Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1123 posty 19285 komentarzy

Narodowy liberalizm - sprzeczność sama w sobie - część II

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Z Pribałtyki (jak i z Polski) ludzie uciekają bez pomocy amerykańskich bandziorów w mundurach, wyłącznie dzięki zastosowaniu instrumentów terroryzmu finansowego pod czujnym okiem nadzorców z MFW i Banku Światowego - pisze Mariusz B.

V. O SZCZEGÓŁOWYCH ZALETACH „WOLNEGO RYNKU” WEDŁUG MARKA MAJCHERA

V.1. ZUS

Marek Majcher w swojej wypowiedzi odnosi się do wielu wad obecnego systemu gospodarczego reklamując „wolny rynek” jako czytelną alternatywę. Majcher rozpoczyna od ZUS-u, który rzekomo jest nieefektywny i marnotrawi nasze zasoby i w ogóle jest nieopłacalny:

https://www.youtube.com/watch?v=KagDzDyCJts

Tak się (nie)szczęśliwie składa, że w Polsce równocześnie funkcjonują dwa systemy emerytalne, działający na zasadzie repartycyjnej ZUS, dokładnie tak jak w państwach cywilizowanych, oraz prywatny system ubezpieczeń emerytalnych, narzucony państwom żyjącym pod pręgierzem Międzynarodowego Funduszu Walutowego typu Chile czy Polska. Majchera boli ZUS-owska biurokracja i nowe budynki, wszystko finansowane ze składek pracowników.

Oczywiście w ZUS-ie, jak w każdej innej instytucji prowadzonej przez ludzi, zdarzają się nadużycia. Trudno jednak administrację ZUS obarczać winą np. za konieczność opłacania królewskich honorariów Prokomu. Konieczność wykarmienia Prokomu i podobnych gangów wynikała przecież z uzgodnień dokonanych na znacznie wyższym szczeblu, wśród pracowników służb specjalnych, na najwyższym szczeblu sektora przestępczości zorganizowanej. Królewskie honoraria Prokomu to faktycznie koszty ZUS, lecz ZUS nie miał z tym wiele wspólnego. Może podobnie jest z innymi kosztami?

 

Znalezione obrazy dla zapytania zakład ubezpieczeń społecznych - zdjęcia

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach

Porównanie kosztów funkcjonowania ZUS i prywatnych funduszy emerytalnych jednoznacznie wskazuje na wyższość ZUS-u. Koszty funkcjonowania ZUSu to poniżej 2% zebranych składek, informuje o tym nawet portal lichwiarz.pl:  http://www.bankier.pl/wiadomosc/Tani-jak-ZUS-7270930.html 

Towarzystwa funduszy emerytalnych mogą pobierać różnego rodzaju opłaty, jedna z nich jest naliczana od wpłaconych składek i zwykle wynosi 3,5%. Do tego dochodzą inne. Wszystkie działające w Polsce towarzystwa emerytalne pobierają opłaty znacznie wyższe niż koszty działania ZUS-u, zwykle kilkakrotnie wyższe. Nic dziwnego, że symulacje emerytur wykazują, że emerytury z ZUS-u są wielokrotnie wyższe od tych z funduszy emerytalnych. Pieniądze wpłacane do funduszy emerytalnych gdzieś się podziały, po prostu zostały rozszabrowane. Dlaczego więc Marek Majcher kłamie?

Marka Majchera bolą wystawne siedziby ZUS-u. Znowu, trudno bronić ZUS-u w ciemno, bo patologie zdarzają się wszędzie, na pewno jest ich wiele w Polsce rządzonej od kilkudziesięciu lat przez zadeklarowanych malwersantów i złodziei. Spójrzmy na panoramę Warszawy, najwyższe szklane wieżowce są zaludnione biurokratami obsługującymi sektor lichwy, ubezpieczeń i spekulacji – kluczowe sektory judejskiej patologii. Ci biurokraci otrzymują o wiele większe wynagrodzenia niż szeregowi pracownicy ZUS-u, są ich legiony, a banki, w których część z nich pracuje, mają tyle pieniędzy tylko dlatego, że ukradły państwu polskiemu przywilej kreacji złotówki (art. 227.1. Konstytucji),  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0e/Warszawa-panorama_wiezowcow.jpg

Czy tutaj patologii nie ma? Gdzie widać większe patologie, w ZUS-ie czy w całkowicie prywatnej lichwie i spekulacji? Czy nienawiść Majchera do ZUS-u nie bierze się stąd, że tam się nie da zarobić? Towarzystwa funduszy emerytalnych pracowicie rabują dorobek przyszłych emerytów, zapewniają syte płace i osiągają niebotyczne zyski. A ZUS? - Nie ma zysków – a więc jest problem!

 

V.2. BRAK PODAKU DOCHODOWEGO

Marek Majcher obiecuje raj na ziemi po likwidacji podatku dochodowego. Przypomnijmy, że od lat 80-tych, u nas w 90-tych, uczynne politruki na całej ziemi pracowicie upowszechniały tezę o destrukcyjnym wpływie wysokich krańcowych stawek podatku dochodowego na gospodarkę. Obniżenie krańcowych stawek podatku dochodowego miało doprowadzić do powrotu koniunktury i szczęścia wiekuistego nie tylko dla najbogatszych (co zrozumiałe), ale dla wszystkich. Spójrzmy na historię amerykańskich stawek podatku dochodowego (personal tax):  http://t-a-x.net/wp-content/uploads/2016/09/dsg475_500_350.jpg 

Najwyższa stawka (linia niebieska), która do początku lat 80-tych wynosiła ~60%, została obniżona na początku lat 80-tych do poziomu 30-40%. Od lat 70-tych Stany Zjednoczone trapiła recesja, w latach 80-tych i 90-tych nie powstały żadne obiecywane nowe miejsca pracy, które miały wyrosnąć po redukcji stawek podatkowych. Przeciwnie – wtedy przyspieszył proces likwidacji amerykańskiego przemysłu i jego migracji do komunistycznych Chin.

Oczywiście powstawanie i likwidacja miejsc pracy nie miały nic wspólnego z wysokimi czy niskimi stawkami podatkowymi. W latach 70-tych, tuż po „szoku naftowym” z 1973 roku biuro amerykańskiego kartelu bankowego (Fed) dramatycznie podniosło stopę lichwy od amerykańskiej waluty:   https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3f/Federal_funds_rate_history_and_recessions.png/800px-Federal_funds_rate_history_and_recessions.png

Górka” na środku wykresu to właśnie wspomniane zjawisko (ta sama „górka” odpowiada za kłopoty gospodarcze Polski Edwarda Gierka). Przemysłu oczywiście nie było stać na tak wysoki ciężar lichwy (kilkanaście procent rocznie, nawet dwadzieścia), zmniejszyła się ilość pieniądza na rynku, czego skutkiem była recesja i korporacje zaczęły panicznie uciekać z Ameryki do Chin Ludowych dzięki uzgodnieniom zawartym pomiędzy Davidem Rockefellerem a kierownictwem Chińskiej Partii Komunistycznej jeszcze w latach 70-tych. Tylko co to ma wspólnego ze stawkami podatku dochodowego w Stanach Zjednoczonych? - NIC. Progresję podatkową w Stanach Zjednoczonych znacznie złagodzono, fabryki ciągle likwidowano i przenoszono do Chin, a recesja przemieniła się w bańkę internetową, a później w bańkę na rynku nieruchomości.

W latach 90-tych liniowy podatek dochodowy od osób fizycznych wprowadziły kartoflane republiki sowieckiej Pribałtyki czy Rosja. Czy stał się cud? - Rozpad ZSRR i niepodległość zapoczątkowały w kartoflanych republikach okres bezprzykładnego w warunkach pokoju krachu gospodarczego i społecznego. Trzy nadbałtyckie kraje przez lata były światowymi liderami w procesie depopulacji – stamtąd się tylko ucieka:  http://regdev-blog.eurac.edu/wp-content/uploads/Demographic-change-Europe-Municipalities-map.jpg

Tłumy uciekają nie tylko z Pribałtyki, także z innych miejsc na ziemi, np. z Somalii, Iraku czy Afganistanu – tam jednak dbają o to osobiście amerykańscy żołnierze. Z kartoflanych republik (jak i z Polski) ludzie uciekają bez pomocy amerykańskich bandziorów w mundurach, wyłącznie dzięki zastosowaniu instrumentów terroryzmu finansowego pod czujnym nadzorem nadzorców z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego.

Krach gospodarczy i społeczny w Pribałtyce nie był w ogóle związany ze stawkami podatku dochodowego, był to rezultat – jak w Polsce – zerwania więzi kooperacyjnych, drastycznego obniżenia podaży pieniądza, manipulacji kursowych, był to ten sam "plan Balcerowicza" co w Polsce tylko się inaczej nazywał. 

Skoro likwidacja progresji podatkowej dla osób fizycznych nie przyniosła zapowiadanych pozytywnych rezultatów w sowieckiej Pribałtyce, czy racjonalnym jest oczekiwanie, że likwidacja podatku dochodowego przyniesie jakiekolwiek pozytywne efekty? Czy może Pribałtyka popełniła błąd likwidując progresję podatkową zamiast likwidacji podatku dochodowego jako takiego? Czy propozycja Majchera to nie jest tradycyjne „więcej wolnego rynku” w przypadku destrukcyjnych efektów wprowadzania „wolnego rynku”?

 

V.3. DWA MILIONY NOWYCH MIEJSC PRACY

Marek Majcher obiecuje, że jak zlikwidujemy w Polsce podatek dochodowy, to milion światowych firm przyjedzie do Polski i założy swoje spółki do machlojek podatkowych, każda z nich zatrudni dyrektora i sekretarkę i w ten sposób powstaną dwa miliony miejsc pracy.

To chyba tak nie wygląda. W samej Europie wiele państw oferuje specjalne reżimy do machlojek podatkowych dla międzynarodowych korporacji. Organizacje, które nie zapłacą żadnego (lub śladowy) podatku dochodowego, można założyć w Danii, Holandii, wielu kantonach Szwajcarii, Luksemburgu, Austrii (dr. Kulczyk!), wielu okolicach Brytanii, w Andorze, Monako i innych krajach,  http://onepercenttakers.com/wp-content/uploads/2015/10/Tax-Havens.jpg

Międzynarodowe korporacje, zwykle z centralą w Stanach Zjednoczonych, nie płacą już dzisiaj żadnych znaczących podatków dochodowych. Kilkadziesiąt lat pracowitej falandyzacji prawa spowodowało, że istnieje tam tyle luk podatkowych skonstruowanych przez lobbystów dla konkretnych klientów, że mniej podatków już się płacić nie da,  https://cdn.static-economist.com/sites/default/files/images/print-edition/20151010_WBC115.png

Wiemy, jak działają spółki przeznaczone do machlojek podatkowych w Szwajcarii, Austrii czy na Bahamach. Jeden dyrektor pracowicie zarządza dziesiątkami czy setkami spółek, podobnie sekretarz potrafi obsługiwać podobną liczbę spółek. Ponadto należy pamiętać, że efektywne stawki podatków dochodowych w Europie są już dzisiaj naprawdę niskie, w Luksemburgu czy w Belgii to poniżej 5%,  http://www.ronanlyons.com/wp-content/uploads/2011/05/effective-corporate-tax-rate.png

Milion korporacji do Polski na pewno nie przyjedzie (miliona międzynarodowych korporacji to nawet nie ma na planecie Ziemia), można by rozważać w najbardziej optymistycznym scenariuszu paruset klientów w perspektywie kilku lat. Biorąc pod uwagę zasady panujące w tym biznesie, dla kilkuset spółek powstałoby maksymalnie 20-50 miejsc pracy, a Polska jako kraj naraziłaby się na trudne do przewidzenia sankcje międzynarodowe. O jakich miejscach pracy opowiada więc Marek Majcher? Czy on jest kompletnym ignorantem czy bezczelnym kłamcą?

Czy naprawdę obniżkami podatków kogoś się przyciągnie do zbudowania fabryki? Dlaczego komunistyczne Chiny Ludowe stały się fabryką świata, mimo istnienia wysokich podatków dochodowych, wysokich składek na ubezpieczenia społeczne, restrykcji dewizowych i surowych warunków inwestowania zmuszających amerykańskie korporacje do oddania większości udziałów w tych fabrykach rodowitym Chińczykom? Czy infantylna „wolnorynkowa” narracja prezentowana przez Majchera zasługuje na jakąkolwiek uwagę?

Obietnice Majchera dwóch milionów miejsc pracy to fatamorgana. Nawet gdyby jakimś cudem recepta Majchera okazała się być prawdziwa, to o jakiej pracy mówimy? To zwykła pomoc w oszustwie. A jeśli podobne rozwiązania wprowadzi Słowacja, Ukraina czy Grecja czy Niemcy – co stanie się z tymi miejscami „pracy”? Jaką ta pozorna praca ma przyszłość? Czy to jest na pewno praca w rozumieniu, jakie temu słowu nadają Polacy, Lechici, czy generalnie – cywilizowani ludzie?

Marek Majcher nie może się pogodzić z faktem, że państwo „ściąga myto” w postaci podatku dochodowego, on sobie tego nie życzy. To „myto” ma jakiś aksjologiczny sens. Skoro państwo NARODOWE zapewnia (docelowo sprawiedliwy) porządek społeczny, którego wszyscy jesteśmy beneficjentami, to powinniśmy się wszyscy (których na to stać) składać na koszty funkcjonowania owego porządku społecznego. To zupełnie naturalne. Naturalna jest również progresja podatkowa. Sprawiedliwie urządzone państwo Lechitów może żądać proporcjonalnie większej składki od tych osób, które osiągają więcej korzyści z funkcjonowania porządku społecznego. Marek Majcher, deklaruje się, że się z tym nie godzi. No cóż, Majcher jest w tej dobrej sytuacji, że zawsze może wyemigrować do słynącego z wiecznych wojen i ludobójstwa państwa na Bliskim Wschodzie.

 

V.4. KULT EFEKTYWNOŚCI

Marek Majcher rekomenduje „wolny rynek” jako ustrój o największej efektywności. Trudno się z tym zgodzić, współczesny kapitalizm wydaje się być raczej dramatycznie nieefektywny.

Niemiecka autorka Margrit Kennedy w latach 80-tych przeprowadziła w Niemczech zachodnich badania, ile lichwy płaconej kartelowi bankowemu zawierają poszczególne towary kupowane przez Niemców. W Niemczech Zachodnich, podobnie jak w dzisiejszej Polsce, pieniądze będące prawnym środkiem płatniczym są kreowane z niczego przez prywatne banki.

Okazało się, że wkład lichwy, kosztu całkowicie fikcyjnego, który nie powinien w ogóle istnieć, jest całkiem pokaźny, zależy od kapitałowego w każdej branży przemysłu. W opłatach za wywóz śmieci udział lichwy to 12% a w opłacie za mieszkanie komunalne, którą można przyrównać do spłaty 30-letniego kredytu hipotecznego udział lichwy wynosi 77%. Przeciętnie we wszystkich towarach i usługach konsumpcyjnych jest to 35-40%.

Wyniki badań Margrit Kennedy zamieszczone są w książce „Pieniądz wolny od inflacji i odsetek”,  http://www.kennedy-bibliothek.info/cx-content/uploads/bibliothek/GeldbuchPolnisch.pdf  str 18-19, str 11 wydruku PDF,  http://userpage.fu-berlin.de/~roehrigw/kennedy/english/fig3.jpg

Strona z książki Margrit Kennedy. Szara część na pierwszym wykresie to udział lichwy w opłatach za wywóz śmieci, na drugim wykresie szara część to udział lichwy w koszcie dostarczania wody pitnej do gospodarstw domowych, na trzecim szara część to udział lichwy w opłatach za wywóz ścieków, na czwartym w opłatach za mieszkania komunalne – na przykładzie północnych Niemiec z lat 1980-tych.

Czy budownictwo, w którym prawie 80% kosztów to koszty całkowicie fikcyjne, zupełnie zbędne, to przykład efektywności? Współczesny kapitalizm wydaje się być raczej dramatycznie nieefektywny!

 

VI. PODSUMOWANIE

Ideologia głoszona przez Marka Majchera, a rozpowszechniania przez Eugeniusza Sendeckiego, to kolejna edycja dyrektyw zawartych w Protokołach. Ideologia ta za dogmatyczną podstawę ma socdarwinizm, jej fundamentem jest fałszywa teoria ewolucji.

Majcher postuluje, abyśmy zorganizowali się w państwo narodowe, będące współczesną adaptacją wspólnoty plemiennej, ale bez ustroju plemiennego. Ustrój plemienny z jego solidaryzmem społecznym ma zastąpić istniejący już kult pieniądza i rządy hucpy.

Przecież to przerabiamy. To nie jest Polska, to Konzentrationslager POLIN!

Napisał: Mariusz B.

 

POWIĄZANE WPISY:

 

  1. Narodowy liberalizm – sprzeczność sama w sobie – część I
  2. Wskaźniki inflacji, czyli baśni część II – 19.10.2016.
  3. Zima w Donbasie – część druga
  4. Co się dzieje na Ukrainie (część druga)

KOMENTARZE

  • Z portalu pl.sputniknews.com/:
    Szaleju się najedli politycy z PiS:

    https://pl.sputniknews.com/polska/201709026206465-sputnik-polska-rosja-reparacje/

    https://pl.sputniknews.com/polska/201709026207758-sputnik-polska-rosja-reparacje/
  • @zygmuntbialas 17:18:48
    Wystarczy że po utylizacji pomników następnym ruchem gamoni będzie likwidacja grobów żołnierzy armii ZSRR. Dziwne czasy nastały .Ave 5*.
  • @Repsol 17:55:51
    "... następnym ruchem gamoni będzie likwidacja grobów żołnierzy armii ZSRR". -

    --- Wszystko możliwe. Długa ulica w Opolu, prowadząca na Strzelce Opolskie, nazywała się Obrońców Stalingradu. Dzisiaj to ulica Armii Krajowej. Przemianowanie było już dawniej. Co im przeszkadzali bohaterscy obrońcy Staligradu?! - Przecież Niemcy, którzy tam przegrali, nie powiedzą nic złego o decydującej bitwie.

    Pozdrawiam.
  • @Repsol 17:55:51 (II)
    W lochu, tj. na blogu Jana Kowalskiego, odbyła się interesująca dyskusja, w której zresztą brałeś udział. Spróbuję to streścić i uogólnić, by powstała notka na poniedziałek :)
  • Teraz czysto i przejrzyście.
    Nawet i ja zrozumiałem:)
    5*
  • @zygmuntbialas 17:18:48
    Potrzebuja pieniedzy na 500+ i na emerytury.
    No i nie ma kto wyplacic ofiarom huraganow.
    A jak dostana jeszcze odszkodowanie od Ukrow za Lwow, Stanislawow i rzez Wolynska - to jeszcze stac ich bedzie na zakup amerykanskiego gazu lupkowego.
  • lorenco
    Przyznam sie, ze ja sie tez troche pogubilam w nadmiarze watkow i poruszanych.
    Tak jak ja to rozumiem, to chodzi o pojecie panstwa i sposob zarzadzania i administrowania pieniedzy.
    Moge sie mylic, ale ja troche kuchennie traktuje pojecie panstwa i budzetu.
    Sa oczywiscie rozne szkoly i od lat ekonomisci nie moga dojsc do porozumienia a mnoza teorie o super-ekonomiach..

    Jesli przyjac, ze panstwo mozna porownac do gospodarstwa domowego, to ksiazka przychodow, rozchodow i potrzeb moze byc dosc podobna do budzetu rodzinnego..

    Ja sie zastanawiam, czy istnieje uniwersalny system gospodarowania.
    Bo przeciez, podobnie jak gospodrstwo domowe, kazde panstwo ma inna sytuacje, inne polozenie geograficzne, liczbe ludnosci, mozliwosci zarobkwania, oszczedzania itp.

    Jedne panstwa maja dostep do morza, inne dostep do bogactw naturalnych, jeszcze inne nie maja ani bogactw ani dostepu do portow, jak np. Szwajcaria.
    Rozne panstwa maja rozne sposoby zarobkowania. Chiny moga liczyc na rynek wewnetrzny, Szwajcaria na spekulacje finansowe - przepraszam - uslugi finansowe. Japonia musi kupowac niemal wszystkie surowce- wiec musiala rozwinac przemysl. Najbardziej sie Japonii oplacilo zeby tony rudy zelaza przerabiac na kilogramy elektroniki.
    Japonia zyje z portow i rybolostwa i bardzo nowoczesnej technologii.
    Finlandia mam mniejsze mozliwosci ze wzgledu na klimat to postawila na nauke.
    Chce przez to powiedziec, ze kazdy kraj powinien miec szanse i mozliwosci, zeby wypracowac indywidualny sposob zarobkowania i rozliczen finansowych.

    Zarowno Niemcy jak i Chiny maja system planowanej gospodarki, ktora w wielu krajach sie sprawdzila; ale nie sprawdza sie we wscieklym kapitalizmie, gdzie planowanie jest traktowane jako ograniczenie wolnego rynku.
    Sa kraje , ktore sie upieraja, ze musza miec wzrost ekonomiczny.
    Kraje skandynawskie - nie musza.

    I tutaj ja mam problem.
    Bo nie potrzeba byc wielkim geniuszem, zeby zauwazyc, ze ten wzrost ekonomiczny jest dosc naciagany - w zaleznosci od tego jakie czynniki bierze sie pod uwage. A przewaznie wszystkie sa mylace.
    Co glupsze kraje wymyslily, ze uslugi stanowia dochod narodowy.
    Zupelnym nieporozumieniem jest handlowanie pieniadzem i wystawianie pieniadza na gieldzie.
    No wiec w zaleznosci od glupoty narodu i wybranego rzadu mamy systemy podatkowania zalezne od potrzeb rzadu a nie od potrzeb podatnika.
    Na przyklad: w naszym stanowym parlamencie nagle zabraklo pieniedzy na wyplaty dla administrcji.
    Rzad stanowy prosi bank o chwilowke, ktora jest wysoko oprocentowana.
    I tak rosnie zadluzenie.
    Kraje skandynawskie przyjely, ze ekonomia nie ma "wzrastac". Powoduje to inflacje, wzrost cen i rozne inne bole glowy.
    Libia Kadafiego nastawiona byla na podzial dochodu narodowego wsrod mieszkancow. Przychody za rope byly wydawane na infrastrukuire i na potrzeby spoleczenstwa..
    Klopot w tym, ze mamy tzw. wolny rynek, ale nie mamy prawa z niego korzystac.
    Dzis, zadne panstwo nie jest niezalezne. Handel polega na bardzo murzynskim :"my wam wegiel a wy nam bananas:

    Stany Zjednoczone bardzo agresywnie dyktuja warunki i kupna i sprzedazy.

    W gospodarce planowanej latwiej jest zsynchornizowac potrzeby panstwa, spoleczenstwa i prawa ekonomiczne.
    Firmy w Niemczech czesto juz na 20 lat do przodu maja zaplanowana produkcje.
    Amerykanie jzu sie odgrazaja, ze nalezy skonczyc z niemiecka gospodarka.
    I zupelnie glosno sie przyznaja do ambitnych planow zniszczenia Chin i Rosji nakladajac sankcje i zrywajac rozne zobowiazania i porozumienia.

    Wiec pozwole sobie zauwazyc, ze obojetnie jaki bysmy model sobie przyjeli to przyjada USA-te i beda nam wcoskac bron i tarcze anty rakietowe, bo musza dbac o swoj dochod narodowy i swoj wolny rynek..

    System podatkowy tez powinien byc bardzo indywidualny dlla kazdego panstwa.
    Ale nie wazne jaki model przyjmiemy, to Kajmany stale beda miec dochod z niczego.

    I tak sobie wyobrazm ze jakikolwiek system przyjmiemy - to system ekonomiczny kraju powinien byc chroniony przez prawo.

    i tu widze kolejny problem: grupy nacisku, czyli tzw. Lobby!
  • @Tiamat 21:07:02
    Witam proszę odebrać pocztę na Neonie .Ukłony.
  • @Tiamat 21:07:02
    Tak Tiamat, masz rację, super rację.
    W każdym państwie powinien być gospodarz/gospodarze, którzy dbają o to państwo jak o własne gospodarstwo, jak o własną rodzinę.
    Przecież to nie jest skomplikowane.
    A skomplikowane są szemrane giełdy, spekulacje, itp. byle zaciemnić obraz zwykłemu zjadaczowi chleba a i uczciwych przedsiębiorców obłupić.
    Ja na przykład nie rozumiem takiego handlu. Kupujemy od Rosji ropę naftową, mniemam, że po stałej cenie.
    No ale na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy wzrosła, zatem cena paliwa na stacjach benzynowych w Polsce wzrasta. ( aby maleć, to już wyjątki).
    Skoro kupujemy ropę po stałej cenie, niech mi ktoś wyjaśni co ma do naszego handlu ropy z Rosją giełda w Londynie czy w Nowym Jorku?
  • @lorenco 19:30:24
    "Teraz czysto i przejrzyście". -

    --- Pierwsza część też była przejrzysta :)
    I - według mnie - bardzo interesująca.
  • @Tiamat 21:07:02
    "... ten wzrost ekonomiczny jest dosc naciagany - w zaleznosci od tego jakie czynniki bierze sie pod uwage". -

    --- Jest bardzo naciągany, tak więc dochód ciągle rośnie. Pisał kiedyś o tym szczegółowo bloger Metro. I jest tak, że jeśli leczenie było w PRL za darmo, to nie było dochodu. Jeśli teraz przy usługach medycznych jest transakcja finansowa, to jest dochód. Czyli coś społecznie gorsze staje się pod względem ekonomicznym lepsze.
    Kilka lat temu, wciągnęli Niemcy do statystyk PKB dochód z burdeli i tak tenże 'dochód' nieco wzrósł.
  • @lorenco 22:25:00
    "... skomplikowane są szemrane giełdy, spekulacje, itp.". -

    --- Są one po to, by skubać tzw. leszczy, jeśli ci posiadają większą gotówkę. Jeśli chodzi o cenę ropy rosyjskiej, to jest ona ustalona według ogólnych zasad w umowach wieloletnich. O ile mi wiadomo, ceny ropy rosyjskiej opierają się na tzw. średniej cen giełdowych z ostatniego roku, więc wszelkie nagłe zwyżki lub spadki cen w relacji Rosja - Polska nie są gwałtowne.
    Dopiero ceny tzw. spotów, czyli nadwyżek ponad umowę, są kształtowane według cen giełdowych minus jakieś przywileje cenowe.
    Gaz ziemny nie jest notowany na giełdzie. Jego cena jest terytorialnie dość różna, jednakże zawsze w jakiejś korelacji z ceną ropy.
  • Z e-maila nadesłanego przez Tiamat:
    http://cs7009.vk.me/c540106/v540106907/192e7/_3RzqIxS2OU.jpg

    Obama:
    Dlaczego Krym przylaczyl sie do Rosji? A Donbas chce sie przylaczyc?

    Putin:
    No, Krym to Rosja, a w Donbasie mieszkaja Rosjanie.
    ——————-
    Obama:
    To moze i caly swiat tez jest rosyjski i do Rosji nalezy?

    Putin:
    Nie… Kosovo jest serbskie.
  • @zygmuntbialas 23:34:11
    No widzisz i tu jest niejasne.
    Do tej pory byłem pewien, że Polska miała stałą cenę zgodnie z umowami wieloletnimi na ropę. A na gaz, jak podawano, mamy najwyższą cenę w Europie, umowa też wieloletnia, podpisał ją Pawlak czy Jasiński - jak się okazuje w związku z tym Polska szuka innych dostawców, czyli dywersyfikacji, ponieważ rury nie będą przebiegać przez Ukrainę, w związku z tym Polska miesza w planach North Stream 2 a drugiej nitki Jamalu nie chciała ponieważ omijała ukochaną Ukrainę itd. itd.
    Zatem nasza polska ekonomia jest dla mnie niezrozumiała, tak jak ściąganie do nas mnóstwo Ukraińców aby pracowali za najniższą stawkę, ponieważ Polakom nie chce się za takie pieniądze pracować i wolą być na bezrobociu bez zasiłku (ciekawe z czego żyją), nie przyjmować stażu za 800 zł. miesięcznie aby zatrudniający miał za darmo pracownika a miasto płaci za staż z naszych podatków - super biznes. Albo zamiast zarabiać 1500 zł. wolą zarabiać 1500 euro za granicą.
    A jak bezrobotny nie zgadza się na takie "szczęście". to się bezrobotnego wywala z UP i spada w Polsce bezrobocie i PiS się chwali. Do tego nie trzeba płacić za bezrobotnego składki zdrowotnej.
    To jest prawdziwa ekonomia w Polsce.
  • Jak bardzo można być bogatym?
    Mam jedno pytanie: czy Waszym zdaniem nie powinno istnieć takie prawo które ograniczałoby wysokość indywidualnego majątku?
    Wiemy, że od lat następuje koncentracja majątku w rękach coraz mniejszej grupy i jest to stała tendencja. To bogacenie tej wąskiej elity nie wypływa z ich superinteligencji ani z ich nadzwyczajnej pracowitości.
    Raczej z tego, że mają super nadzwyczajne możliwości wpływu i naciągania prawa.
    Czy nie powinno istnieć prawo które ograniczałoby wysokość indywidualnego majątku na przykładowo 200 mln zł, może 1 miliarda czy też żadnych ograniczeń - pełna "wolność" w rabowaniu bliźnich?
    Przecież nikt mnie nie przekona, że można zapracować uczciwie i dorobić się majątku tysiąca miliardów??? I po co komu aż tak wielki majątek?
  • @lorenco 00:05:52
    "No widzisz i tu jest niejasne". -

    --- No tak, powaloną mamy informację, mi.in. dlatego, by dołożyć Ruskim. Coś o tym chyba napiszę w najbliższej notce. Ale my się tu wzajemnie dzielimy informacjami. Co wiem?
    "Polska miała stałą cenę zgodnie z umowami wieloletnimi na ropę". - Tak.
    "A na gaz, jak podawano, mamy najwyższą cenę w Europie, umowa też wieloletnia,...". - Po pierwsze nie najwyższą - widziałem kiedyś zestawienie. Po drugie, wynika to z braku upustów /rabatów, a nie z jakiejś niechęci do Polaków.
    "Polska szuka innych dostawców, czyli dywersyfikacji, ponieważ rury nie będą przebiegać przez Ukrainę, w związku z tym Polska miesza w planach North Stream 2,...". - Tu już w ogóle nic nie jest prawdą. Czytałem w porządnym niemieckim artykule, że Moskwa i Berlin nie zdecydowały się na trzykrotnie tańszą nitkę, biegnącą przez Polskę, bo obawiają się, iż w przypadku zawieruchy, Warszawa na polecenie Waszyngtonu zamknie kurki. Nikt tego nie porusza, ja wzmiankowałem o tym krótko w komentarzach.

    "... ściąganie do nas mnóstwo Ukraińców". - Polacy pracują. Nie mogli w Polsce, to harują na Zachodzie. W jakiś sposób ustąpili miejsca Ukraińcom. Nie jest tragicznie (patrzę z Opola), póki gospodarka jest rozkręcona, a tak zawsze nie będzie.
  • @Robik 01:57:29
    "Czy nie powinno istnieć prawo które ograniczałoby wysokość indywidualnego majątku na przykładowo 200 mln zł, może 1 miliarda czy też żadnych ograniczeń - pełna "wolność" w rabowaniu bliźnich?" -

    --- Zgadzam się w pełni z Pańskim tokiem myślenia. To byłoby możliwe przez odpowiednie opodatkowanie dochodowe i spadkowe. Ale nie w tym systemie.
  • @zygmuntbialas 03:07:30
    Ja rozumiem, że wielu ludzi oburzy się takim "populistycznym", "komunistycznym" pomysłem.
    Niektórzy powiedzą, że ogranicza to ludzką wolność, że to złodziejstwo a takie myślenie wynika z prymitywnej zawiści ("on ma a ja nie mam, więc należy jemu to zabrać").
    Ja jednak nie wierzę, że normalny jest taki świat w którym jedni ludzie umierają z głodu a inni "sypiają" na złocie i pragną mieć jeszcze więcej.
    Nawet gdyby istniał prawdziwie "wolny rynek" (chociaż to iluzja) to posiadając tak wielkie możliwości (wynikające z ich astronomicznego bogactwa) zawsze będą mieć niekontrolowaną władzę nad resztą ludzkości.
    Czy normalnym jest człowiek który posiadając miliard dolarów marzy o następnym miliardzie zamiast o tym jak polepszyć świat?
  • @lorenco 22:25:00
    "Skoro kupujemy ropę po stałej cenie, niech mi ktoś wyjaśni co ma do naszego handlu ropy z Rosją giełda w Londynie czy w Nowym Jorku?"

    Odpowiedź jest dość oczywista: PODATKI.
    Ropa naftowa jest towarem gieldowym, w ktorej to gieldzie uczestniczy m.in. Rosja. Ceny towarow gieldowych dyktowane sa przez cinkciarzy gieldowych sterowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, ktory zajmuje sie "stabilizacją finansową" swoich członkow, czyli przez .. (niespodzianka!) Żydów.
    W innych słowach, wypad z ich systemu oznacza likwidację tzw. „opieki finansowej”, czyli ekonomiczną ruinę kraju; czym grożą, i co stosują m.in. w postaci „sankcji”.
    Jak wielokrotnie tu pisałem, należy zlikwidować system lichwiarzy, czyli podatki; czego NEONnowi socjaliści nie potrafią sobie nawet wyobrazić.
  • @Robik 01:57:29
    re: ... prawo, ktore ograniczaloby wysokosc majatku

    Takie prawo juz istnieje w niektorych krajach Azji. Wiem, ze taki system ma Japonia.

    We wszytskich przedsiebiorstwach menadzer nie moze zarabiac wiecej niz wynosi 10-krotna srednia pensja pracownika.
    Jest to bardzo zdrowe prawo, bo zapobiega w duzym stopniu nepotyzmowi i tzw. kumoterstwie.

    Jakos jest tak, na przyklad w USA, ze o ile przecietnego pracownika sciga urzad podatkowy, i gnebia rozne oplaty (edukacja, leczenie,
    ubezpieczenia) - to system dochodu z lapowek jest zalegalizowany.

    Najlepszym przykladem jest kupowanie urzedow w czasie kampanii wyborczej i miedzy wyborami.. A taki, co to ma juz kupiony urzad , ma szalenie uprzywilejowany dostep do lapowek.
    Taka pani Pelosi w ciagu kilku mesiecy dorobila sie na "dostepie do tajemnic gieldowych". Maxine Waters, wyjatkowo durna baba, zbija majatek jako kongreswoman. Ostanio w glowe zachodza rozni medrcy skad sie u niej wzial az taki majatek.
    Im glupsza tym lepsza - bo za pieniadze ladnie potakuje. I to wlasciwie jest legalne. Clitonowie i rozne dynastie polityczne sa dosc razacym przykladem.

    O Al Gore mozna opowiadac legendy i jego zarobkowaniu na zmianach klimatycznych.
    Ja podam przyklad z mojej pracy:
    Opowiadali mi moi klienci z Punjabu, Sikhowie, ze w Waszyngtonie, niedaleko od budynkow rzadowych, jest takie male biuro, jednopokojowe. W tym jednopokojowym biurze siedzi taki facet i ma na biurku komputer, telefon, faks i mala drukarke.
    Przed obradami Kongresu ustawia sie pod tym biurem kolejka roznych bardzo waznych reprezentantow narodu.
    Dostaja w tym biurze kartke papieru z wydrukowanym tekstem i koperte z naleznoscia.
    Dziala to tak, ze kongresman czyta z tej kartki - czesto nie bardzo wie , co.

    Klasycznym przykladem byla niedawno Maxine Waters, ktora "z pamieci" recytowala, dlaczego Trumpa trzeba "impeachnac" - wniesc o odebranie wotum zaufania; bo kuma sie z Rosja, a Putin najechal na Koree- dla pani Waters to Krym i Korea to ten sam polwysep.

    W przypadku Al Gore, zasmiewali sie Sikhowie, poniewaz pan wice-prezydent przeczytal l w Kongresie, z kartki, ze "Stany Zjednoczone popieraja prawo panstwa Kalistan do suwerennosci".

    Oczywiscie te deklaracje przyjeto i zarejestrowano jako tzw. stanowisko rzadu USA wobec panstwa Kalistan, ktore ...nie istnieje
    Panstwo nie istnieje ale dokument ma moc prawna.

    NA podstawie tego jednego papierka,wielu Sikhow dostalo azyl polityczny w USA i gdzie indziej, poniewaz po morderstwie w Golden Temple i w konsekwencji zamachu na Indire Ghandi, Sikhowie lata cale walczyli o odseperowanie Punjabu od Indii i utworzeniu samodzielnego panstwa Kalistan.(Zdaje sie, ze ostatnio zarzucono ten polmysl)

    Zas dla wice- prezydenta USA, Pakistan a Kalistan to wlasciwie to samo.

    Rozumiem, ze sprawa Ukrainy, Krymu, roznych sankcji i pomyslow politycznych rozstrzygana jest w takich malych biurach.
    Wiem, ze Hindusi tez maja duzy "wplyw" na polityke USA.
    W ten sposob, zupelnie bez echa przechodza wiesci o np. probach z bronia jadrowa ... Indii.
    (A Polnocna Korea widac nie ma takiego biura w Waszyngtonie. Sknery!)

    Podstawa istnienia panstwa powinna byc praworzadnosc.
    Bo jak mawiali starozytni apeninscy gorale:

    Legibus idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus - Dlatego wszyscy sluzymy prawu, abysmy mogli byc wolni.

    Dzis juz nikt nie slucha starozytnych gorali.
    Nie wierza, ze prawo czyni czlowieka wolnym.
    I dlatego 90% narodow swiata stalo sie niewolnikami.
  • @Robik 04:06:17
    "Niektórzy powiedzą, że ogranicza to ludzką wolność, że to złodziejstwo,...". -
    --- Powiedzą ci, którzy mają: pieniądze, majątek, władzę i usłużnych ludzi z mediów, którzy wciskają ciemnotę. Bo jest tak, jak Pan pisze: "Nawet gdyby istniał prawdziwie "wolny rynek" (chociaż to iluzja) to posiadając tak wielkie możliwości (wynikające z ich astronomicznego bogactwa) zawsze będą mieć niekontrolowaną władzę nad resztą ludzkości". -
    --- Obawiam się, że to już zaszło.
    A jeśli chodzi o próby naprawy. One były. Podjęte choćby przez ZSRR i kraje socjalistyczne. Te próby nie w pełni wyszły.
  • @Zdzich 04:31:43
    "... wypad z ich systemu [cinkciarzy gieldowych] oznacza likwidację tzw. „opieki finansowej”, czyli ekonomiczną ruinę kraju; czym grożą, i co stosują m.in. w postaci „sankcji”. -

    --- No tak, zgadzam się z Panem.
  • @Tiamat 07:56:57
    "... prawo, ktore ograniczaloby wysokosc majatku -
    Takie prawo juz istnieje w niektorych krajach Azji. Wiem, ze taki system ma Japonia. We wszystkich przedsiebiorstwach menadzer nie moze zarabiac wiecej niz wynosi 10-krotna srednia pensja pracownika". -

    --- U nas w tym zakresie i przy 'prywatyzacjach' była wolna amerykanka. I jest teraz tak, że jednemu ciągle wiatr w plecy, a drugiemu byk się cieli. Znajomy tu w Opolu mówił o człowieku, który stracił pieniądze: "trzeba mieć źle w głowie, by z jednego miliona nie zrobić drugi milion". Przypomnę, że podwaliną systemu ekonomocznego III RP było hasło: "trzeba ukraść pierwszy milion".
    Znam trochę ludzi po studiach w wieku 25 - 30 lat. Znam ich, bo uczą się intensywnie języka niemieckiego. Ożenili się i mają oboje dochody w sumie w granicach 3 - 4 tysiące miesięcznie. Nie mają perspektyw, jeśli rodzice nie pomogą (solidnie).
  • @Robik 04:06:17
    @populistyczne myslenie?

    To jest jedyne rozsadne myslenie.
    Zubozaly, zadluzony narod nie nakreca ekonomii.
    To przeciez proste. Pieniadz musi byc w obiegu.

    Zydowskie pojmowanie swiata, to dosc prymitywny sentyment, ze sa rowni i rowniejsi, bo wybrancy sa naznaczeni przez boga a jako pomazancom bozym, naleza im sie szczegolne przywileje.
    Takim podstawowym przywilejem “ wybranych” jest widoczny i uswiecony dostep do stan posiadania.
    Jest to uswiecone pasozytowanie na ludzkim organizmie jakim jest spoleczenstwo.
    Tak wiec, mamy podziwiac wybrancow za ich stan posiadania, a nie za indywidualne cechy charakteru czy przydatnosc spoleczna w prawidlowym funkcjonowanu i rozwoju organizmu.
    Maja wiec przywilej zycia i bogacenia sie kosztem zywego organizmu jakim jest spoleczenstwo. W swiecie biologii nazywa sie to pasozytnictwo.
    Pasozyt to taki stwor, ktory czerpie pokarm z organizmu nie dajac nic w zamian: owsik, tasiemiec, grzyb , a przy okazji niszczy organizm na ktorym zeruje.

    Kazdy gospodarz wie, ze nie wystarczy tylko zyc z produktow rolnych i zakupu zywnosci.
    Potrzebne sa fundusze na rozne inwestycje i biezace wydatki: drobne usterki, naprawa dachu, malowanie , wymiana rur, przeglady elektryczne, mycie okien, sprzatanie itp.

    W obecnym systemie gospodarki, wielcy uczeni od ekonomii wymyslili, ze naklady inwestycyjne nie przynosza bezposredniego zysku (15%) a wiec nie nalezy sobie nimi glowy zawracac.
    Cos takiego jak wspolne dobro czy wspolna korzysc nie istneje.

    Na przykladzie licznych ostatnio powodzi widac wyraznie, ze w Polsce mozna bylo tych powodzi uniknac.
    Infrastruktura budowana za czasow PRL a nawet wczesnej, zaczyna sie walic i nie ma funduszy na naprawy/poprawy czy nawet na przeglad techniczny.
    Liczy sie tylko indywidualny zysk.

    Ostatni huragan spustoszyl polskie lasy i gospodarstwa. Zniszczone zostalo mnostwo domow i gospodarstw rolnych.
    Ludzie nie maja gdzie mieszkac.
    Nie znalazl sie zaden z pasozytow, milionerow, ktorzy dorobili sie majatkow na zydowskiej rewolucji, ktory zechcialby przyjsc tym biednym ludziom z pomoca. Wszyscy czekaja na pieniadze, ktorymi beda mogli oplacic naprawy i wywoz powalonych drzew.
    More nie zauwazylam, ale nie widzialam nigdzie wojska ani saperow pomagajacym indywidualnym gospodarzom [rzy naprawie szkod.

    W USA 60 tysiecy mostow wymaga natychmiastowej naprawy. Huragany i traby powietrzne oraz powodzie poniszczyly dawno nie remontowane tamy.
    Trump obiecal budowac infrastrukture.
    Na raze nie ma pieniedzy nawet na meksykanski mur berlinski.

    Ale multimilarder Trump ma pieniadze, zeby proponowac Moskwie wybudowanie .. Trump Tower w Moskwie. I buduje ogromne, elitarne pole golfowe w Indonezji na Bali i wielki kompleks dla pasozytow swiata, kolo Dzakarty.
    Indywidualny family biznes.
    A biedni Amerykanie moga skakac przez plot na swoje poletko, przez srodek ktorego akurat przechodzi mur.

    A przeciez juz starozytni mowili, ze pieniedzy nie nalezy chowac w materacu ani w skarpetkach. Pieniadz musi byc w obiegu. Nie na Kajmanach czy chowany po komyszach.
    Znane sa historie, ze piratom oprozniali skrytki a Ali Baba ze zbojami to nawt caly sezam opedzlowal.
  • @Zdzich 04:31:43
    Czy sa nie-neonowi socjalisci?
  • @Tiamat 11:09:57
    "W obecnym systemie gospodarki, wielcy uczeni od ekonomii wymyslili, ze naklady inwestycyjne nie przynosza bezposredniego zysku (15%) a wiec nie nalezy sobie nimi glowy zawracac."
    Bardzo dobrze widać to na przykładzie rolnictwa.
    Żywność która produkowana jest wyłącznie z myślą o jak największym zysku bez względu na jej wartość odżywczą i zdrowotną.
    Liczy się więc wyłącznie wygląd, opakowanie a to że jest to produkt "pusty", kto by się takimi drobiazgami przejmował...
    Jednak wszyscy żyjemy w układzie zamkniętym i konsekwencje takiego myślenia i działania w którymś momencie nas zawsze dopadną.
    Nie dotyczy to oczywiście tej 1%(?) "elity" która żyje poza systemem i postrzega nas wyłącznie jako "usless eaters".
    Ktoś już to wcześniej stwierdził wprost:
    "Power is the ultimate aphrodisiac"
    "The elderly are useless eaters"
    A może i oni odczują negatywne konsekwencje takiego podejścia do świata?
  • Gielda
    Nie bardzo rozumiem sie na spekulacjach i sentymentach gieldowych.
    I jeszcze mniej sie rozumiem na zachwytach nad systemem gieldowym.
    Przypomne znow moze historyczne juz teraz stwierdzenie Urbana, ze: w PRL-u politycy nie byli skorumpowani bo nie bylo dostepu do gieldy.

    Od najdawniejszych czasow wiadomo bylo, ze gielda jest ogromnym hazardem.

    W czasach podboju Nowego Swiata i marzeniach o skarbach Ameryki i Indii , awanturnicy i inni odwazni zbierali pieniadze na zakup okretu i zalogi na wyrawe po kolejne zlote runo.
    Te uzbierane pieniadze za tzw. handel wymienny, czyli okradanie cudzej ziemi i cudzych skarbow, mialy sie zwrocic z nawiazka, tak, ze kazdy kto sie przyczynil do sciepki na wyprawe, dostawal swoja dole z powrotem i z nawiazka..
    Ale ze "fortuna caeca est" - los jest slepy - wiec zdarzalo sie, ze okret wracal pusty, mocno poturbowany albo wcale nie wracal, bo obciazony skarbami zatonal gdzies w korzystnym miejscu.

    Krolowa Anglii, Elzbieta I znana byla z tego, ze znala lepszy sposob na zwozke skarbow do Anglii. Fundowala piratow, ktorzy czyhali na powracajcych hiszpanskich piratow ze skarbami zrabowanymi Inkom.
    Anglia odnosila duze sukcesy na morskich szlakach pirackich.

    Zastanawia mnie, jak to jest mozliwe, ze w XXI wieku , w czasach wielkiej admiracji do nauki, nauk wyzwolonych, scislych obliczen matematycznych i precyzyjnosci konstrukcji satelitow i rakiet - najdurniejszy, najglpuszy z prymitywnych hazardow jakim jest gielda - stanowi podwaliny swiatowej ekonomii?
    Czy to juz naprawde tylko czarnoksiestwo nam zostalo?
    Czy moze chodzi o zalegalizowane piractwo?
  • ropa
    Ja pozwole sobie jeszcze raz przypomniec, ze ceny ropy na gieldzie dotycza tylko tej ropy, ktora piraci zadekowali w tankowcach w Ciesninie Malakka kolo Singapuru. To ta ropa czeka wlasnie na odpowiednio spraparowane ceny ropy na gieldzie.

    Natomiast Rosji nie grozi jak na razie zaglada z powodu cen ropy, poniewaz Rosja ma stale kontrakty , poza gieldowe, czego najlepszym przykladem jest Orlen.

    Zastanawia mnie ta troska o Rosje. Martiwmy sie, ze tam same glupki mieszkaja i nie maja pojecia czym pachnie i ropa i gielda.
  • @Robik 11:39:23
    Elderly are useless eaters?
    Dobre sobie!
    Niech to wytlumacza takim "pozytecznym" dziadkom jak te matuzalemy polityczne: Soros, Kissinger, babcia Clintonowa.

    Przeciez dziadki w obecnych kapitalistycznych systemach to nieprawdopodobne zrodlo dochodu!!!
    Firmy farmkologiczne oplacaja lekarzy, zeby wypisywali tysiace recept; sprywatyzowane domy starcow zabieraja domy i czesc emerytury za czesto bardzo watpliwa przechowalnie.
    Dziadki dorobily sie wlasnych domow a wiec placa rozne podatki a takze rachunki za gaz i swiatlo i wode i bog wie co jeszcze.

    Wiele dziadkow ma oszczednosci w bankach, jezdza po swiecie, wspomagaja biura podrozy i rozne rejsy stakiem po Pacyfiku. U nas sie mowi, ze takie rejsy to dla: "newly wed or nrealy dead"- dla mlodozencow albo dziadkow z jedna noga juz w grobie.
    Dziadki bardzo sa potrzebne nieudacznym dzieciom, ktore nie stac na wlasna nianke do dzieci, sa na zawolanie do pilnowania wnukow, wozenia ich do szkoly.
    W roznych organizacjach spolecznych dziadki zajmuja wysokie stanowiska; zbieraja rozne skladki czym pomagaja panstwu w odciazeniu obowiazkow do ktorych panstwo jest zobowiazane: skladki na niewidomych, na kulawych, na dzieci z syndromami, na sierocince na Madagaskarze itp. itd.
    Dziadki graja w "skrobanki" , w bingo i na gieldzie; wysiaduja po kawiarniach bo maja czas i srodki, zeby wspomagac lokalna gastronomie.

    Obecny prezydent USA nie jest nawet traktowany jako dziadek. Cala ogromna rodzine utrzymuje!.
  • Biurwokracja?
    Polska biurokracja w pigułce

    https://www.youtube.com/watch?v=jAR9rmSBFiY&app=desktop
  • @Tiamat 12:45:43
    "Elderly are useless eaters" to właśnie powiedział Kissinger (lat 94!).
    Polecam:
    Tadeusz Nalepa - Musisz walczyć musisz wierzyć
    https://www.youtube.com/watch?v=G4dn37aRqTo
  • @Tiamat 12:07:35
    "Krolowa Anglii, Elzbieta I znana byla z tego, ze znala lepszy sposob na zwozke skarbow do Anglii. Fundowala piratow, ktorzy czyhali na powracajcych hiszpanskich piratow ze skarbami zrabowanymi Inkom". -

    --- A "postęp" musi być. Kiedyś Amerykanie wysyłali armię swych obywateli (powołanych do służby wojskowej) lub armię zawodową na wyprawy łupieżcze. Dziś korzystają w znacznym stopniu z siły najemnej, obcej. To znacznie taniej i łatwiej uzyskuje aprobatę społeczną. Można też prowokować wojny. Wall Street i przemysł zbrojeniowy USA potrafią na tym ogromnie zarobić.
  • @Robik 14:25:03
    Calkiem mi sie zapomnialo o tym, ze to cytat z Kissingera.
    Bo przeciez jest to jeszcze jeden dowod na jak bardzo pozyteczne sa dziadki we wspolczesnym spoleczenstwie.
    H. Kissinger mial chyba ze szesc przeszczepow serca, czym bardzo sie przyczynili do rozwoju koniuktury handlu ludzkimi organami.

    Nic wiec dziwnego, ze Amerykanie i ich wielbiciele popieraja niezalezne panstwo Kosowo - glowny wolnorynkowy dostawca wszelakich organow, miedzy innymi z niedobitych dzieci serbskich.
  • "Rekwiem dla amerykańskiego snu"
    Całkiem świeży wywiad z Noami Chomskym https://www.youtube.com/watch?v=oR98RiT01Bk

    z rosyjskim lektorem https://www.youtube.com/watch?time_continue=323&v=ECfplRbyArg
  • Coś się będzie działo panie Zygmuncie
    bo jak się okazuje świat nie kręci się wyłącznie wokół "matki małej Madzi" i
    "gwałtu w Rimini"
    Sprawa którą chce naszkicować (a którą specjalnie polecam pańskiej uwadze) dotarła do mnie nieledwie kilka dni temu.Chodzi o sytuację w Mjanmnie https://pl.wikipedia.org/wiki/Mjanma (nie ma rzeczy bardziej obrzydliwej niż polska edycja wiki ale co robić)
    Otóż w krainie tej żyje kilkuprocentowa muzułmańska mniejszość Rohingja
    okrutnie prześladowana przez buddyjską mniejszość https://pl.wikipedia.org/wiki/Rohingja .Od dwu lat mają tam miejsce regularne rzezie w wykonaniu "niestosujących przemoc" buddystów.
    Oczywiście nie jest to konflikt który wybuchł na pustym miejscu a mający już swoją historię https://en.wikipedia.org/wiki/Rohingya_insurgency_in_Western_Myanmar
    Wczoraj w Moskwie pod ambasadą Mjanina odbył się "nielegalny" miting rosyjskich muzułmanów żądających przestrzeganie prawa wobec mjaninskiej mniejszości muzułmańskiej.
    https://www.youtube.com/watch?v=x6xaJZdVDjo

    A dziś w Groznym odbył się wielotysięczny miting z udziałem wszystkich świeckich i duchowych władz Czeczeni. https://www.youtube.com/watch?v=qr1kpEuncTg

    Co tam mówią na wiecu w Groznym tego nie wiem bo mówią "po swojemu" ale z materiałów które (już od kilku lat) znajdują się w necie główne zarzuty wobec "swiata" to obojętność na :czystki etniczne,handel ludźmi,niszczenie i rabunek mienia,blokowanie wszystkich form pomocy humanitarnej
  • @ikulalibal 13:21:21
    W bylej Burmie rzadza od dawna Amerykanie. Znaczy sie probuja rzadzic. Ta wredna jankesowska suka, Sun su kyi dostala nawet Nagrode Nobla. Awanturnictwem przypomina Walese - tez walczy o demokracje w Myanmar - dawniej Burma.
    Upina sobie wielkie kwiaty we wloasy (na glowie) zeby wszyscy uwierzyli, ze jest zawzieta buddystka.
    Tyle ze ta malpa, co udaje teraz buddystke jest wyksztalcona w USA i ma obywatelstwo USA. Jakos nie przeszla w wyborach i trzeba bylo cos innego wydumac.

    Tak jak ja rozumiem, to chodzi o pretekst do interwencji USA w Burmie bo ta cala Su- kyi twierdzi, ze te muzulmany to terrorysci. Beda tam pewnie wsrod tej biedoty wyszukiwac obywateli Panstwa Islamskiego. (juz pewnie przygotowuja odpowiednie paszporty!)

    Ostatnio Amerykanie szukaja draki miedzy Indiami a Butanem i Chinami bo probuja wywolac awanture miedzy Indiami, Chinami, Pakistanem i gdzie sie da, zeby miec pretekst do zalozenia bazy tak troche blizej Chin.

    Kombinuja jak konie pod gore, zeby "pilnowac" Polwyspu Koreanskiego i jak sie uda to poroznic Filipiny z Chinami o te glupie dwie skaly (Spratly) - Chiny juz sie dogadaly z Duterte, ze nie beda sobie nawzajem przeszkadzac.
    Popychaja Amerykanie Japonie i tego przyglupa Abe do wojny z Chinami tez o wyspy i podpuszczaja do awantur z Rosja o Kuryle.

    To jest tak: po drugiej wojnie swiatowej, kiedy Japonia przegrala i wszyscy byli wsciekli na Japonie za te okruciestwa na zolnierzach brytyjskich i amerykanskich - to USA przyznawalo i rozdawalo cudze wyspy jak Sw. Mikolaj. A ONZ potem wszystko zatwierdzil jak powstal w 1948 r.
    Teraz probuja to jakos odkrecac, zeby byl powod do awantury.

    Ostatnio Amerykanie zapowiedzieli, ze zamierzaja zablokowac Chinom dostep do morza na Morzu Poludniowo- Chinskim. (podobnie zrobili to kiedys Japonii i tak sie zaczela draka Japonii z USA)

    Chyba sobie tak planuja, zeby wywolac konflikt i na polwyspie Koreanskim i zawlec Rosje do obrony Wysp Kurylskich i dla odwrocenia uwagi od awantur na Morzu Japonskimm, wywolac burde w Burmie, Butanie Indiach, i Indiach z Pakistanem wykorzystujac lokalne nieporozumienia a nawet wszczynajac..

    Jak na razie, to Azja nie wyraza wielkiego entuzjazmu dla amerykanskich fajerwerkow.
    ALe jakos Amerykanom nie wychodzi na Bliskim Wschodzie, to gdzies trzeba probowac szczescia.

    Awantura w Tajlandii poszla o ryz GMO i Monsanto. Tajland ma bardzo dobry gatunkowo ryz . Indie pare lat temu zgodzily sie na taki genetycznie modyfikowany ryz i bardzo tego zaluja bo ryz GMO (podobnie jak bawelna GMO) jest slaby wartosciowo ale za to pochlania podwojne ilosci wody.
    Rzad Tajlandii sie nie zgodzil wiec, Amerykanie oskarzyli popularna prezydent o korupcje i ja wywalili. (W Korei Poludniowej bylo na odwrot: wyborcy wywalili przyjaciolke USA - z powodu zgody na te tarcze ra- kietowe THAAD)
    W Tajlanii rzad sie nie zgodzil na plantacje GMO i Jankesi wywalil szefowa rzadu.
    Teraz znowu sa oczywiscie awantury bo cos sie ludziom polityka USA nie podoba i chca przywrocic satry rzad.

    Pisze to wszystko dlatego, ze probuje dosc chaotycznie wytlumaczyc plany USA - utowrzenia lancucha baz i blokad wokol Rosji i Chin. Do tego sie juz przyznali, wiec ja nie zmyslam.

    Do konca nie wiadomo jak sie zachowa Tajwan- a przynajmniej ja nie wiem. Mieszkaja tam nasi znajomi z Polski i jakos nie bardzo sie przejmuja. Na Tajwanie sa bazy amerykanskie - na ile mozna liczyc na konflikt z Chinami - tego chyba nikt nie wie.
    Rownoczesnie Amerykanie i Anglicy dokonuja cudow akrobacji w Hong Kongu. Juz kilka razy dostali po lapach.

    Dla nas jest to o tyle wazne, ze jakakolwiek iskra w Azji Poludniowo Wschodniej moze przyniesc przewlekla wojne, zwlaszcza, ze polskie wladze rwa sie do konfliktu z Rosja, zeby szczypac Rosje od zachodniej strony. Bo przeciez Polska nawet nie ma sprzetu do samoobrony a co dopiero do ataku. Zwlaszcza teraz gdy niekoniecznie mozna liczyc na wszystkie panstwa NATO.

    Wiecej nie umiem, a szczegolow nam nikt nie poda.

    Widac w oficjalnej prasie, ze sie robi troche zamieszania na temat gospodarczego upadku Chin i Rosji. Z kolei wiadomo, ze USA jest troche w impasie z ta Korea bo jak na razie nijak jej ugryzc nie moze.

    A miedzy Trumpem a Kim- yonem jest tylko niewielka roznica ..we fryzurze.
  • @Tiamat 15:17:29 and @ikulalibal 13:21:21
    Przeczytam Pani i Pana wpisy późnym wieczorem i napiszę parę słów.

    Pozdrawiam :)
  • @ikulalibal 13:21:21
    "Chodzi o sytuację w Mjanmnie". -

    --- "Świat" jakby się 'uwziął' na muzułmanów. Na ich konto pracują tajne służby, ISIS i nasze uprzedzenia, przygotowywane starannie przez lata (ja jeszcze czytałem o Alibabie oraz "Baśnie z 1001 nocy", dzisiaj chyba tego dzieciom nie czytają). Ten Pański wpis przeniosę jutro pod nową notkę.
  • @Tiamat 15:17:29
    "W bylej Burmie rzadza od dawna Amerykanie. Znaczy sie probuja rzadzic". -

    --- Przeczytałem uważnie Pani wpis, poduczyłem się.
    Wczoraj zaczął się rok szkolny, dla mnie też, choć jestem emerytem z Karty Nauczyciela. 'Pocierpi' trochę mój blog, i tak nie dam rady przygotować notki na podstawie powyższych wpisów Ikulibala i Pani.
    Ale przeniosę oba wpisy pod nową notkę o rusofofobii, którą opublikuję zapewne za około 12 godzin.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej