Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1123 posty 19285 komentarzy

Narodowy liberalizm - sprzeczność sama w sobie - część I

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy naprawdę chcemy „wolnego rynku”? Czy Polacy zasługują na życie w kraju, rzekomo narodowym, w którym naczelną cnotą jest pazerność, ślepa i niezaspokojona chęć zdobywania dóbr materialnych bez względu na wszystko? - pyta Mariusz B.

Mówi  Marek Majcher, MDPR:

https://www.youtube.com/watch?v=KagDzDyCJts

Może to śmiesznie brzmieć, narodowy liberalizm, bo narodowcy często mówią o idei demoliberalnej, która nam zagraża, mamy takie pomieszanie pojęć. Mówiąc o narodowym liberalizmie koncentrowałbym się na klasycznym rozumieniu słowa „liberalizm”, czyli wolności, wolnym rynku.

Dlaczego narodowy liberalizm? - Sprawa jest bardzo prosta, uważam jako patriota, jako narodowiec, jako nacjonalista, że my, jako naród, powinniśmy się zorganizować w najlepiej możliwy, oszczędny i racjonalny sposób.

Dlaczego wolny rynek, dlaczego jest to takie ważne? - Zorganizowanie się narodu nie powinno nam nawzajem przysparzać problemów. Od razu przejdę to tego, jaką mamy sytuację teraz. Utrzymujemy zupełnie bezsensowny, nieopłacalny system emerytalny. Jeżeli nawet przyjmujemy, że mamy obowiązek wobec naszych starszych rodaków jakąś pomoc im zapewnić, czy musi to być pomoc tak skomplikowana, czy musi być ona tak bardzo rozłożyście i nieefektywnie zorganizowana, czy musi ten ZUS mieć tyle budynków, tylu urzędników? Czy nie warto byłoby zrobić systemu, w którym każdy obywatel po przekroczeniu wieku 65 lat, czy to bezdomny czy to milioner, otrzymuje od państwa 1000 złotych emerytury, jeżeli oczywiście zakładamy, że w ramach solidarności narodowej zakładamy, że będziemy starszym ludziom pomagać (…).

Następna sprawa – podatek dochodowy, dlaczego on jest taki szkodliwy? - Nie dość że podatek dochodowy sam z siebie jest nieefektywny w ściąganiu, pełni rolę ideologiczną, gdzie państwo uzurpuje sobie prawo do podglądania, ile kto z nas zarabia i od tego brać myto. Wcale nie jestem zainteresowany, aby państwo zorganizowane przez mój naród podglądało, ile zarabiam, nie jest to informacja, która powinna państwo interesować (…). Podatek dochodowy jest szkodliwy ze względu na nadmiar biurokracji, przynajmniej 1/3 ściąganego podatku to są koszta poboru (…).

Sprawa jest prosta. Wyobrażacie sobie blisko czterdziestomilionowy kraj bez podatku dochodowego na świecie? - Uruchommy wyobraźnię! Przecież tego typu sytuacja spowoduje, że wiele firm ogólnoświatowych będzie chciało mieć w tak wielkim raju podatkowym biuro, przedstawicielstwo, kierownika i sekretarkę. Ile takich firm się najdzie? Pół miliona? Milion? - Tego nie wiemy, ale załóżmy, że to będzie milion. Na „dzień dobry” mamy dwa miliony miejsc pracy (…). Wszyscy socjalistyczni debile, co walczą o miejsca pracy, zostaną zabici śmiechem. Tego typu rzeczy jest całe mnóstwo (…).

Słuchajcie – wolny rynek, brak podatku dochodowego, brak ZUS-u, tylko tyle! Na sam początek, za tym idzie znaczna redukcja biurokracji, znaczna redukcja kosztów z tym związanych, biurokracji. Ludzie mają więcej pieniędzy, bo nie ma podatku dochodowego, tak jak teraz jest keynesowski efekt 500+, wpłynęło więcej pieniędzy na rynek, zaczęła się bardziej kręcić gospodarka. Wyobraźcie sobie, jakby nagle nie było podatku dochodowego! Ludzie mają więcej pieniędzy, zaczyna się bardziej wszystko kręcić, powstają nowe firmy, nowe przedsiębiorstwa, wszystko zaczyna się rozkręcać i w bardzo krótkim czasie, nawet przy tak dużym poziomie socjalizmu, jaki mamy dzisiaj, budżet państwa staje na nogi i osiąga prawdziwą nadwyżkę budżetową (…).

Wkrótce opowiedziałem parę mechanizmów. Powiedzą: narodowiec nie może być wolnorynkowcem, bo to jakoś nie pasuje. Przepraszam bardzo, patriota, narodowiec, nacjonalista, który ma odrobinę rozumu, który się zetknął z tą całą socjalistyczną patologią, z którą mamy dzisiaj do czynienia, nie może nie być wolnościowcem, nie może nie być liberałem gospodarczym. Dlatego określam siebie jako nacjonalistę, wolnościowca, liberała gospodarczego, ze względu na to że realizm i trzeźwe spojrzenie na całą sytuację podpowiada mi, że takie należy zając stanowisko (…).

==================================

Wiele osób czytających powyższą relację czy oglądających ten materiał ma odczucia, że powyższe zeznania wydają się brzmieć absurdalnie. Są absurdalne, czy jak woli Marek Majcher - śmieszne. Warto jednak przyjrzeć się dokładniej ideologii głoszonej przez Marka Majchera, a popularyzowanej przez Eugeniusza Sendeckiego – gdzie tutaj tkwi fałsz?

I. JAKI USTRÓJ DLA PAŃSTWA NARODOWEGO?

Fałsz mamy na samym początku. Rzeczpospolita Polska, Wspólna Sprawa Polska, jest (rzekomo) państwem narodowym, organizacją polityczną narodu polskiego, narodu który został utworzony z szeregu plemion zachodniosłowiańskich.

Pojęcie „narodu” jest pojęciem mniej lub bardziej sztucznym, zawsze jest to efekt inżynierii społecznej. Czy istnieje naród niemiecki? A naród austriacki? Co z narodem cypryjskim albo ukraińskim? - Naród francuski pewnie istnieje „bardziej” niż naród niemiecki zapewne dlatego, że powstał w wyniku traumatycznych wydarzeń mających miejsce sto lat wcześniej i przynajmniej wtedy wylano dużo więcej krwi na okoliczność jego utworzenia. Istnienie narodu niemieckiego też jest usankcjonowane morzem przelanej krwi, jednak jest to krew dużo świeższa. Zawsze naród to efekt inżynierii społecznej.

Pojęcie „narodu” to współczesna interpretacja o wiele starszego i chyba bardziej realnego plemienia. Posiłkuję się Wikipedią: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plemi%C4%99

Plemię – grupa spokrewnionych rodów, wywodzących się od wspólnego przodka (w odróżnieniu od szczepu), zamieszkujących jeden obszar i połączonych wspólnymi związkami społecznymi oraz ekonomicznymi. Plemię ma świadomość bliskiego pokrewieństwa, posługuje się tym samym dialektem i jest połączone wyznawaniem tego samego kultu religijnego. Definicja "krewniacza" plemienia może być też w niektórych przypadkach (np. plemion słowiańskich) zastąpiona definicją terytorialną. Według tej definicji plemię to lokalna wspólnota osadnicza, złożona z kilku lub kilkunastu mniejszych wspólnot terytorialnych (np. w na ziemiach polskich tą mniejszą wspólnotą było opole).

Wikipedia nie wspomina o politycznej i gospodarczej organizacji plemienia. Nie wdając się w szczegóły wiemy, że plemiona w naszej strefie geograficznej (słowiańskie, germańskie) cechowały się relatywnie płaską strukturę społeczną, słowiańskie sąsiedztwa krewniacze były zorganizowane w opola, a najwyższą władzą całego plemienia, zespołu opól, był wiec wolnych mężczyzn, mających prawo do wyboru wodza. Opole to wspólnota krewniacza, plemię to zespół takich wspólnot. Ustrój gospodarczy był oczywiście funkcją typu gospodarki prowadzonej przez każde plemię (osiadłe rolnictwo, wypas zwierząt itp.), ale zawsze obecna była tam zasada solidaryzmu plemiennego, choć tego terminu wtedy nie używano. Na wodzu i starszyźnie spoczywał obowiązek zapewnienia takiej organizacji społecznej, która zapewniała byt wszystkim członkom grupy.

Likwidacja wiecu, pozbawienie prawa wolnych ludzi do wyboru wodza, większe zróżnicowanie majątkowe i wprowadzenie feudalizmu były możliwe dopiero na skutek przyjęcia chrześcijaństwa, które zniszczyło plemiona i ustrój plemienny. Legitymizacją władzy wodza była wola społeczna, legitymizacją władzy chrześcijańskiego księcia był bóg stworzony i administrowany przez chrześcijańską biurokrację religijną mającą ideologiczne korzenie w starożytnym Egipcie i Babilonie. Ten bóg i jego biurokracja bynajmniej nie przejmowali się specjalnie opinią ludu, bo potrafili nią skutecznie manipulować. Przyjęcie chrześcijaństwa jako ideologii państwowej przez plemiona słowiańskie czy germańskie było ważnym etapem owianej złą sławą globalizacji.

Jeśli Rzeczpospolita Polska jest organizacją polityczną narodu polskiego, czy władze mają pełną swobodę w wyborze ustroju gospodarczego w naszym państwie? Oczywiście NIE! „NARÓD” to współczesna interpretacja „PLEMIENIA”. Plemię prowadziło własną gospodarkę i członkowie plemienia byli odpowiedzialni za zapewnienie bytu wszystkim współplemieńcom, wówczas zwykle w drodze zapewnienia zasobów dających utrzymanie (ziemia, zwierzęta, itp.).

Dzisiejsza gospodarka jest prowadzona według innych zasad niż tysiąc czy dwa tysiące lat temu, niemożliwym jest przeniesienie wprost wzorców organizacji plemiennej na nowoczesną wspólnotę narodową. Dzisiejsze technologie wymuszają znaczny stopień centralizacji produkcji. Produkcja lodówek, samochodów, cukierków nawet przetwórstwo mleka, możliwe jest tylko w wyspecjalizowanych, mniejszych lub większych, fabrykach, a nie w małych rodzinnych warsztatach. Niemożliwe jest przejęcie do współczesnej gospodarki wprost zrekonstruowanych zasad organizacji plemiennej, musi to być jakaś reinterpretacja ustroju plemiennego. Dwudziestowieczne doświadczenia z różnych krajów wskazują, że najlepszą współczesną interpretacją ustroju plemiennego jest ustrój zwany NARODOWYM SOCJALIZMEM. Narodowy socjalizm budował w Polsce Edward Gierek, ten sam ustrój zbudował Muamar Kadafi w Libii, budowały go inne kraje afrykańskie czy latynoamerykańskie zanim globalni lichwiarze ich nie zbankrutowali, zgrubsza podwaliny tego ustroju położył w Niemczech Otto von Bismarck i rozwinął Adolf Hitler, a w Korei zbudowała dynastia Kimów. Ten sam ustrój po sąsiedzku zbudował Aleksander Łukaszenka.

Niezależnie od ogólnych zasad organizacji gospodarczej narzuconej przez zewnętrznego hegemona, zarówno w Niemczech Zachodnich (Bundesrepublik Deutschland) jak i we Wschodnich (Deutsche Demokratische Republik), każdy członek wspólnoty narodowej był zobowiązany do świadczenia pracy dla kraju, miał prawo do godnego wynagrodzenia, emerytury na starość czy renty w razie nieszczęśliwego wypadku, bezpłatnej opieki medycznej, edukacji i całej listy ważnych korzyści. To jest właśnie współczesna interpretacja ustroju plemiennego, narodowy socjalizm, który w rzeczywistości funkcjonował po obu stronach muru berlińskiego. Cała reszta, rzekoma nieprzezwyciężalna sprzeczność pomiędzy socjalizmem a kapitalizmem, to wyłącznie narzucona z zewnątrz dialektyka.

II. CO TO JEST „WOLNOŚĆ”?

Majcher w swojej wypowiedzi używa słów „wolność” czy „wolny rynek”. Czym jest „wolność”? - O tym mówi Protokół I.

§ 20. Wolność, równość, braterstwo

Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy to po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo", wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślne, które ze wszystkich stron zleciały się na tę przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotną wolność jednostki, tak chronioną dawniej od ucisku tłumu. Rozumni rzekomo, inteligentni goje, nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówności rozumów, charakterów i zdolności, jak równości i podległości prawom swoim. Nie rozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki są również ślepi jak i tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

Jeżeli słyszymy od politycznego agitatora słowo „wolność”, to każdemu rozumnemu człowiekowi powinna się zapalić ostrzegawcza czerwona lampka. Mędrcy Syjonu deklarują, że używają „wolności” do ogłupiania ludu już od czasów starożytnych i to zawsze działało.

III. „WOLNY RYNEK” A PAŃSTWO NARODOWE

Termin „wolny rynek” to tylko eufemizm, w rzeczywistości jego akolitom chodzi o kapitalizm w jego atlantyckim, judeoanglosaskim wydaniu. Najwyższą władzę w kapitalizmie dzierżą ośrodki interesów, które kontrolują kluczowe środki wymiany, a nie te, które kontrolują kluczowe środki produkcji. Karol Marks zupełnie rozmyślnie kłamał, a robotnicy dobrze to rozumieli już sto lat temu, czego dowodem jest ilustracja z gazety „Robotnik Przemysłowy” z Cleveland, Ohio z 1911 roku:

 

Znalezione obrazy dla zapytania pyramid of power industrial worker

 

Niemiecki XIX-wieczny ekonomista Friedrich Liszt  https://pl.wikipedia.org/wiki/Friedrich_List  zdefiniował kapitalizm jako system poboru lichwy sankcjonowany przez państwo”. Pieniądz, zasady jego tworzenia (kto tworzy pieniądz?), pobór lichwy (pieniądz jako dług) to kluczowe instytucje kapitalistycznej gospodarki, czy jak chce Marek Majcher, „wolnego rynku”. Kapitalizm, czy to najdawniejszy – handlowy, czy przemysłowy czy dzisiejszy – finansowy, to właśnie ustrój stworzony przez żydów wokół instytucji pieniądza obciążonego lichwą, najwyższego kapitalistycznego boga. Przypomina o tym Święty Prorok Mahomet (Koran, sura an-Nisa, 4:160-161, interpretacja Bielawskiego,  http://www.planetaislam.com/koran_bielawski.html

I z powodu niesprawiedliwości
tych, którzy wyznają judaizm,
zakazaliśmy im rzeczy przyjemnych,
które były dla nich dozwolone;
i dlatego, że odsunęli się bardzo
od drogi Boga; i ponieważ brali lichwę,
chociaż to było im zakazane;
i ponieważ niesłusznie zjadali majątek ludzi
- My przygotowaliśmy dla tych, którzy są niewierni,
karę bolesną.

Święty Prorok Mahomet znał kapitalizm handlowy, Mekka, w której mieszkał, była ważnym ośrodkiem handlu międzynarodowego, a nieżyczliwi islamowi twierdzą, że bogata wdowa, z którą Mahomet się ożenił, sama była żydówką. Trudno Mahometowi zarzucić brak znajomości judaizmu, zarówno doktryny jak i realizacji w praktyce ideologii.

W praktycznym wydaniu atlantycki kapitalizm czyli „wolny rynek” Marka Majchera to kult pieniądza. Za atlantyckie pieniądze można kupić wszystko, co zapewnia doczesne szczęście, zbawienie wiekuiste i życie wieczne. Współczesny kult pieniądza ma wyraźnie judejską proweniencję, o czym pisał także Karol Marks, wnuk regularnego rabina („W kwestii żydowskiej”), https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1843/w_kwestii_zydowskiej.htm

Pieniądz jest tym żarliwym bogiem Izraela, wobec którego żaden inny bóg ostać się nie może. Pieniądz poniża wszystkich bogów człowieka i zamienia ich w towar. Pieniądz jest ogólną, samą w sobie ukonstytuowaną wartością wszystkich rzeczy. Pozbawił on zatem cały świat - świat ludzi jak i przyrodę - jego właściwej wartości. Pieniądz jest wyobcowaną od człowieka istotą jego pracy i jego bytu; ta obca istota ma go w swej mocy, on zaś zanosi do niej modły.

W kapitalizmie zbawienie i szczęście wiekuiste zapewnia pieniądz, który przypada tylko najbardziej oddanym jego czcicielom. Nagrodą za wiarę w „jedynego boga” jest ostentacyjna konsumpcja  https://pl.wikipedia.org/wiki/Ostentacyjna_konsumpcja  narzucana przez przemysł pod-kulturalny jako spełnienie życia. O konsumpcji na pokaz jako nagrodzie dla żydów posłusznych „Panu” wspominał prorok Izajasz (Biblia, Księga Izajasza 61:5-6;  http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=533  już tysiące lat temu:

Staną obcokrajowcy, by paść waszą trzodę,
cudzoziemcy będą u was orać i uprawiać winnice.
Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana,
mienić was będą sługami Boga naszego.
Zużyjecie bogactwo narodów,
dobrobyt ich sobie przywłaszczycie.

Pieniądz jest najwyższym bogiem Izraela i najwyższym bogiem w kapitalizmie. Chciwość ma w kapitalizmie status cnoty kardynalnej, a jeszcze w chrześcijaństwie, nawet w jego ułomnym rzymskim wydaniu, był to grzech śmiertelny, jeden z Siedmiu grzechów głównych:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_grzech%C3%B3w_g%C5%82%C3%B3wnych

Wiemy, że narzucanie obsesji zarabiania pieniądza, osiągania zysku bez zawracania sobie głowy skutkami społecznymi takiej działalności, to ideologia narzucana przez politruków stojących znacznie wyżej w hierarchii personelu ogłupiania niż Marek Majcher. Wielokrotnie o tym programie wspominają Protokoły:

Protokół IV

§ 5. Rola spekulacji

Aby wolność doprowadziła społeczeństwa gojów do rozkładu i ruiny, należy przemysł wprowadzić na drogę spekulacji. W wyniku, to co przemysł odbierze ziemi, nie pozostanie przy właścicielach, lecz przejdzie do spekulacji, czyli do kas naszych.

Protokół VI

§ 5. Przemysł, handel i spekulacja

Jednocześnie należy, w sposób wzmożony popierać handel, przemysł, a głównie spekulację, której rola polega na stanowieniu przeciwwagi dla przemysłu: bez spekulacji przemysł pomnoży kapitały prywatne, podniesie rolnictwo, uwolniwszy ziemie od obdłużenia wywołanego przez pożyczki, udzielane przez banki ziemskie. Należy, żeby przemysł wyssał z ziemi i pracę, i kapitały oraz żeby przez spekulację oddał w ręce nasze wszystkie pieniądze całego świata, a tym samym usunął wszystkich gojów, do szeregów proletariatu. Wówczas goje ukorzą się przed nami, byleby wyjednać dla siebie prawo istnienia.

Państwo narodowe, w którym obowiązuje tak wychwalany przez Majchera „wolny rynek”, to w istocie wielki obóz koncentracyjny zarządzany przez tych, dla których pieniądz jest faktycznie najwyższym bogiem. Wiemy, że religia pieniądza niezwykle skutecznie upadla człowieka. Państwo narodowe z „wolnym rynkiem” to obóz koncentracyjny, w którym potomkowie plemion lechickich, którzy nie uznają obowiązującej hierarchii bogów, są sprowadzeni do roli niewolników. Ten obóz koncentracyjny to Konzentrationslager Poen, czy dzisiaj raczej Konzentrationslager POLIN. To nie nasza ideologia, nie nasz porządek, nie nasz kraj.

Zastanówmy się, czy naprawdę chcemy „wolnego rynku”? Czy Polacy zasługują na życie w kraju, rzekomo narodowym, w którym naczelną cnotą jest pazerność, ślepa i niezaspokojona chęć zdobywania dóbr materialnych bez względu na wszystko? I dalej, czy ludzie, którzy są mistrzami pazerności i hucpy, zasługują na materialny dobrobyt, a reszta ma wegetować w biedzie?

Czy nadal mamy tolerować reżim, który nie potrafi zapewnić w Polsce pracy, a jeśli zapewnia pracę, to za głodowe stawki, często bez prawa do korzystania z opieki zdrowotnej? To jest państwo narodowe? Jakiego narodu?

IV. „WOLNY RYNEK” A PROGRAMOWANIE PRZEMYSŁU KULTURALNEGO

Autor niniejszego tekstu musi z przyznać, że w ostatnim miesiącu spędził przed telewizorem ze dwie godziny. Nadawali przyrodniczy filmik BBC i treść tego filmiku jest przyczyną poruszenia tematu EWOLUCJI.

Teoria ewolucji to obowiązkowy etap nauczania w dzisiejszym przemyśle edukacyjnym, ważny element agitacji i propagandy, i jeden z najważniejszych dogmatów w Imperium Judeoanglosaskim. Filmik BBC to była właśnie część owego obowiązkowego agit-propu.

Podstawy doktrynalne teorii ewolucji to założenie o istnieniu ciągłych mutacji genetycznych oraz dziedziczeniu takich mutacji i pozytywnej selekcji mutacji pomagających przetrwać w drodze doboru naturalnego.

Oczywiście teoria ewolucji nie jest poparta żadnym dowodem. Jak w każdym monstrualnym kłamstwie, w tych założeniach jest ziarnko prawdy. Dla oddzielenia prawdy od kłamstwa powinniśmy rozróżnić dwa kluczowe pojęcia: MIKROEWOLUCJI (zmian, mutacji i dostosowania do środowiska w ramach poszczególnych gatunków) i MAKROEWOLUCJI (przekształcania jednego gatunku w inny).

Poszczególne gatunki zwierząt potrafią się dostosować do zmieniających się warunków otoczenia. Szkoci przeniesieni do Australii, których skóra jest bardzo wrażliwa na słońce, po paru miesiącach potrafią już wytrzymać parę godzin w pełnym słońcu, mimo że tuż po przyjeździe z pewnością skończyłoby się to poparzeniem. Wielbłądy sprowadzone z Arabii na pustynię Gobi czy do Warszawy dostosowują się – wyrasta im wyraźnie grubsza i dłuższa sierść, która zmienia się sezonowo. Część z tych zmian dostosowawczych może być dziedziczona. To jest właśnie MIKROEWOLUCJA. Wszyscy znamy dużo ras psów. Większość z tych ras to skutek chowu wsobnego, powielania pewnych wybranych przez człowieka cech, skutek możliwości dziedziczenia pewnych cech rodziców. To samo dotyczy złotych rybek pochodzących od karpia, stworzonych przez Chińczyków tysiące lat temu. To jest właśnie mikroewolucja.

Mikroewolucja to zmiany w obrębie gatunków. Nikomu NIGDY nie udało się zaobserwować tego samego procesu prowadzącego do przekształcenia jednego gatunku o stabilnym genotypie w drugi. Nikt nigdy nie dowiódł istnienia mechanizmu makroewolucji! Makroewolucja jest tak samo naukowa jak teoria o antropogenicznym globalnym ociepleniu, to wyłącznie propagandowy postulat.

Za czasów mitomana Darwina za uwiarygodnienie teorii ewolucji uważano domniemane istnienie „brakującego ogniwa” pomiędzy ludźmi i zwierzętami. To miał być brakujący dowód teorii ewolucji. W pewnym okresie za „brakujące ogniwo” uważano nawet Australijczyków czy mieszkańców wysp dzisiejszej Indonezji – faktycznie brytyjscy czy holenderscy barbarzyńcy polowali na nich jak na zwierzęta. Ostatecznie ta koncepcja się jednak w „nauce” nie przyjęła, dzisiaj nawet Brytyjczycy, przynajmniej oficjalnie, uważają rodowitych Australijczyków za ludzi. W każdym razie rządowe nagrody za ubicie rodowitego Australijczyka zlikwidowano już chyba we wszystkich stanach Australii.

Teoria ewolucji w najbardziej wulgarnej formie pracowicie upowszechnianej przez przemysł produkujący pod-kulturę i jego gałąź – przemysł edukacyjny, programuje lud do „walki o byt”, bezpardonowego współzawodnictwa o zasoby, czego przejawem w społeczeństwie ma być wszechobecna konkurencja, a w korporacjach jej adaptacja – wyścig szczurów (błędna nazwa zjawiska, niesprawiedliwa dla tych gryzoni, w rzeczywistości szczury to bardzo socjalne zwierzęta współpracujące ze sobą w stadach). Te zachowania mają rzekomo biologiczne podłoże i dlatego mają stanowić uniwersalny model zachowań społecznych w Imperium. To jest właśnie socdarwinizm, zastosowanie teorii Darwina do modelowania stosunków społecznych.

Bystrzejsi czy bardziej dociekliwi mieli okazję przyjrzenia się zachowaniom zwierząt. Skoncentrujmy się na dużych ssakach czy ptakach jako najłatwiejszych w obserwacji. Wiele z nich żyje w stadach, odpowiednikach ludzkich plemion. Nie jest trudno zauważyć, że paradygmat konkurencji nie ma uniwersalnego zastosowania w zachowaniach zwierząt, wręcz przeciwnie, najważniejsze pojęcie opisujące zachowania społeczne zwierząt to WSPÓŁPRACA. Zwierzęta współpracują ze sobą w ramach grup krewniaczych, stad, ale również na płaszczyźnie międzygatunkowej. Zwierzęta są też zdolne do zachowań altruistycznych, co człowiekowi chyba najłatwiej zaobserwować w jego relacjach z psem. Zwierzęta oczywiście konkurują ze sobą np. o miejsce w hierarchii stada, samce o dostęp do samic, itp., ale codzienne życie stadnych zwierząt to WSPÓŁPRACA, A NIE KONKURENCJA.

Czy człowiek, Słowianin, Lechita, nie powinien zachowywać się w taki sam sposób?

Napisał: Mariusz B.

 

* * * * * * *

Drugą (i ostatnią) część artykułu Mariusza B. opublikuję za około 24 - 26 godzin (ZB).

 

POWIĄZANE WPISY:

  
  1. Wskaźniki inflacji, czyli baśni część II – 19.10.2016.
  2. Co się dzieje na Ukrainie (część czwarta)
  3. Co się dzieje na Ukrainie (część piąta)
  4. Zima w Donbasie – część druga

KOMENTARZE

  • Mój e-mail do Mariusza B., autora tekstu:
    Witam :)

    Tak właśnie czuję, jak Pan to świetnie opisał.

    Opublikowałem część I, link:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/09/01/narodowy-liberalizm-sprzecznosc-sama-w-sobie-czesc-i/

    https://www.salon24.pl/u/zygmuntbialas/805846,narodowy-liberalizm-sprzecznosc-sama-w-sobie-czesc-i

    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/139980,narodowy-liberalizm-sprzecznosc-sama-w-sobie-czesc-i

    Za około 25 godzin zamieszczę II część.

    Pozdrawiam,
    Zygmunt Białas.
  • @Autor
    Można się odwoływać do antropologii, do "protokołów", potępiać pieniądz i lichwę, zaprzeczać teorii ewolucji by dowieść wyższość narodowego socjalizmu.

    Warto jednak zastanowić się nad rozwiązaniem jednego problemu - co i ile produkować?

    Wytwarzamy wiele rodzajów towarów konsumpcyjnych, do ich wytwarzania potrzebujemy wielu różnych rodzajów maszyn, a do wytwarzania tych maszyn potrzebujemy różnych narzędzi. Niestety czas jaki mamy do dyspozycji jest ograniczony, podobnie jak zasoby surowcowe.

    Jak rozdzielić co, kiedy i ile produkować? Bez metody rozwiązania tego problemu naród czeka materialna stagnacja lub regres.

    Czy narodowy socjalizm ma do zaoferowania coś więcej niż tylko przewidywania i plany przywódcy?
  • @programista 14:50:56
    "Czy narodowy socjalizm ma do zaoferowania coś więcej niż tylko przewidywania i plany przywódcy?" -

    --- Trzeba by spojrzeć na gospodarkę niemiecką, obarczoną licznymi świadczeniami socjalnymi, a przecież porządnie funkcjonującą.
  • @zygmuntbialas 14:56:53
    Gospodarkę niemiecką po ordoliberalizmie opartym na poglądach Waltera Eukena?
    Z narodowym socjalizmem nie ma ona zbyt wiele wspólnego.

    Warto by odróżnić ustrój narodowego socjalizmu od ustroju kapitalistycznego z opieką społeczną.
  • BOGAta wdowa, Fatima, z którą Mahomet się ożenił, była katoliczką i agentką ŻYMU. W VII wieku, Watykan stworzył Is(is)Lam w celu
    mordowania prawdziwych cheścijan, we WSCHODNIM CESARSTWIE

    ŻYMSKIM (BIZANCJUM).

    Z tego powodu jest zrozumiałe, dla czego, maisto Fatima, jest dla katolików świetym miejscem.



    Oczywiście, ani katolicy, ani muzułmanie, ze zrozumiałych względów, o tym fakcie nie są nauczani, czy nawet informowani.



    Ciemnotą, się łatwo, miło, i przyjemnie ŻĄDZI.


    Stąd Is(is)Lam i tak zwane "chrześćjaństwo ŻYMSKIE powołują się i odwołują, na tak zwane ŻYDOWSKIE pisma TORY, które zostały spisane, przez BABILOŃSKICH KAPŁANÓW.


    Jezus doskonale o tym wiedział i dlatego też musiał być przez ŻYM skazany i ukrzyżowany (zamordowany według ŻYMskiego rytuału).


    Do dziś Ludzi głoszących Prawdę likwiduję się tak samo bezwzględnie.


    Babilońskie stroje

    http://i.imgur.com/lblKWPJ.jpg

    https://veneremurcernui.files.wordpress.com/2012/01/veiled-carmelite-nuns-1__800xx.jpeg

    http://2.bp.blogspot.com/-5pJxUYwax0E/VkrVBrv-cHI/AAAAAAAAAEM/2PsKgEg9ljY/w1200-h630-p-k-no-nu/90.jpg
  • @All
    Informuje mnie e-mailem pani Tiamat:

    USA zakmnelo rosyjski konsulat w San Francisco. Zamkneli konsulat i dwa budynki konsulatu w Waszyngtonie i Nowym Yorku
    Te decyzje podjal prezydent. Rosyjski personel dyplomatyczny nie musi opuscic USA; moze byc przeniesiony do innych placowek

    https://www.rt.com/news/401613-russian-consulate-us-closure/

    Za to Calexit otwiera ambasade w Moskwie.
    Calexit to ruch separacji Kaliforni od USA.
    Prowadza kampanie wyzwolenia Kaliforni.

    Tweeter: “Dzis otwarto Ambasade Niezaleznej republiki Kalifornii w Moskwie; adres: Ul. Klary Zetkin dom 4, office 324

    Ta ambasada to oczywiscie bardziej centrum kulturalne niz uslugi konsularne. Ale maja nadzieje sie “rozwinac”.

    https://www.rt.com/usa/370698-calexit-california-embassy-moscow/
    .
  • @programista 15:05:29
    "Warto by odróżnić...". -

    --- Nie bawmy się w akademicką dyskusję.
  • @Krystyna Trzcińska 15:11:05
    "Watykan stworzył Is(is)Lam w celu mordowania prawdziwych cheścijan, we WSCHODNIM CESARSTWIE" - ???!!!

    --- Na tym blogu nie podajemy informacji wyssanych z palca.
  • @zygmuntbialas 15:23:49
    Po prostu gospodarka niemiecka to typowy „system poboru lichwy sankcjonowany przez państwo”.
    Czyli to co szanowny Autor krytykuje jako nieodpowiedni dla narodu.
  • Tak "zwany wolny" rynek nie istnieje
    ten ponoć samoregulujący się mechanizm jest mitologicznym celem do którego należy dążyć .Oczywiście nikt nigdy owego celu nie osiągnie z powodów już wspomnianych:"wolny rynek" to mit.A w najlepszym przypadku hipostaza.
    Bardzo często piewcy wolnego rynku odwołują się do jakiś ekonomicznych zdarzeń ze sfery anglosaskiej a nieznający historii słuchacz skłonny jest przyjąć to za dobrą monetę czyli "dowód".
    Sprawne funkcjonowanie: rynków zbytu,rynków surowcowych,produkcje,handel itd,nie zapewniał żaden tam "wolny rynek" a wyłącznie PAŃSTWO poprzez swoje instytucje:dyplomacje,polityke i armie.Zwłaszcza armie.
    Trzeba się zbroić,inwestować w zbrojenia,szkolić wojenne kadry,prowadzić bezwzględną politykę, a ekonomiczny sukces sam przyjdzie.Tego uczy historia ostatniego 1000-lecia.Jest na to niezliczona ilość dowodów w przeciwieństwie do "wolnego rynku" którego udowodnić się nie da.
  • @programista 15:35:01
    "... gospodarka niemiecka to typowy „system poboru lichwy sankcjonowany przez państwo”. -

    --- To jakie to państwo nie jest "systemem poboru lichwy"?!
  • @ikulalibal 16:02:00
    "Sprawne funkcjonowanie: rynków zbytu, rynków surowcowych, produkcje, handel itd. nie zapewniał żaden tam "wolny rynek", a wyłącznie PAŃSTWO poprzez swoje instytucje: dyplomacje, polityke i armie. Zwłaszcza armie". -

    --- Tak. I mamy na to wiele przykładów z historii.
  • Narodowy liberalizm
    a w komentarzach Programisty, narodowy socjalizm, który w dniu dzisiejszym 1 września...ach szkoda słów.
    Dla mnie "czeski film" notka a i komentarze.
    To nie na moją małą inteligencję.
  • @lorenco 20:41:21
    Piszesz: "Dla mnie "czeski film" notka a i komentarze". -

    Czy faktycznie 'czeski film'? - Skoro ktoś propaguje nieograniczony 'wolny rynek', to autor tekstu pyta: "Czy naprawdę chcemy „wolnego rynku”? Czy Polacy zasługują na życie w kraju, rzekomo narodowym, w którym naczelną cnotą jest pazerność, ślepa i niezaspokojona chęć zdobywania dóbr materialnych bez względu na wszystko?"
    Na tyle Cię znam, by akurat wiedzieć, iż wyrażone powyżej treści nie są sprzeczne z Twoimi przekonaniami.
  • @zygmuntbialas 23:09:36
    5*****
    Pouczająca notka o rzekomej wolności "róbta co chceta"
    II. CO TO JEST „WOLNOŚĆ”?

    Majcher w swojej wypowiedzi używa słów „wolność” czy „wolny rynek”. Czym jest „wolność”? - O tym mówi Protokół I.

    § 20. Wolność, równość, braterstwo

    Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy to po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: ,,wolność, równość, braterstwo", wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślne, które ze wszystkich stron zleciały się na tę przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotną wolność jednostki, tak chronioną dawniej od ucisku tłumu. Rozumni rzekomo, inteligentni goje, nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówności rozumów, charakterów i zdolności, jak równości i podległości prawom swoim. Nie rozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki są również ślepi jak i tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

    Jeżeli słyszymy od politycznego agitatora słowo „wolność”, to każdemu rozumnemu człowiekowi powinna się zapalić ostrzegawcza czerwona lampka. Mędrcy Syjonu deklarują, że używają „wolności” do ogłupiania ludu już od czasów starożytnych i to zawsze działało.
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e8/Pyramid_of_Capitalist_System.jpg/462px-Pyramid_of_Capitalist_System.jpg
    człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

    Brak w Polskich Szkołach świadomego planu granic demokracji.

    Dlatego jawny plan piramidy kapitalizmu ogranicza polskich geniuszy nie rozumienia polityki wyzysku.
  • @goodness 09:05:23
    Miło mi słyszeć pozytywną Pańską opinię :)

    "człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić; nie wtajemniczony zaś, nawet geniusz, nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki". -

    --- Tak, widzimy tego efekty każdego dnia.
  • @zygmuntbialas 10:48:50
    .
    Cuda i Efekty jednostronne widzimy każdego dnia, bo w uszkodzonym systemie demokracji króluje dyktatura za parawanem abstrakcyjności w tzw teoretycznym państwie.

    Wszystko można naprawić pokojowo, tylko szkoły na lekcjach obok religii, dla równowagi w czasoprzestrzeni muszą uczyć nasze dzieci, pisania programów komputerowych w szkołach podstawowych.

    Bez równowagi, jedna strona ma się w Polsce lepiej jak w Niebie.

    Zwykłym ludziom, każą żyć skromnie, bo im śmiesznym jest tu patrzenie za luksusem, za konsumpcją, czyli potrzebami i to zwykle zresztą fałszywie rozbudzonymi, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie są zaspokajane te potrzeby konieczne.

    Rozumni rzekomo, inteligentni goje, nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówności rozumów, charakterów i zdolności, jak równości i podległości prawom swoim.
    Sprzeczna równowaga trójki sama w sobie z matematyką, oraz naturą jest do naprawienia w nowej konstytucji IV RP.
  • @zygmuntbialas 16:03:45
    Proszę pytanie skierować do autora artykułu. To on proponuje nowe rozwiązanie, które widać obecnie nigdzie nie występuje.

    Właśnie dlatego pytałem o sposób rozwiązania problemu metody decyzji co i ile produkować.
  • @goodness 14:13:13
    "... w uszkodzonym systemie demokracji króluje dyktatura za parawanem abstrakcyjności w tzw teoretycznym państwie". -

    --- Ano tak. Większość z nas wierzy w wartość demokracji, a ona w dzisiejszym stanie zdaje się być marnym odbiciem idei. Czy jest szansa na naprawę tego, co jest dziś? - Nie sądzę.
    Ale też nie piszę o tym.
  • @programista 15:30:30
    "Proszę pytanie skierować do autora artykułu". -

    Mariusz B. - o ile mi wiadomo - nie jest zalogowany w NE, ale czyta komentarze. Jeśli napiszę e-mail w tej sprawie, zamieszczę na blogu.
  • @zygmuntbialas 23:09:36
    Zygmuncie, oczywiście.
    Ja się czepiam, ponieważ :
    "Narodowy socjalizm, nazizm (skrót od niem. Nationalsozialismus), czasem określany również jako hitleryzm (od nazwiska Adolfa Hitlera) – rasistowska, antykomunistyczna, antydemokratyczna i antysemicka ideologia Niemieckiej Narodowosocjalistycznej Partii Robotników (NSDAP)."

    Tylko tyle.
  • @zygmuntbialas 16:11:15
    Dziękuję za pytanie - " Czy jest szansa na naprawę tego, co jest dziś? "
    http://slideplayer.pl/428289/1/images/17/HAS%C5%81O+HUMANIZMU.jpg

    Pan pierwszy na Neonie24.pl zadaje mi pytanie czy jest szansa naprawy uszkodzonego systemu demokracji.
    Oczywiście jest wielka szansa w najbliższym czasie możemy odwrócić proces bałaganu na porządek.

    Wszystko zależy od nas Polaków, czy w nowej konstytucji pozwolimy na najgorszy zapis równowagi w trójkącie przeznaczonym dla przedmiotów?
    http://rynekisztuka.pl/wp-content/uploads/2012/11/da-vinci.jpg
    Czy, zdecydujemy się na luksusową demokrację i wybierzemy dokładniejszą równowagę o jeden element więcej w polu kwadratu. Człowiek może rozwijać doskonałą równowagę, już starożytni zauważyli i narysowali kwadrat podstawowym wzorem równowagi demokracji.

    Płaska równowaga zapisana w konstytucji na trzy stała się czynną kotwicą, znacząco hamująca każdą doskonałość zdrowej poruszającej się jednostki demokracji.
    Naprawa uszkodzonego systemu demokracji jest prosta - IV RP z systemem czwór-władzy.
  • @lorenco 19:04:44
    "Ja się czepiam, ponieważ:
    "Narodowy socjalizm, nazizm (skrót od niem. Nationalsozialismus),...". -

    --- Ja zaś nie przykładałbym zytniego znaczenia ogólnym nazwom, bo mogą być one mylące. Myślę, że artykuł Mariusza M. jest bardzo przejrzysty, przeciwstawiający się zdecydowanie i celnie tzw. 'korwinizmowi' ekonomicznemu.
  • @goodness 22:38:21
    "Oczywiście jest wielka szansa w najbliższym czasie możemy odwrócić proces bałaganu na porządek". -

    --- Nie jestem tak bardzo przekonany, jeśli chodzi o zmianę w sposób "demokratyczny", bezkrwawy. Określone grupy państw, warstw społecznych i określone jednostki uzyskały nadmierną przewagę ekonomiczną, polityczną i społeczną, by chciały się dzielić przywilejami.
  • @zygmuntbialas 23:06:28
    W bogatym państwie nie będzie wstyd być bogatym.

    Z pomocą zainstalowanego błędu równowagi w konstytucji, Polacy są z mocy fałszywego prawa jawnie okradani. "Czarna księga prywatyzacji"
    http://projektantembyc.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/20/2013/06/3-wise-monkeys2.png
    Uzyskane przywileje przez oszustwo to zwykłe paserstwo, a nie ustrój Demokratycznego Państwa Prawa.

    Określone grupy państw, warstw społecznych i określone jednostki uzyskały nadmierną przewagę ekonomiczną, polityczną i społeczną, by chciały się dzielić przywilejami. To też prawda, jest też ludobójcza ustawa 1066.
    Ale.
    Prawda nie przedawnia oszustw i najwyższy czas aby Prezydent zresetował, lub wytarował równowagę władzy w N. Konstytucji demokratycznego państwa prawa z trójki na czwórkę jednym kliknięciem.
  • @goodness 08:15:51
    '... równowagę władzy w N. Konstytucji demokratycznego państwa prawa z trójki na czwórkę jednym kliknięciem". -

    --- Nie ten prezydent, nie w tym systemie...
  • @zygmuntbialas 09:57:19
    Dziękuję za temat, jest ciągle potrzebny o sprzecznościach istniejących w trójpodziale władzy.

    Bełkot o równowadze trójki, wyjaśnia temat niespójność czyli temat o skutecznej separacji władzy sądowniczej od władzy ustawodawczej, lub separacji władzy sądowniczej od władzy wykonawczej .

    System demokratyczny z naturalną równowagą czwórki, tworzy spójność decyzji prawa potwierdzoną przez Sąd, lub zaprzeczoną zgodność z prawem, czyli trwa c.d. zrównoważonej dyskusji (4) do osiągnięcia konsensusu.
    http://m.neon24.pl/4d5d42caf348b3428d1bbedfc85f8bf9,14,0.png

    Zaletą prawdziwego systemu demokracji jest szybki rozwój gospodarczy państwa w pokojowej jednomyślności narodu, brak wojenek politycznych, wyprowadzania ludzi na ulicę, czy do milczących pomników.
  • @goodness 11:53:30
    "System demokratyczny z naturalną równowagą czwórki, tworzy spójność decyzji prawa potwierdzoną przez Sąd, lub zaprzeczoną zgodność z prawem, czyli trwa c.d. zrównoważonej dyskusji (4) do osiągnięcia konsensusu". -

    --- No tak. Ale życie jest bardzo skomplikowane i zdaje mi się, że są różne istotne elementy, których nie da się ująć w formie trapezu czy trójkąta, np. obrona interesów uprzywilejowanych grup. No i niesuwerenność państwa, tj. III RP.
  • @zygmuntbialas 14:26:04
    .
    Natura wszystko przewidziała " Człowiek miarą wszechrzeczy" jest dokładnie zrównoważony. Jako jednostka demokracji dba o bezpieczeństwo swojej rodziny w razie inwazji bakterii, pasożytów, czy plagi szczurów w okolicy.

    A geometria jest obecna zmieniając koniunkcje położenia planet w cyklu periodycznym.
    Demokracja się opiera o geometrię systemu życia na Ziemi w wielu częstotliwościach np: częstotliwości dźwięków i fal promienia słońca itp. Bez porządku naturalnego, niemożliwe byłyby narodziny żywych noworodków demokracji:)

    Trapez o nierównych ramionach jest wzorem nierówności granic, czyli jest wzorem jawnej dyktatury.
    Niesuwerenność państwa w bałaganie bez równowagi, tj. III RP, oczywistość. Cud, że jeszcze istnieje.
  • @goodness 17:50:43
    "Natura wszystko przewidziała";
    "Niesuwerenność państwa w bałaganie bez równowagi, tj. III RP, oczywistość...". -

    --- Tak, to wiem. Ale trudno mi sobie wyobrazić praktyczne dochodzenie do równowagi. Strony, będące przyczyną tej nierównowagi, z której to nierównowagi mają zyski i przywileje, są zbyt silne, by chciały ustąpić.
  • @goodness 11:53:30
    Dobra, ale co to jest demokracja?
    Ja sie zastanawiam, czy struktura wladzy jest wykladnikiem demokracji?
    Ktos kiedys napisal na jakims blogu, ze jak sie powie "dupa" - to wszyscy wiedza o co chodzi (chociaz tez niekoniecznie).
    Tymczasem, demokracja, podobnie jak dupa, jest jednym z najczesciej uzywanych wyrazow.

    Ja mam problem ze zrozumieniem pojecia demokracji gdy wspominaja o tym politycy z USA, Wloch , Szwecji. Jakby kazdy z nich mial co innego na mysli.
    Jeszcze bardziej zdumiewa mnie sposob w jaki Stany Zjednoczone wprowdzaja dronami, bombami kasetowymi i uranowymi demokracje w krajach ... demokratycznych.
    Przeciez nikt nie watpi, ze Jugoslawia byla demokratycznym krajem.

    Anglia jest krajem teokratycznym, podobnie jak Iran.
    Glowa Kosciola jest rozwnoczesnie glowa panstwa i zaden "innowierca" nie smie zasiasc na tronie brytyjskim.

    W Chinach nikt sie nie przejmuje nazewnictwem i nie narzekaja.
    W Indonezji i Malezji jest prawo szariatu. Samo slowo 'szariat' powoduje dreszcze zgrozy u europejkich "demokratow".

    Samo slowo "demokracja" stalo sie tak wyswiechtanym slogalem, ze juz dawno zatracilo jakiekolwiek znaczenie.
    Medrcy polityczni z USA - a za nimi z Polski- uwazaja, ze w takiej Rosji nie ma demokracji, bo narod jest zniewolony z definicji.

    Tymczasem w jednym z ostatnich przemowien, cud intelektu, pani Beata Szydlo z duma podkreslala, ze mamy w Polsce demokracje.
    A przeciez zanim Polacy dostapili zaszczytu wyboru - pani Szydlo zostala juz wybrana w USA na "leadera Polski"!
    Pan Duda zostal wybrany przez obcy rzad ,w obcym parlamencie, ale na polskiej ziemi , zanim przystapil do wyborow w Polsce.

    Przy najlepszej strukturze trojkatow polskiego rzadu, nie bylismy w stanie postepowac zgodznie z prawem polskim, polska konstytucja, prawem miedzynarodowym.
    Lamiemy prawo o sciganiu korupcji, malwersantow, handlu narkotykami, ludzkim towarem - nikt nikogo nie sciga za lamanie obietnic wyborczych, lamiemy prawo o tolerancji religijnej, nie szanujemy porozumien unijnych i wbrew polskiemu i miedzynarodowemu prawu - bierzemy udzial w cudzych wojnach, ktore nie maja nic wspolnego z ochrona panstwa polskiego.

    Dystrybucja dochodu narodowego lamie wszelkie prawa fizyki, logiki, przyzwoitosci i interesow kraju i polskich obywateli.

    W 1215 roku, pod naciskiem baronow francuskich, spreparowano taki bardzo wazny dokument historyczny jakim byla Magna Carta.
    Zasada angielskiej demokracji w 13 wieku byla reprezentacja w parlamencie.
    Wszystkie stany w owczesnej Anglii mialy swoja reprezentacje w parlamencie i slynna zasada "no taxation without representation" byla niegdys przestrzegana..

    Westminsterski system, mimo indanskich okrzykow, nie jest w stanie postepowac zgodnie z Magna Carta mimo, ze sie przyznaje do pochodzenia.

    W starozytnych Atenach, kazdy obywatel musial obowiazkowo odbyc nieplatna sluzbe dla panstwa, zebypoznal i wiedzial czym pachnie zarzadzanie. I bez wzgledu na stan posiadania: rzemieslnik, wojak, czy arystokrata mial obowiazek sluzby dla panstwa.

    W obecnej Polsce, system proponowany przez znanego demokrate, ktory czynnie poparl przewrot na Ukrainie, jest rownie glupi jak sam pan Kukiz.
    JOW-y sa rownie bezuzyteczna jak i obecny system.

    Mimo tak wielu darmozjadow zasiadujacych w sejmie i senacie - znakomita wiekszosc spoleczenstwa polskiego nie ma przedstawicieli w parlamencie.
    Najwiekszym dostepem do obrad parlamentu ciesza sie pedaly, przeciwnicy i entuzjasci skrobanek oraz antyrosyjskie lobby wojenne.

    Rzuca sie w oczy wielka czarna dziura w polskim systemie reprezentacji: nie widac i klasy sredniej i nie widac rolnikow.
    Nikt sie nie pytal rolnikow, czy popieraja bardzo niewolny rynek i zakaz handlu polskimi jablkami i warzywami.

    Natomiast inzynierowie, architekci, technicy; elektrycy , hydraulicy, budowlancy, itp. wyksztalceni w Polsce za pieniadze polskiego podatnika, . musza szukac pracy za granica.

    Czlonkowie polskiego parlamentu publicznie wrecz odradzaja tej grupie polskiego spoleczenstwa - Polakom powrotu do kraju.

    W czasie bardzo prywatnej dyskusji w grupie zaprzyjaznionych rodakow doszlismy do wniosku, ze zeby wprowadzic demokracje w Polsce nalezy zabronic czytania Sienkiewicza i wymazac pamiec o Pilsudskim.

    W ten sposob poszerzylbysmy jeszcze pojecie slowa: DEMOKRACJA.
  • @zygmuntbialas 23:52:31
    --- Tak, to wiem. Ale trudno mi sobie wyobrazić praktyczne dochodzenie do równowagi. Strony, będące przyczyną tej nierównowagi, z której to nierównowagi mają zyski i przywileje, są zbyt silne, by chciały ustąpić.

    25%, to wielka nierównowaga. Pani Tiamat dobrze wyjaśnia - Rzuca sie w oczy wielka czarna dziura w polskim systemie reprezentacji: nie widac i klasy sredniej i nie widac rolnikow.

    Wystarczy jedno kliknięcie Prezydenta aby zmienić 3 na 4 w Nowej Konstytucji
  • @Tiamat 07:28:38
    "... ale co to jest demokracja?" -

    --- Wszyscy mają ją na ustach, no, prawie wszyscy, a nie dostrzegają, że to słowo już wszystko znaczy, czyli nic.
  • @goodness 08:24:29
    "Wystarczy jedno kliknięcie Prezydenta aby zmienić 3 na 4 w Nowej Konstytucji". -

    --- Myślę, że nie wystarczy. Zresztą, czy zmiana struktury władzy zmieni nasz byt? - Wątpię.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej