutuję z ludźmi, którzy nie mają nic merytorycznie do przekazania, poza plugawymi "wydzielinami". To odnosi się w pierwszej kolejności do "radzioron". Gdybym użyła argumentów w ala "radzioron", to musiałabym napisać, że jest Pan filogermańskim demagogiem, działa na rzecz niemieckich rewizjonistów przeciwko Polsce i celowa zaciera pamięć o tragedii, której nie był nawet świadkiem. Ja oczywiście użyłam tutaj cywilizowanego języka, bo w języku "radziorona" wypadłoby to o wiele bardziej "soczyście".

    Dla Pana ta różnica pomiędzy 6 mln i 4.5 mln pozwala na wymazanie pewnych wydarzeń z kart historii i oczyszczenie Hitlerowskich Niemiec z ich win. Zeznania świadków i pamięć ofiar nie mają dla Pana żadnego znaczenia. Po której stronie Pan jest, bo chyba nie po polskiej?
  • @AgnieszkaS 01:06:11
    Ja tu nie jestem od nazywania kogokolwiek. Jeśli chodzi o mój stosunek do Niemców, to daleko mi do ich gloryfikacji czy obrony, co widoczne jest w moich notkach.
    Tak się składa, że w rodzinie matki nikt nie ucierpiał w czasie okupacji. W Zagłębiu Dąbrowskim był przemysł i potrzebna była siła robocza. Natomiast rodzina ojca była w połowie przetrzebiona. Zginął mój dziadek, a dwoje jego dzieci, tj. w tym mój ojciec, wywiezieni byli na roboty przymusowe do Turyngii. Itd. Dużo mógłym tu opowiadać.
    Doznane krzywdy ze strony Niemiec nie są jednak warunkiem, by mijać się z prawdą.
  • @AgnieszkaS 01:06:11 (II)
    Niemieckie obozy koncentracyjne rozmieszczone były w znacznej mierze w Generalnej Guberni, a gubernatorem był Hans Frank, żyd z pochodzenia. Podaję to tak na marginesie, bo Pani na pewno o tym wie.
  • @AlexSailor 21:20:30
    Marzy mi sie, zeby spotkac takiego Niemca, Polaka, Francuza itp. ktory chciaby sie myc takim mydlem z czlowieka.
    Ja rozumiem nawet piramidalne bzdury ale nie 73 lata po wojnie.
    Ja mialam swiadkow z obozu koncentracyjnego w domu, na codzien.

    II wojna swiatowa jak i kazda wojna sa zbyt wielka tragedia dla wszystkich ludzi i ofiar wojny, zeby sobie urzadzac z makabry - wesola makabreske. Zaden Niemiec z zyda mydla nie zrobi. I nie bedzie sie nim myc.
    Nalezaloby sie troche opamietac w powtarzaniu makabrycznej propagandy.
    Ale skoro miliony edukowanych ludzi na swiecie uwierzylo, ze mozna wytruc pol Nowego Jorku bakteria wydlubana spod baraniego podogonia, zapakowac te niewidzialna bakterie w koperte i wysladc do N. Jorku i wytruc pol miasta - to wlasciwie nie ma sie co dziwic glupocie maluczkich.
  • @zygmuntbialas 23:23:16
    Nie mamy najmniejszego powodu by się kłócić

    //Miałem jednak dwukrotnie wrażenie, że "przysyła" tu blogerów w zastępstwie.//

    Mylne wrażenie.

    Pozdrawiam życząc zdrowia
  • @Husky 06:28:08
    "Mylne wrażenie". -

    --- To pozostaje mi być zadowolonym, że to jest moje mylne wrażenie.

    Pozdrawiam,
    miłego dnia :)
  • @zygmuntbialas 08:50:57
    Wzajemnie Panie Zygmuncie
  • @Husky 08:54:43
    :)
  • @Tiamat 02:34:51
    Zawsze jest nieszczescie jak sie jakis problem przedstawi bez kontekstu czy historycznego podkladu.
    Tak zawsze bedzie przy okazji Katynia, Smolenska, czy na przyklad II-ej wojny swiatowej, ktorej nie wolno zaczynac dyskutowac "od ogona' czyli skutkow.

    II wojna swiatowa to nie jest mecz pilkarski Polska- Niemcy.
    To bardzo zalosny i skomplikowany proces historyczny, ktory nie zaczal sie w 1939 roku i nie zakonczyl w 1945.

    Zakaz dyskutowania przyczyn i skutkow wojny jest kolejna forma faszyzacji spoleczenstw. Dowodem tego jest smierc dr. Ratajczaka.

    Od kiedy slowo "rewizja" przyjelo pejoratywne znaczenie?
    To nie dr. Ratajczak rozpoczal rewizje klamstw o II wojnie swiatowej.

    Ojciec Marine Le Pen zostal wywalony z partii za glupie pytanie: Co bylo marginalnym zdarzeniem II wojny swiatowej:
    Holokaust czy czy wojna?
    Czy Holokaust byl na marginesie wojny czy wojna na marginesie holokaustu?
    Rzeczywiscie, niebezpieczne pytanie.

    A przeciez wystarczy porownac literature obozowa bylych wiezniow, ktorzy pisali "na goraco" zaraz po wojnie.
    Dlaczego juz nigdzie nie mozna dostac pamietnikow Cyrankiewicza z obozu??
    Mam w domu Pamietniki Churchilla i Pamietniki De Gaula. Nie ma tam wzmianki o holokauscie.
    Mam tez Grzesiuka, wszystko chyba co napisal.

    Wiec jakby sie tak przyczepic do historii obozow koncentracyjnych, nalezaloby zaczac od Anglii w czasie wojny burskiej i w Indiach.
    I jeszcze przypomniec polski oboz dla sowieckich jencow wojennych.
    I Bereze Kartuzka.
    To byly obozy koncentracyjne!! I to jakie. Nikomu nie byla potrzebna sila robocza. Ale literatura swiatowa i dociekliwe media bardziej zajete sa ludobojstwem Ormian niz na przyklad Burow czy Hindusow.

    Gdy chodzi o obozy hitlerowskie w Polsce to mozna by sadzic po ilosci tych, ktorzy przezyli te obozy- ze przezyli sami zydzi. O Polakach sie nie mowi, wiec widocznie zgineli tylko Polacy?
    Z moja mama nikt nigdy nie przeprowadzil wywiadu. Ze mna przeprowadzili tylko raz, wiele lat temu i dosc daleko poza granicami Polski
    I to zupelnie w innym kontekscie..
    A moja mama twierdzila, ze dla nas katolikow, palenie trupow bylo nie do pomyslenia. Niemcy palili trupy zabitych, zamordowanych ofiar.
    Ale z czego w takim razie robili mydlo? Nie bylo materialu do ... perfumerii obok krematorium, w ktorej produkowali mydlo kosmetyczne.
    Wojna jest wystarczajaco okrutna, zeby sobie pozwalac na chora fantazje.

    Cala literatura swiatowa dyskutuje glownie oboz w Oswiecimiu. Jest to obelga dla wszystkich innych obozow, w ktorych gineli tez Polacy.

    A mnie sie rozchodzi tylko o to, ze okrutna jest historia okrutnych obozow i bardzo rozne sa losy roznych wiezniow. I rozne sa percepcje niehumanitarnych dziejow ludzkosci.
    Pozwolmy wszystkim mowic.

    Tragedia Ratajaczaka jest jeszcze jednym przykladem okrucienstwa wobec drugiego czlowieka, ktory nie popelnil zadnej zbrodni. Zebral materialy ogolnie dostepne w sieci i fachowej literaturze.

    Chce jeszcze powiedziec, ze Polacy bardzo chcieli "demokracji" w 1980 roku.
    No to maja demokracje.

    dr. Piskorski siedzi w wiezieniu bez zadnego uzasadnienia.
    Jakie beda jego losy?
    Bo w obozach pracy ludzie chodzili do pracy i mieli ze soba kontakt.
    Piskorskiemu odmawia sie podstawowych praw czlowieka.
    Czy komus zrobil krzywde?
  • @AgnieszkaS 01:06:11
    Proszę Pani.

    Pierwsze spostrzeżenie, to chazarskość chazara w komentarzach można stwierdzić po:
    - mianowaniu żydami oponentów,
    - wyganianiu dyskutantów z cudzego blogu bez jakiegokolwiek prawa do tego.
    Tak, że warto wiedzieć kto jest kim.

    Ale tam, najlepiej pominąć dziadostwo milczeniem.
    Do rzeczy
    Chciałbym Pani przedstawić niemal pierwszy lepszy tekst z netu, pod którym komentarze pokazują autodestrukcyjne, skierowane przeciw sobie, pojmowanie rzeczywistości przez rodaków.
    Proszę poczytać.
    W zasadzie należy stwierdzić, że zdecydowana większość zachowuje się jak piane dzieci we mgle lezące w paszczę wilka.
    To jest po prostu przerażające, ten defekt myślenia, ten brak elementarnych instynktów samozachowawczych.
    Kto nam to zrobił???

    http://praca.interia.pl/praca-za-granica/news-niemcy-chca-ograniczyc-pobieranie-zasilkow-na-dzieci-przez-c,nId,2399700
  • @Tiamat 13:08:04
    "Tragedia Ratajaczaka jest jeszcze jednym przykladem okrucienstwa wobec drugiego czlowieka, ktory nie popelnil zadnej zbrodni. Zebral materialy ogolnie dostepne w sieci i fachowej literaturze". -

    --- Pod najnowszą notką podałem link do Pani komentarza :)
  • @Tiamat 02:34:51
    Wie Pan, jak pana po prostu nie rozumiem.
    Nie rozumiem tej jakiejś antylogiki myślenia.
    Co mają do istnienia komór gazowych i gazowania na skalę przemysłową ludzi preferencje Niemców, Polaków, Francuzów, lub kogokolwiek, co do mycia się mydłem z ludzkiego tłuszczu.
    Co w ogóle takie preferencje w warunkach gospodarki wojennej mają do prawdziwości zeznań świadków i dowodów na temat robienia mydła z ludzi?

    O jakiej makabrycznej propagandzie pan pisze???
    Czyżby rzeczywistość urządzona przez Niemców Polakom i innym narodom nie przekraczała tej makabryczności???
  • @AlexSailor 13:40:55
    Napisal pan przeciez:
    "Tak, Niemcy robili mydlo z ludzkiego tluszczu, na szczescie probki przetrwaly.."

    A ja sie tylko dziwuje:
    Ktoby takim mydlem sie myl?
    Skad brali ten tluszcz? chyba nie ze spalonych cial.
    I jesli probki tluszczu przetrwaly to i pewnie zostaly slady po perfumerii gdzie produkowali to mydlo kosmetyczne.

    W czasie Procesu w Norymbergii jakis idiota przywlokl zminiaturyzowane czaszki z Ameryki Poludniowej ale nijak sie nie dalo tego przypisac Niemcom. Za to wystawili lampy z abazurami z podobno ludzkiej skory.
    W glowe zachodze, gdzie sie mogla znajdowac garbarnia skory i produkcja tych lamp.
    Osobiscie odwiedzilam oboz w Oswiecimiu kilknascie razy. Nawet niekoniecznie z wlasnej woli. W szkole mielismy niemal coroczne wycieczki do Oswiecimia bo to bylo w programie szkolnym.

    I wbito mi do glowy i kazano niemal co roku pisac wypracowania pt.
    "Martyrologia narodu polskiego w obozach hitlerowskich".
    Potem, z racji zawodu sama musialam organizowac wycieczki do Oswiecimia.

    Powiem jedno:
    Za kazdym razem opowiadali nam co innego.
    I jakos ten oboz "rosl" i robil sie coraz wiekszy. Ciagle cos dobudowywano, podobno byla to rekonstrukcja ale czego?
    TEN oboz nigdy nie byl zbombardowany!

    Rosjanie nie musieli niczego bombardowac bo Niemcow juz nie bylo.
    Wtedy nam pokazywali zdjecia jak Rosjanie karmili i ubierali te cienie ludzkie , ktore nie mialy nawet sily, zeby opuscic samodzielnie obozu.
    Potem nam opowiadali, ze kazdy nowy transport rozbierano do gola i dezynfekowano ciuchy, bo Niemcy sie bali wszy.

    Bylam w 11 klasie jak probowalismy sie zmiescic do takiej komory gazowej, ktora byla wielkosci kabiny z prysznicem. Do komory wlazlo 12 osob bo nie wszyscy mogli sie pomiescic - tak bylo ciasno.
    Dostalismy za to nagane bo sie zbyt glosno zastanawialismy ile osob mozna zagazowac w takich pomieszczeniach w ciagu trzech lat.. Wtedy byly dwa takie pomieszczenia. Gaz puszczano z gory przez takie cos jak wentylator..
    Widac ktos nas podsluchal, bo w kilka lat potem juz byly zupelnie inne te komory i w zupelnie innym miejscu.

    Mam taka ksiazke, ktora chetnie wszystkim polecam:
    "Freedom Fighter" by Major Alojzy Dziura -Dziurski
    wydanej przez J.A. Dewar Publisher 1983
    Portland Victoria 3305, Australia

    Autor, ktory przybral inne nazwisko, byl w czasie wojny w AK. A ze byl Slazakiem to go AK umiescilo w Wydziale Zdrowia na Slasku.
    Autor byl inspektorem obozow pracy. Jezdzil po obozachi sprawdzal stan higieny. Niemcy mieli zawsze hopla na punkcie czystosci a w obozach chodzilo nie tyle o zdrowie wiezniow, tylko, zeby sie komenda obozu nie zarazila! Stad odkazanie a nawet palenie ciuchow i zakladanie czystych pasiakow.
    Dziura-Dziurski opisuje obozy dosc dokladnie. I pisze ze oboz w Auschwitz mial 91 podobozow bo wszystkie zaklady na Slasku wymagaly pracownikow czytaj: niewolnikow, jako ze Niemcy byli na froncie.
    Po wojnie Dziura Dziurski 'schowal sie" w Anglii, gdzie mu przerobili tozsamoac i dokumenty i wyprawili do Australii.

    Ostatni raz jak bylam w Oswiecimiu to juz to byla prawie atrakcja turystyczna. Brakowalo sklepu z pamiatkami i pizzerii.

    No i juz sie nie mowilo o martyrologii narodu polskiego.
    I dowiedzialam sie, ze Sowieci ukradli cala dokumentacje i nie chca oddac.
    Gdzies mi sie zapodzial na polkach Raport Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza z Oswiecimia, nie chce mi sie szukac, ale jest to tez jeden z waznych dokumentow.
    Jozef Cyrankiewicz chwalil sie, ze byl w orkiestrze obozowej.

    A mnie dalej zdumiewaja klamstwa na temat dr. Mengele.
    Nie potrzeba klamac gdy prawda jest wystarczajaco okrutna.
  • @zygmuntbialas
    Holocaust industry nie odpuszcza :)

    Dr Ratajczak był patronem mojego bloga na interia.pl.
    Blogi zostały zlikwidowane, dlatego piszę w czasie przeszłym.
    Dzięki za poruszenie tematu.
  • @Tiamat 16:27:37
    "Powiem jedno:
    Za kazdym razem opowiadali nam co innego.
    I jakos ten oboz "rosl" i robil sie coraz wiekszy. Ciagle cos dobudowywano, podobno byla to rekonstrukcja ale czego?
    TEN oboz nigdy nie byl zbombardowany!" /Tiamat/


    A ja powiem jeszcze, na zakończenie Pani kabaretowego wystąpienia, że ten obóz nigdy nie istniał.

    Hitler nie planował eksterminacji ani Żydów ani Polaków ( David Irving); nasi przodkowie mieli być tylko wysłani na Madagaskar, czyli tropikalnego raju. Pomimo, że z Madagaskarem jakoś Hitlerowi nie wyszło, ci, którym było to przeznaczone i tak do raju się dostali.

    Na tym kończę. Życzę wszystkim rozmówcom miłego dnia!
  • @AlexSailor 13:35:26
    ... najlepiej pominąć dziadostwo milczeniem". -

    --- Staram się o to konsekwentnie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:44:39
    "Holocaust industry nie odpuszcza" :) -

    --- Ano, nie odpuszcza.

    Pozdrawiam.
  • @AgnieszkaS 19:59:25
    Mysle jednak, ze ja mam troche wiecej do powiedzenia na temat obozu koncentracyjnego niz pani.
    I jestem ostatnia osoba, ktora zechcialaby bronic Hitlera.

    Radze jednak mimo wszystko poczytac WSZYSTKIE przemowienia Hitlera.
    Wyszly w druku juz kilka razy.
    I bardzo polecam "5 lat Kacetu"- Grzesiuka

    Sa tacy Polacy, nie bardzo oczytani, ktorzy nie lubia dowiadywac sie u zrodla. Wola powtarzac papke przygotowana dla pospolstwa.

    Dlatego uwierzyli, ze mozna wymordowac cwierc miliona Europejczykow- chrzescijan w srodku Europy w 50 lat po II wojnie. I mozna w czasie pokoju burzyc koscioly i cerkwie w Europie.

    A w 70 lat po wojnie mozna zakladac nieludzkie obozy dla uchodzcow.

    Bo to dobry biznes.
    Amerykanska demokracja komercyjna.
    Wlasnie sie sprawdza na Bliskim Wschodzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej