Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1140 postów 19416 komentarzy

Co się dzieje w Polsce - 19.10.2017.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kaczyński domaga się od Niemiec pieniędzy. Jakie to będą pieniądze? Na co mają zostać przeznaczone? Przecież nikt nawet nie wspomina o odbudowie GOSPODARKI NARODOWEJ – pisze bloger i tłumacz Metro.

Znalezione obrazy dla zapytania warszawa po powstaniu warszawskim

Warszawa po powstaniu warszawskim

O REPARACJACH WOJENNYCH OD NIEMIEC

Nie tak dawno temu o reparacjach wojennych od Niemiec wypowiedział się sam Naczelnik Jarosław Kaczyński. Po wypowiedzi Kaczyńskiego temat reparacji został podjęty przez chór klakierów i prawdopodobnie pozostanie stałym elementem propagandy rządzącego reżimu przez pewien czas.

Większość Polaków ze zrozumiałych względów ma dystans do propagandy, w tym do propagandy rządzącego reżimu. W swojej wypowiedzi o reparacjach Naczelnik użył nowego argumentu. Odwołał się do szantażu emocjonalnego.

Wypowiedź Naczelnika relacjonuje Zbigniew Lipiński  
http://www.prawica.net/8585
„Ważne jest to, że sprawa (reparacji – ZL) pojawiła się publicznie, że stanęła jako problem. (…) Ja tej sprawy nie traktuję jako beznadziejnej od strony finansowej, uważam, że mamy szanse. (…) Nie ma żadnych podstaw prawnych, aby Niemcy mogły nam odmówić. (…) A ma ona także inne zalety, ponieważ jest do pokazania to, co w Polsce naprawdę się działo w czasie II wojny światowej. To jest bardzo skuteczne odwrócenie tej tendencji, która prowadziła do uznania nas niemalże za sojuszników ówczesnych Niemiec. To jest wartość sama w sobie”. (…)

Zapytany o wyniki sondaży, które wskazują 70 proc. poparcia dla upomnienia się o reparacje, a tyko 20 proc. przeciw, rozmówca tygodnika odparł: „… to w mojej ocenie zbyt mało. To powinno być co najmniej 95 proc. …aż 20 proc. wskazuje na ośrodki zagraniczne. To pokazuje poziom wykorzenienia wielu ludzi wychowanych w III Rzeczypospolitej. To są straszliwe zniszczenia moralne”.

W swojej wypowiedzi Kaczyński uznał, że każdy Polak, który nie popiera jego kampanii ostrzyżenia Niemiec jest zdrajcą. I to jest właśnie problem. Czy Naczelnik nie posunął się za daleko?

W niniejszym tekście nawet jedno zdanie nie jest poświęcone zagadnieniu: czy Polsce rzeczywiście należą się reparacje wojenne od Niemiec? – W kontekście planowanej kampanii propagandowej PiSraelskiego reżimu ta, wydawałoby się fundamentalna kwestia, z punktu widzenia Polaków nie ma większego znaczenia, co niżej zostanie wykazane. Nie o pieniądze dla Polaków tutaj chodzi.

Znalezione obrazy dla zapytania naloty na szczecin

13.05.1944. – Szczecin po zrzuceniu bomb przez amerykańskie lotnictwo

1. Szantaż moralny Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński w swojej argumentacji powołuje się na moralność, uznaje osoby nie popierające zainicjowanej przez niego kampanii za zdrajców Polski. To bardzo odważna teza, zwłaszcza z ust Naczelnika, którego trudno uznać za osobę uprawnioną do wystawiania Polakom moralnych cenzurek.

Zacznijmy od pytania, czy Jarosław Kaczyński nie jest sodomitą? W ciągu dekad był o to wielokrotnie oskarżany, chociażby przez Wałęsę czy Palikota. Czy sodomita może używać wobec innych argumentów odwołujących się do moralności?

Przypomnijmy o domu na Żoliborzu, który rodzice Kaczyńskiego otrzymali od Polaków w czasie nocy sowieckiego terroru. Starsi ludzie powinni jeszcze pamiętać, że nie każdy dostawał wtedy duży dom w ładnej dzielnicy od komunistycznych władz, rodzina Kaczyńskich musiała należeć do stalinowskiego establishmentu Warszawy. Czy korzystanie przez rodzinę Kaczyńskich z beneficjów otrzymanych od stalinowskich namiestników narzuconego Polsce reżimu ma coś wspólnego z moralnością, do której odwołuje się Naczelnik?

Jeżeli deklaracja warszawskiego rządu w sprawie reparacji wojennych od Niemiec z 1953 roku jest nieważna, bo rząd był niesuwerenny – a takiego argumentu używa PiSraelska propaganda, to czy przekazanie żoliborskiego domu rodzinie Kaczyńskich w tym samym okresie, również nie powinno zostać uznane za nieważne dokładnie z tego samego powodu?

Można jeszcze przypomnieć sposób zdobycia majątku przez Porozumienie Centrum, który z moralnego punktu widzenia budzi poważne wątpliwości, a to tylko początek. Uczestnictwo Kaczyńskiego w „Okrągłym Stole” oraz późniejsza akceptacja „planu Balcerowicza” jednoznacznie klasyfikują go jako zdrajcę Polski.

Kariera polityczna Jarosława Kaczyńskiego może być skutkiem specyficznie uregulowanego życia seksualnego. Tu wcale nie chodzi o rozpustę. Pederastia i sodomia od tysięcy lat używane są jako mechanizmy sterowania zachowaniami adeptów tajnych stowarzyszeń, którzy właśnie dzięki oddawaniu się tej przypadłości są wysuwani na szczyty władzy przez ludzi ukrytych za kotarą. To właśnie więzy pederastii i sodomii zapewniają lojalność i posłuszeństwo, kluczowe cechy godnego najwyższych stanowisk polityka. Istotą homoseksualnych perwersji, narzucanych kandydatom na przyszłych liderów już od dzieciństwa, jest stworzenie skutecznego mechanizmu kontroli i programowania zachowań. Wspominanie o moralności przez Kaczyńskiego to przejaw ogromnej hucpy.

Znalezione obrazy dla zapytania miesięcznice smoleńskie

„Miesięcznica smoleńska”

2. Potrzeby wewnętrznej kampanii politycznej

Fragment przemówienia Jarosława Kaczyńskiego z 10 października 2017 roku podczas „miesięcznicy smoleńskiej”:

https://www.youtube.com/watch?v=OfZ6TKySDe0

3:58: „I będzie prawda, prawda, której dzisiaj jeszcze nie znamy, i ja jej nie znam, ale prawda. Albo stwierdzenie: dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, prawdy ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, powiedziane Polakom, polskiemu społeczeństwu, polskiemu narodowi, bo to się Polakom po prostu należy”.

Wypowiedź pochodzi z dziewięćdziesiątej miesięcznicy smoleńskiej. W dalszej części przemówienia Kaczyński potwierdził, że tych miesięcznic będzie jeszcze tylko sześć. Potem KONIEC. Podczas ostatniej miesięcznicy Naczelnik znowu pominął ważny element rytuału: „dwie minuty nienawiści” do Rosji i paskudnego Putina.

Co to oznacza? Dotychczas „kłamstwo smoleńskie” – mitologia dotycząca przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu, w której „poległ” Lech Kaczyński, zbudowana pod kierunkiem ministra wojny Antoniego Macierewicza, a rozpropagowana wśród łatwowiernych katolickich owieczek przez zakłamanego redemptorystę, przestaje pełnić rolę mobilizującą i cementującą elektorat. „Kłamstwo smoleńskie” – mówiąc kolokwialnie – zdycha.

Każdy doświadczony politruk wie, że w każdej godzinie musi dostarczyć ideę mobilizującą swój elektorat do autoidentyfikacji, do działania. Oczywiście najskuteczniej robi się to kreując własną grupę na ofiary nieuzasadnionej przemocy. Dzięki temu „my” – ofiary, dostajemy zastrzyk psychicznej energii, działając rzekomo w samoobronie przed nieuzasadnionym atakiem z zewnątrz, dodatkowo możemy domagać się współczucia i pomocy w obronie przed agresorem. W nagrodę za nasze działania otrzymujemy poczucie moralnego spełnienia.

Tak skonstruowane są najskuteczniejsze religie, na przykład – „holokaust”. Złymi są „naziści”, „my” jesteśmy ofiarami, a świadkowie zobowiązani są do zadośćuczynienia i pomocy. Dodatkowo potworność owego „holokaustu” stanowi wystarczające usprawiedliwienie najbardziej wymyślnych żydowskich zbrodni popełnionych od tego czasu na Palestyńczykach i innych narodach.

W ten sam sposób jest (było?) skonstruowane „kłamstwo smoleńskie”. „My” jesteśmy ofiarami rosyjskiego zamachu, jakiekolwiek przygotowania wojenne w Polsce to tylko obrona przed okrutnym tyranem ze wschodu, który nieuchronnie chce nas zaatakować. W przeciwnym razie – dlaczego zabijałby naszego prezydenta?

„Kłamstwo smoleńskie” umiera, a Naczelnik jako doświadczony politruk, ma obowiązek dostarczyć nową ideologię cementującą trzy kluczowe grupy, które wyniosły go do władzy:

(1) chazarski desant spóźniony na pociąg do Palestyny (w tym „zakon PC”). Dla tych ludzi Jarosław Kaczyński zdaje się pełnić rolę lokalnego mesjasza, dzisiejszej warszawskiej emanacji Sabbataja Zwi czy Jakuba Franka (jest to „partia wewnętrzna”w klasyfikacji George’a Orwella przedstawionej w „Roku 1984”),

(2) katolickie owieczki manipulowane przez zakłamanego redemptorystę, oraz

(3) „prawicę patriotyczną”, ludzi spoza grupy turbokatolików i środowisk jednoznacznie judejskich. Władimir Lenin zapewne nazwałby ich „pożytecznymi idiotami” (grupa druga i trzecia to „partia zewnętrzna” w klasyfikacji Orwella). Granica pomiędzy tymi grupami jest płynna. Chazarski desant pełni rolę animatorów zarówno wśród dewotów jak i „prawicy patriotycznej”.

W najbardziej optymistycznym scenariuszu ideologia reparacji wojennych ma scementować cały naród, co postulował Naczelnik w przywołanym na początku cytacie. Zobaczymy, „kłamstwo smoleńskie” również miało być główną ideologią narodową, w zamyśle pomysłodawców zapewne miało zmobilizować Polaków przynajmniej do powtórnego szturmu murów moskiewskiego Kremla.

Reparacje wojenne od Niemiec wpisują się w schemat budowy dobrej ideologii. Jesteśmy ofiarami złych Niemiec i domagamy się zwykłego zadośćuczynienia. To nam, ofiarom, należy się współczucie i pieniądze. Realistycznie mówiąc, to możemy zapomnieć o współczuciu, dzisiaj to raczej nie zadziała, bo Hollywood i pozostały żydowski przemysł kulturalny uznały, że Niemcy odpokutowali swoje winy. Nie dostaniemy współczucia ale należy nam się dużo, dużo pieniędzy.

Oczywiście są zgrzyty. Starsze pokolenia były wychowywane w duchu nienawiści do Niemiec, ze szkoły pamiętają na przykład „Medaliony” Nałkowskiej i mydło z ludzkiego tłuszczu czy abażury lamp z ludzkiej skóry, preparowane przez demonicznych Niemców. Taka „edukacja” z pewnością pomoże. Od ćwierćwiecza polityka się zmieniła, następne pokolenie politruków szczuje nie na Niemcy, a na Rosję (jeśli chodzi o politruków, to warto zauważyć godną podziwu ciągłość pokoleniową. Obydwaj najwięksi współcześni patriarchowie: Adam Michnik i Jarosław Kaczyński, mają w bliskiej rodzinie „zbrodniarzy stalinowskich”).

Radykalna zmiana „polityki historycznej” nie musi przeszkadzać. Chazarski desant uwierzy we wszystko, o ile będzie taki rozkaz. Każda ideologia ma zapewnić panowanie nad masami gojów i wsparcie ich rządów nad Słowianami przez zewnętrznego hegemona, czy to z Moskwy czy z Nowego Jorku. Przedwczoraj demonem były Niemcy, wczoraj Rosja, dzisiaj znowu Niemcy – taka jest kolej rzeczy. Katolickie owieczki zakłamany redemptorysta zawsze będzie w stanie spacyfikować, odwołując się do niezawodnego instrumentu psychomanipulacji: porwania dewocyjnego w stylu „Zdrowaś Mario, Ojcze Nasz”. Reszta zaś zagłuszona telewizorem umilknie chociażby z powodu nieśmiałości, braku pamięci i zdolności do refleksji.

Odszkodowań (póki co) domagać się mamy od Niemiec, naszego „sojusznika”. To niewątpliwie duża słabość nowej idei. Dzisiaj Polska to zaplecze taniej siły roboczej dla IV Rzeszy, Polacy pracują w Niemczech, podcierając tyłki niemieckim emerytom, jeżdżą przechodzonymi niemieckimi samochodami, nawet polskie wojsko używa przechodzonych czołgów Wermachtu cudownie uratowanych przed transformacją na żyletki – to wszystko oczywiście może obniżać wiarygodność nowej kampanii propagandowej. Poza tym nie jest wcale pewne, że zakłamany redemptorysta, pracujący przecież w agencji od prawie tysiąca lat reprezentującej nad Wisłą niemieckie interesy, zechce poprzeć nowy pomysł i zaangażować weń siłę swojej propagandy. Trudno, religia reparacji wojennych z założenia nie jest projektowana na stulecia czy nawet dekady, a jedynie na parę lat. Poza tym – nie ma religii doskonałej.

Naturalna śmierć „kłamstwa smoleńskiego” nie może doprowadzić do powstania ideologicznej pustki. „Kłamstwo smoleńskie” powinno być czymś zastąpione, a reparacje wojenne (na razie) od Niemiec, zostały narzucone z zewnątrz, najpewniej z Nowego Jorku, jako nowa religia cementująca elektorat. Na razie mamy się domagać reparacji właśnie od Niemiec, najprawdopodobniej nie jest to koniec. Przypomnijmy że niedawno parlament bratniej Ukrainy, kijowska Rada Najwyższa, zwrócił się z wnioskiem o reparacje wojenne od Mongolii za najazd wojsk Czyngis-Chana sprzed prawie ośmiuset lat. Należy przypuszczać, że inicjatywa Naczelnika ubiegania się o reparacje akurat od Niemiec to dopiero początek, również mamy powody, aby zapukać do Ułan Bator.

3. Czy ewentualne reparacje trafią do Polski?

Od wielu dekad Niemcy są dojone z potężnej nadwyżki handlowej w drodze różnych odszkodowań za rzeczywiste i nierzeczywiste winy z czasów ostatniej wielkiej wojny. Dlaczego tak jest, czy jest to przypadek? Odpowiedzi udziela prorok Izajasz (księga Izajasza, rozdział 23,
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=495

17 Przyjdzie więc do tego, pod koniec siedemdziesięciu lat, że Pan nawiedzi Tyr. Ten zaś powróci do swego zarobkowania i odda się nierządowi ze wszystkimi królestwami świata na powierzchni ziemi.

18 Ale jego zarobek i jego zysk będą poświęcone Panu i nie będą gromadzone ani przechowywane. Albowiem jego zarobek będzie użyty dla tych, którzy przebywają przed obliczem Pana, żeby mogli jeść do syta i przyodziewać się wystawnie.

Tyr, dzisiaj w Libanie, to portowe fenickie miasto handlujące z całym ówczesnym światem, od zachodniej Afryki po Indie. Prorok Izajasz postulował, aby zyski z tego handlu przypadały nie pogańskim handlarzom, a tym, „którzy przebywają przed obliczem Pana”.

Niemiecka nadwyżka handlowa:
https://global.handelsblatt.com/wp-content/uploads/2017/04/21-Germanys-Surging-Current-Account-Balance-01-1.png
Można argumentować, że potężna niemiecka nadwyżka handlowa to owoc pracy niemieckich robotników i inżynierów i to Niemcy powinni cieszyć się jej wydawaniem. To jest pewien pogląd, nieco powierzchowny, ale jest też inny, lepiej uwzględniający meandry kapitalizmu.

Niemiecka nadwyżka handlowa bierze się, między innymi, ze sprzedaży limuzyn BWM i wiertarek Bosch na całym świecie. Sprzedaż tych urządzeń na świecie jest możliwa dlatego, że ktoś stworzył i administruje międzynarodowym systemem monetarnym, który pozwala na zakup limuzyny BWM przykładowo na Alasce i wiertarki Bosch w Peru – a z pewnością nie dzieje się to samo. Ktoś udostępnił koncernom BWM czy Bosch pieniądze, dzięki którym mogą one działać, ktoś udostępnił pieniądze nabywcom tych artykułów na Alasce i w Peru, stworzył system wymiany różnych walut. Ten ktoś powinien za swoje usługi otrzymać wynagrodzenie.

Nie ujmując nic pracowitości i dyscyplinie Niemców, globalny sukces niemieckiej gospodarki nie jest (tylko) ich zasługą. Przykładowo: kiedy Polska w 1990 roku wchodziła do „wolnego świata”, to Sanhedryn a nie Niemcy, przez swoje agendy typu Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, zniszczył ewentualną niemiecką konkurencję narzucając polskiemu przemysłowi zabójczą stopę lichwy zbliżającą się do 1000% rocznie. Egzekutorem tej polityki był „skarb narodowy”Leszek Balcerowicz z grupy, którą żydzi nazywają „sajanim”. Takich zdarzeń na przestrzeni historii było więcej. To dlatego zyski z tego handlu nie należą się Niemcom, a zupełnie innej, mniej widocznej władzy, która w drodze zakulisowych machinacji przyczyniła się do powstania globalnej niemieckiej dominacji technologicznej.

Posługując się językiem proroka Izajasza, przemysł niemiecki oddaje się „nierządowi ze wszystkimi królestwami świata na powierzchni ziemi” w otoczeniu instytucjonalnym zbudowanym przez tych, „którzy przebywają przed obliczem Pana”.Wiersz 18 z rozdziału 23 księgi Izajasza to nadal obowiązujący imperatyw, dlatego niemiecka nadwyżka handlowa nie powinna przypadać Niemcom, tylko zupełnie innej grupie. To właśnie dlatego Niemcy przez dekady potulnie płaciły różnorodne „odszkodowania” poszczególnym żydowskim grupom czy żydowskiemu państwu w Palestynie. Jeżeli dzisiaj nie można ściągnąć niemieckich zysków z „nierządu ze wszystkimi królestwami świata” w drodze tradycyjnych odszkodowań za „holokaust”,to należy wykreować nowe tytuły prawne, dzięki którym ów „zarobek będzie użyty dla tych, którzy przebywają przed obliczem Pana, żeby mogli jeść do syta i przyodziewać się wystawnie”. W ten sposób spełni się „wola Pana”, prawo znacznie wyższego rzędu niż jakakolwiek ustawa uchwalona przez polski czy niemiecki parlament. Oczywiście trudno pominąć milczeniem fakt, że w realizacji „woli Pana” pomagają Niemcom amerykańskie wojska okupacyjne. Robią to zresztą na całym świecie.

Biorąc pod uwagę scentralizowanie władzy w Imperium Judeoanglosaskim oraz podrzędne miejsce warszawskiego rządu w hierarchii władzy w Imperium, wydaje się niemożliwym, aby pomysł domagania się reparacji wojennych od Niemiec przez warszawski rząd był spontaniczną inicjatywą Naczelnika. Taką decyzję mógł podjąć tylko nowojorsko-londyński Sanhedryn. Trudno przypuszczać, aby Sanhedryn dopuszczał możliwość otrzymania ewentualnych reparacji przez Polaków, Słowian. Reparacje jako „fakt prasowy”, w wymiarze propagandowym, mogą być formą nacisku na Niemcy, nacisku pochodzącego z Nowego Jorku i Londynu, a wykonywanego przez jego warszawskie marionetki. W ewentualnym realnym wymiarze finansowym reparacje muszą przypaść tym, „którzy przebywają przed obliczem Pana”. Innej możliwości nie ma.

Jeśliby kiedykolwiek pojawiła się realna możliwość otrzymania przez warszawski rząd reparacji wojennych od Niemiec, to błyskawicznie powstaną roszczenia wobec Polski z jakiegokolwiek tytułu, może się okazać, że to Polacy są odpowiedzialni za „holokaust”.Wówczas nie będzie innej możliwości jak tylko scedowanie ewentualnych roszczeń od Niemiec na żydowskie państwo w Palestynie czy inny żydowski podmiot. Alternatywnie to (kolejny) warszawski rząd wyda te pieniądze dokładnie według nowojorskich instrukcji. W taki właśnie sposób zyski z niemieckiego „nierządu” trafią do tych, „którzy przebywają przed obliczem Pana” dokładnie tak, jak prorokował Izajasz.

Jeśliby ktoś nie wierzył,że w dzisiejszym świecie realizuje się zupełnie inne programy niż to, co się oficjalnie deklaruje ciemnej tłuszczy, to warto przypomnieć wydarzenie z historii najnowszej, losy pieniędzy z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Pieniądze miały być wydane na zmniejszenie polskiego zadłużenia. A co się z nimi stało? Czy nie trafiły do tych, „którzy przebywają przed obliczem Pana”? Czy ktoś poniósł za to konsekwencje?

4. Na co wydać niemieckie pieniądze?

Ewentualne niemieckie reparacje wojenne na pewno nie przypadną Polakom, Słowianom. Nie taki jest mechanizm dziejów. Można w inny sposób wykazać, że cała dyskusja na ten temat ma charakter całkowicie fikcyjny. W całej tej awanturze o reparacje wojenne chodzi o coś trudno uchwytnego, o ideę PIENIĄDZA. Jest to poza zakresem percepcji osób, które nie wiedzą, skąd się biorą pieniądze. Takich osób jest przynajmniej 95% wśród świadomej politycznie populacji.

Czy Stany Zjednoczone rozpoczynając kolejną wojnę, albo Chiny Ludowe, intensyfikując program kosmiczny, rozbudowę kolei wysokich prędkości czy super-autostrad, obawiają się, że na te olbrzymie wydatki zabraknie im pieniędzy? Chyba nie. Pieniądze nie stanowią problemu, ograniczeniem może być opór społeczeństwa wobec ofiar wojennych, brak technologii, niedostatek surowców itp. Nikomu jednak nie zabraknie na to pieniędzy, co jest oczywiste biorąc pod uwagę mechanizm kreacji pieniądza, który jest kontrolowany przez REALNĄ WŁADZĘ POLITYCZNĄ.

W czasach powojennej odbudowy ze zniszczeń wojennych czy w czasach modernizacji Gierka mogło brakować cegieł, oleju napędowego, zachodnich technologii, pracowników, dewiz, przeróżnych innych rzeczy, ale nie mogło brakować (funkcjonujących w Polsce) pieniędzy. Gomułka i Gierek byli zajęci budowaniem w Polsce gospodarki narodowej. W takiej gospodarce pieniądz, pomocniczy środek ułatwiający przenoszenie zasobów, ma znaczenie wtórne, bo jest kontrolowany przez warszawską władzę polityczną.

Kaczyński domaga się od Niemiec pieniędzy. Jakie to będą pieniądze? Na co mają zostać przeznaczone? Przecież nikt nawet nie wspomina o odbudowie GOSPODARKI NARODOWEJ. Jeśli wątpliwe reparacje trafią do Polaków, w najbardziej optymistycznym scenariuszu zostaną wydane na zakup chińskiej tandety czy niemieckiego złomu i starczą na pół roku.

Będzie tak dlatego, że PIENIĄDZ, ten z mitycznych reparacji, jest kontrolowany przez pewną (ponadnarodową) władzę, w Imperium Judeoanglosaskim scentralizowaną poza hierarchią polityczną. Władza ta realizuje swój program, między innymi program gospodarczy. Mechanizm kreacji tego pieniądza jest dramatycznie inny niż mechanizm kreacji złotówek za Edwarda Gierka. Brak choćby szkicu programu PiSraelskiego reżimu w sprawie spożytkowania reparacji jest dodatkowym dowodem fikcyjności całego zagadnienia.

5. Rewizja porządku jałtańskiego

Od kilku lat w Polsce nasila się prowadzona przez środowiska chazarskie kampania rewizji porządku jałtańskiego. Zamiast słów niech przemówią obrazy:

Logo pewnego kanału YouTube z sektora „prawicy patriotycznej”:  
https://yt3.ggpht.com/-TU8nifyGI_8/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/KvD4Gt57wiU/s288-c-k-no-mo-rj-c0xffffff/photo.jpg

Mapa Polski(?) promowana przez rewizjonistę z tego samego sektora:
http://m.neon24.pl/dbf7b14c62879ec68d7a61a2e7cbb02f,14,0.jpg

Zdjęcie świeżo wyremontowanego budynku dworca PKP w Ortelsburgu, pardon, w Szczytnie:
https://ro.com.pl/wp-content/uploads/2015/07/2-ro.jpg

Administracje Sopotu i Gdańska (a może Zoppot und Danzig?) postawiły już na granicach „Freie Stadt Danzig” kamienie graniczne:  
http://lh6.googleusercontent.com/-jEJ6oCYYjXw/VFU50fgbrCI/AAAAAAAAFMQ/yKl6bOURvG4/s1024/%2528c%2529_Maja_Kowalska_2014_p1010484.jpg

To tylko przykłady. Każdy uważny obserwator znajdzie wiele więcej przejawów tego zjawiska.

Na inicjatywę Kaczyńskiego można spojrzeć jako na część szerszej ofensywy rewizji porządku jałtańskiego, która jest rozwijana w Europie Wschodniej już od początku lat 90-tych. Porządek jałtański był budowany przez lata, oświadczenie polskiego rządu w sprawie reparacji wojennych pochodzi z 1953 roku, Mur berliński został zbudowany dopiero w 1961 roku. Rewizja tego porządku następuje w różnych krajach z różnym natężeniem. W ramach rewizji porządku jałtańskiego w latach 90-tych udało się jeszcze zorganizować w kartoflanych republikach Pribałtyki, pierwszy raz po ostatniej wielkiej wojnie, kilka parad miejscowych weteranów SS:  
http://www.eurojewcong.org/img/articles/638×389/12657.jpg
.
http://holocaustinthebaltics.com/wp-content/uploads/2011/03/Sebastian-Pammer-7.jpg

Dzisiaj bratnie ukraińskie zuchy czerpią garściami z tych samych tradycji, ciągle znacznie odważniej niż to się dzieje w Polsce:  
https://pp.vk.me/c624319/v624319338/bdee/oYSPOCYhtB0.jpg

Porządek jałtański opierał się na założeniu, że to Niemcy, obciążone historyczną winą, przegrały wojnę i powinny ponieść jej konsekwencje, jedną z tych konsekwencji było przesunięcie granicy z Polską setki kilometrów na zachód. Oficjalna „narracja” na temat ostatniej wielkiej wojny to stek manipulacji, kłamstw i mitów, do którejś z tych kategorii należy opowieść o jakiejś szczególnej winie Niemiec. Historię jednak piszą zwycięzcy, czyli nie-Niemcy – to wszystko. Taki porządek obowiązywał, strzegły go wspólnie amerykańskie i radzieckie wojska okupacyjne, a Polska była jego wielkim beneficjentem.

Rzeczywiste granice Polski, tak jak Polska jest rozumiana na świecie, są nieco inne od tego, co przekazuje w szkołach zakłamany przemysł edukacyjny. Poniżej mapa Królestwa Polskiego z lat 1815-1914:  
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/72/Congress_Poland_in_1815.PNG

Niżej komplementarna z mapą Królestwa Polskiego mapa Niemiec:  
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/11/Deutschland1871-1991.png

Kaczyński i jego załgane politruki z IPN, podważając legitymizację PRL, narzucają powtórne rozliczenie ostatniej wielkiej wojny, co w wymiarze międzynarodowym może być dla Polski niesłychanie ryzykowne. Dzisiaj, w odróżnieniu do 1945 roku, brakuje już na Kremlu Józefa Stalina, który potrafił zawalczyć o polskie granice, a tylko jemu na dużej Polsce zależało.

Gdyby granice Polski zależały od Churchilla czy Trumana, to pewnie dostałoby się Polsce parę powiatów piasków i lasów na zachodzie ponad granice z 1939 roku (Prusy Wschodnie ciągle by istniały). Granica wschodnia powróciłaby do stanu z 1914 roku ponieważ była oparta na etnicznych obszarach polskiego osadnictwa. W 1945 roku, zupełnie inaczej niż koło roku 1920, wschodni sąsiad Polski należał do rozdających najsilniejsze karty i nie pozwoliłby sobie zabrać etnicznych ziem Słowian Wschodnich.

Na scenie wewnętrznej Naczelnik i jego huwejbini z IPN również sporo ryzykują. Ciągłe podważanie dorobku PRL może doprowadzić, zwłaszcza starszych Polaków do porównania żałosnych osiągnięć PiSraelitów (chyba tylko holokaust szczepionkowy i 500 złotych na dziecko) z kampanią budowy Polski Edwarda Gierka.

Jarosław Kaczyński domaga się od Niemiec reparacji za zniszczenia wojenne. Niemcy argumentują, że z moralnego punktu widzenia są z Polską rozliczeni, bo zniszczenia z II wojny światowej zrekompensowali oddaniem pokaźnego kawałka swojego terytorium. To nie jest argumentacja prawnicza, odwołuje się jedynie do moralności. Moralności, w której to dziedzinie Jarosław Kaczyński na pewno nie jest „guru”, co wykazano wyżej.

Niemiecka argumentacja jest uznawana na świecie za uzasadnioną. Z pewnością nie brzmi absurdalnie. Przeciwnie – absurdalnie brzmią żądania Warszawy wygłaszane w 2017 roku, ponad siedemdziesiąt lat po wielkiej wojnie (znowu prorok Izajasz?).

Polska została w wyniku wojny zniszczona. Kto ma jednak płacić za zniszczenia Szczecina? Niemcy? A dlaczego? Czy to niemieckie lotnictwo zbombardowało to miasto? Czy naprawdę Niemcy mają zapłacić za wojenną dewastację niemieckich miast, które potem przypadły Polsce? Czy zniszczenie Warszawy podczas powstania z 1944 roku to naprawdę tylko wina Niemców? Pomysł reparacji wygląda w miarę spójnie i logicznie jedynie z daleka. W rzeczywistości nawet pobieżna analiza prawno-historyczna doprowadzi do wniosku, że jest to humbug.

Problem leży nie tylko w prawie, które przecież zawsze można „sfalandyzować”.Reparacje wojenne narzucone na Niemcy po pierwszej wielkiej wojnie, które Niemcy niedawno skończyły spłacać, proces norymberski po drugiej wielkiej wojnie, dożywotnie więzienie Rudolfa Hessa za niesprecyzowane „zbrodnie przeciwko pokojowi” – to przykłady prostytuowania prawa dla bieżących celów politycznych. Ani Wietnam ani Korea, Libia ani Jugosławia, Irak ani Afganistan nie otrzymały reparacji wojennych od amerykańskiego agresora. Powodem nie jest brak winy Stanów Zjednoczonych, największego specjalisty od zbrodni wojennych w XX i XXI wieku, a brak silnego wsparcia politycznego. O sprawie reparacji w rzeczywistości decyduje polityka, ich uzyskanie przez Polskę może być realne wyłącznie przy wsparciu ośrodka dysponującego dzisiaj najsilniejszą władzą polityczną – nowojorsko-londyńskiego Sanhedrynu, który z całą pewnością nie jest zainteresowany w udostępnieniu Polakom jakichkolwiek pieniędzy (choć może dążyć do wydojenia Niemiec).

Jarosław Kaczyński i inni przedstawiciele PiSraelskiego reżimu, kwestionując ciągłość prawną Polski, legitymizację PRL, w rzeczywistości podważają porządek jałtański, w tym granice Polski uzyskanie dzięki uporowi i hojności Józefa Stalina. W tym dziele wiernie pomaga PiSraelitom odwieczna ambasada niemieckich interesów nad Wisłą – administracja Kościoła rzymskiego. Domyślamy się, jaki dalekosiężny cel przyświeca oficerom prowadzącym Kaczyńskiego. Poniżej komplementarna z umieszczonymi wyżej, mapa projektowanej przed stu laty Judeopolonii:
http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/07/a3.png

Taki kształt granic będzie odpowiadał zarówno środowiskom żydowskim, jak i mocodawcom rzymskich biskupów. Warto przypomnieć, że do ścisłej unii z Ukrainą wzywał już przed laty bratni patriarcha Adam Michnik
https://kresy.pl/wydarzenia/michnik-chce-polsko-ukrainskiego-panstwa/
Reżim PiSraelitów realizuje tę ideę z żelazną konsekwencją. Czy nie jest dziwnym, że taką politykę postulował patriarcha Michnik, a realizuje patriarcha Kaczyński, rzekomo z drugiej skrajnej strony politycznego sporu? NIE, to nie jest dziwne, tak właśnie działa boska DIALEKTYKA.

Nietrudno zauważyć, że wywołanie wojny z Rosją to dzisiaj główne zmartwienie warszawskiego ministra wojny i zapewne całej warszawskiej administracji. Taka wojna będzie doskonałą okazją do rzezi Polaków, których tłumy uzbrojone w postawione na sztorc kosy czy karabiny Kałasznikowa będzie można wysłać na rosyjskie czołgi. Nietrudno przewidzieć, że rosyjskie czołgi będą całkiem odporne na ciosy kos czy kule karabinów wystrzelone przez wojaków z Obrony Terytorialnej, dokładnie tak samo jak niemieckie czołgi były odporne na ciosy szabel polskich ułanów we wrześniu 1939 roku.

Rosyjskie łaziki, które w mgnieniu oka zostaną zniszczone przez zuchy z bojówek ministra Macierewicza:  
https://i.wpimg.pl/O/640×351/i.wp.pl/a/f/jpeg/32928/rosja_czolg_t_90_parada_afp_1.jpeg

Rzeź i zniszczenie – to zapewnili Polakom Naczelnik Piłsudski i upośledzeni funkcjonariusze jego junty w 1939 roku, ten sam cel zdaje się przyświecać Naczelnikowi Kaczyńskiemu i jego drużynie osiemdziesiąt lat później. Junta Piłsudskiego zapewniła Polakom śmierć i zniszczenie, a sama bohatersko uciekła przez Zaleszczyki do Rumunii. Naczelnik Kaczyński najwyraźniej również planuje całkowitą kompromitację swojego reżimu, dysponuje już planami podobnej ucieczki kierownictwa chazarskiego desantu, operacją „Zaleszczyki 2.0″:
http://polmedia.pl/pilne-znamy-plan-ewakuacji-rzadu-rp-na-wypadek-wojny-z-rosja/

Wojna będzie również świetną okazją do zmiany granic, w tym wschodnich granic Niemiec, skoro PRL to był tylko „niesuwerenny sowiecki protektorat”, który nie mógł zawierać żadnych wiążących umów. Skoro Polska domaga się „kresów wschodnich”,co narzucają nam chazarscy prowokatorzy, to traci moralne prawo do „Ziem Odzyskanych” czy „Niemiec Wschodnich”. Resztówka z Polski, Królestwo Polskie z mapy wyżej, będzie za mała do samodzielnego istnienia i z pewnością przyłączy się do Banderlandii (czegokolwiek, co zostanie z Ukrainy), co postulował bratni patriarcha Adam Michnik już osiem lat temu. Wtedy Sanhedryn, przez swoje banki, chętnie przyzna Polakom i bratnim Ukraińcom kredyty na nową wojnę, aby powetowali sobie zachodnie straty terytorialne na wschodzie, najpewniej w Pińsku, Mohylewie, Smoleńsku, a może i w (oczywiście rdzennie ukraińskim) Rostowie nad Donem.

To tylko spekulacje, ale sam pomysł wydojenia Niemiec w formie reparacji wojennych ma więcej wspólnego z budowaną Judeopolonią niż z Polską. To nie jest polska wojna. To znowu תיקון עולם
https://www.salon24.pl/u/fzp/175450,o-tikkun-olam-i-nie-tylko

Napisał: Metro

KOMENTARZE

  • Co się dzieje w Polsce?
    .
    Rozważamy arcy-ciekawą kwestię: Czy Tusk nadał obywatelstwo Niemcom z "Ziem Odzyskanych"?
    >> http://ziut.neon24.pl/post/140672,czy-tusk-nadal-obywatelstwo-niemcom-z-ziem-odzyskanych

    Mógłby się Pan wypowiedzieć w tej kwestii?

    To wymaga analizy prawników, ale najprawdopodobniej "[nie]rząd Tuska" umożliwił Niemcom uzyskanie obywatelstwa polskiego "na wniosek", ... z tytułu utracenia przez nich w 1946 r. obywatelstwa "Ziem Odzyskanych".

    - to brzmi jak "fantastyka", ale na podstawie ustawy z 1946 r. żaden Polak obywatelstwa nie utracił, utracili je mieszkający tam wtedy Niemcy.

    Art. 3 ustawy z 1946 r. mówi, że "przepisy ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego zachowują swoją moc, w zakresie nie objętych niniejszą ustawą" - a w 1920 roku przyznawano obywatelstwo polskie wszystkim mieszkańcom ziem, które weszły w skład odrodzonego Państwa Polskiego, w tym Niemcom.

    Ustawa z 1946 r. odbierała Niemcom obywatelstwo Ziem Odzyskanych" pozostawiając je tylko osobom narodowości polskiej - dlatego teraz na podstawie Ustawy o obywatelstwie polskim z 2009 r. umożliwiono Niemcom przywrócenia, a tak naprawdę nabycie, obywatelstwa "Ziem Odzyskanych", czyli obywatelstwa polskiego na ich wniosek, ... z faktu pochodzenia z tych ziem?
  • @All
    Berlin MASOWE DEPORTACJE POLAKÓW – ZEMSTA ZA REPARACJE?!, link:

    https://www.youtube.com/watch?v=A8_1VLnbtxM
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 23:40:31
    "Mógłby się Pan wypowiedzieć w tej kwestii?" -

    --- Nie wypowiem się na ten temat, gdyż nie jestem prawnikiem. Mógłbym co prawda napisać coś z pozycji nieprawniczej, jednakże nie jest mi znana bliżej ta sprawa.
  • @zygmuntbialas 23:52:07
    http://m.neon24.pl/8dcf6bcf103d2358500a35bf470e46b4,0,0.jpg
  • @zygmuntbialas 23:56:54
    // Nie wypowiem się na ten temat //

    - Kiedyś prosiłem Pana o wypowiedź na temat pomocy zorganizowania się polskich sędziów przez organizacje sędziów z Niemiec - też nie umiał się Pan na ten temat wypowiedzieć. : /
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 00:03:38
    "... też nie umiał się Pan na ten temat wypowiedzieć. : /". -

    --- Ależ to jest naturalne, że nie wypowiadam się na wszystkie tematy.
    Widzę napis przy fotce: "Wspólna armia UE wielu się nie podoba. Ale po cichu budują ją Niemcy". - By 'rozgryźć' ten temat, przede wszystkim wartość tej informacji, potrzebuję poświęcić sporo czasu, a ja nie mam go za wiele.
  • Dziękuje, nie.
    Połowa mojej rodziny została wymordowana w czasie wojny. Po pierwsze nie chcę za to pieniędzy od wnuków Niemców z owych czasów. Po drugie jak sobie wyobrażę, że na tych pieniądzach mają położyć ręce wnuki folksdojczów i szmalcowników udających patriotów, to zbiera mi się na wymioty.
  • Historia v.histeria
    Wlasnie rozpoczyna sie 19 Zjazd Komunistycznej Partii Chin. Jednym z glownych tematow (i zalozen) jest deklaracja Chin, ze nigdy nie przyjma modelu zachodniej demokracji.

    Dlaczego Chiny moga miec racje?
    Bo takiego burdelu, jak w obecnej demokracji zachodniej, to najstarsze kroniki nie spisaly.

    1. Panstwa zachodnie traktuja historie jak podstarzala, schorowana, zasyfiona prostytutke, na ktora juz nikt nie ma ochoty nawet za pieniedze.
    2. Przeklamanie historii i absolutnie dowolna interpretacja zdarzen jest zbrodnia przeciwko narodom. Polska sie juz kilka razy przekonala- ale jak dotad- niczego nie nauczyla.
    3. Chinczycy maja racje: kazde wybory na Zachodzie koncza sie bijtyka z poprzednim rzadem, i nowymi - rownie kretynskimi jak poprzednie - ustawami . Jedena ekipa rzadowa buduje pomniki - nastepna je burzy. Kosztem podatnika. Zadne ustawy nie dotycza gospodarki narodowej!. Kolejne rzady traktuja pieniadze podatnika jako prywatna kase oligarchii a okruchy z panskiego stolu dla gawiedzi - jako panstwowa jalmuzne.
    Po kazdych wyborach na Zachodzie przygotowuje sie nowe wydatki na awantury wojenne. Kazdy nowy rzad obiecuje "sciskanie pasa" - nikt juz nie obiecuje szczesliwego dziecinstwa dzieciom zrodzonym w zachodnich demokracjach.
    4. Walka polityczna rozgrywa sie caly czas wokol fetysza -pieniadza.
    Zydowska filozofia wyciskania pieniedzy z kazdego wora ze zlotem i z kazdego pustego wora stala sie glownym celem politycki zachodniej.

    Do realizowania takiej polityki Zachodu nie potrzebni sa specjalisci, intelektualisci, patrioci, przedstawiciele interesow narodu, rodziny i przyszlego pokolenia.
    Wystarcza smiecie ideowe, dupki historii, knurki u zlobu, przebierancy, i zydowscy najemnicy z oltarza szmalcu i lichwy.

    Takim dupkiem historii jest nie tylko karzelek na kaczych nogach i w zoltym krawacie.. To caly polski sejm i senat w przebraniu polskiej ekipy rzadzacej.

    Polsce niepotrzebne sa pieniadze. Bo i tak nie beda wydane na leczenie i oswiate. Polski budzet nrodowy przypomina dziurawy, zardzewialy nocnik, z ktorego nie ma wielkiego pozytku. (a wielu probuje korzystac!)
    Tego nocnika dziurawego pilnuja POPiS-y, Kukizy i inne mlotki do wbijania Polsce gwozdzi do trumny.

    A jakbysmy juz wycyganili jakies pieniadze od Niemiaszkow - to moga sie przydac jak zaczniemy placic odszkodowanie muzulmanom, ktorych pozwolilismy torturowac w POLSKICH wiezieniach CIA na terenie POLSKI! Polska (i Litwa) juz miala pozew. Na razie bronia nas zlodzieje hascy.
    Reszta wycyganionych pieniedzy pojdzie na odszkodowania dla dzieci serbskich w Kosowie, ktorym dostepu do szpitali i leczenia z chorob popromiennych broni polska policja i polskie wojsko w Kosowie. Poza mongolsko- tatarskimi mieszancami, Ukrami - innych Slowian nie ma w Kosowie.

    Z tego wynika, ze znowu ktos nas namawia na kolejne oszustwo zachodni; a poniewaz nie znamy nawet najnowszej historii - to nie pierwszy raz w historii- przekazemy kase naszym wrogom.

    Zanim sie ockniemy, ze znow lizalismy nie ten tylek historii.

    PS
    Tylko ostatni duren i debil nie rozumie, ze ktos nas namawia na zaoranie wszelkiej pamieci o odbudowie Polski powojennej. O wielkim wysilku i sukcesach naszych rodzicow. Mamy teraz pluc na pamiec naszych przodkow!...bo to byli komunisci...
    Wodoglowiem tryska IIIRP!.

    Mamy teraz pamietac miesiecznice (cui bono?) i przemowienia z kaczego kupra.
  • @Pedant 01:44:14
    "... nie chcę za to pieniędzy od wnuków Niemców z owych czasów'. -

    --- Tu nie tylko chodzi o to, czy my chcemy, czy nie. I nie tylko o podstawy roszczeń. Chodzi o siłę, która pozwoliłaby wyegzekwować te roszczenia, a takowej nie ma. Ani militarnej, ani gospodarczej.
    Sprawa odzszkodowań od Niemców była już poruszana przez PiS w latach 2006 - 2007. No i co? - Właśnie nic. Roszczenia są tylko kością rzuconą ludowi. Tak jak niedawno "złoty pociąg".
  • @Tiamat 04:31:56
    "... takiego burdelu, jak w obecnej demokracji zachodniej, to najstarsze kroniki nie spisaly". -

    --- Nastąpił ogromny kryzys cywilizacji zachodniej. Kraje tzw. Trzeciego Świata upominają się o swe prawa, a to znaczy uszczuplenie praw państw zachodnich. A filozofia rozwoju społecznego na Zachodzie zakłada nieustanny wzrost gospodarczy. Faktycznie jest tak, że na przykład Niemcy osiągnęły najlepszy wynik gospodarczy w 1991 roku. Potem już tylko (powolne, niewidoczne) spadanie. W USA wygląda to bardziej drastycznie.
    No więc tworzą nam bieżącą politykę. Na razie skutecznie.
  • Nikt niczego nie dostanie, chyba że kopa :-)))
    Proszę Pana to są mrzonki karła. Gra pod elektorat.

    Niezależnie od racji i aspektów prawnych. Proszę zwrócić uwagę, że nawet nie sprecyzowano żądań co do osób i obszaru objętego roszczeniami. Nie podano żadnych istotnych argumentów, wyliczeń i kosztów. Nie zrobiono niczego poza puszczeniem informacji w świat z pobożnym życzeniem.

    Jak Polska chce wyegzekwować swoje żądania ?

    1/ Poprosi Niemców by dali nam pieniądze ? Nie mają ich , wszystkie państwa w europejskie są w dołku, a najgorsze przed nimi. Przed Merkel stoją znacznie większe wyzwania na dziś, niż jakieś żądania Pani Broszki.
    Prościej dla Niemców byłoby dokonać najazdu na Polskę i dokonać jej kolejnego rozbioru z Rosjanami w ramach rewizji granic. Niż wypłacić nam wielomiliardowe kontrybucje.

    2/ Arbitraż międzynarodowy ? Racje prawne to jedno, a poparcie i światowe interesy to drugie. Nie mamy szans, nikt nas nie poprze. Z wszystkimi mamy delikatnie mówiąc niepoprawne relacje. Dlaczego ktoś miałby postawić się pozostałym i stanąć w obronie Polski ?
    Co z tego, że Slobodan Miloszević miał rację i argumenty przed Trybunałem w Hadze. Zanim proces się rozkręcił już został zamordowany w celi. Tak działa między narodowe prawo.

    3/ Wymusimy kontrybucje na Niemcach siłą ? Zdobędziemy ponownie Berlin i umieścimy flagę na bramie brandenburskiej ?

    4/ Nałożymy embargo na sprzedaż Polskich produktów w Niemczech ?

    Jesteśmy żałośnie śmieszni, naprawdę muszę się wstydzić przed moimi rozmówcami gdy takie tematy są podejmowane.

    Gdyby nawet uznać rację tego ułomnego rządu, by wyegzekwować takie żądanie muszą zaistnieć sprzyjające warunki polityczne i gospodarcze.

    Dziś takie żądania mogą nam bardziej zaszkodzić, jak pomóc. To Niemcy są głównymi odbiorcami naszego eksportu.

    http://s2.manifo.com/usr/f/f0b13/97/manager/eksport-europa.jpg

    Co powie nasza Pani Szydło, gdy Niemcy ogłoszą np. embargo na polskie towary wysyłane do Niemiec ? Odprawi ogólnopolską mszę na Jasnej Górze w intencji ojczyzny ? Czy to wystarczy ?
  • @Fischer 11:49:03
    Ja to nawet nie rozumiem skad sie biora te pohukiwania. Czy byly dyskutowane w sejmie?
    Czy to tylko takie prywatne mrzonki, czy sposob na zwrocenie uwagi?
    A moze chodzi o to, zeby kogos zaniepokic, zdenerwowac i podniesc alarm wsrod gawiedzi, ze oto Polsce znow stala sie krzywda?
    Podejrzewam, ze dlugo jeszcze bedziemy sie zloscic o ten rurociag gazowy.
    Pisze pan, ze "dzis takie zadania moga nam bardziej zaszkodzic niz pomoc.."

    Polska slynie z polityki bezinteresownego chamstwa wobec jednych a zupenie niezrozumialego, niewolniczego sluzalstwa wobec innych.

    Dlatego nie upominamy sie o polskie zloto z Anglii, o polski Lwow i Stanislawow, o obiecane wizy do USA, o kontrakty obiecane w Iraku i Libii, o czesc lupu z Mali gdzie pomagalismy krasc zloto Tuaregom..
  • @Tiamat 13:29:24
    Szanowny Tiamat

    "..Dlatego nie upominamy sie o polskie zloto z Anglii, o polski Lwow i Stanislawow.."

    Gdyby Polska głupota mogła przemawiać, to by WYŁA !

    Wspominasz w odniesieniu do kwestii granic, Lwów, Stanisławów.

    Za kilka dni tysiące Narodowców, ramie w ramie z żydowskimi chasydami ukrywającymi się pod sztandarami PIS-u, spotkają się pod pomnikiem WIELKIEGO Polaka Dmowskiego.

    Będą znowu pluć na komunistów, Stalina bo według nich to on odebrał Polsce Lwów i oszukał Polaków. Zapominając że tylko dzięki niemu mamy taką Polskę jaka dziś jest. USA i Anglia była wręcz przeciwna by Polska granica była na Nysie Łużyckiej. Polska miała być bez Śląska i Szczecina, kwestia Śląska opolskiego otwarta, tak samo jak kwestia Orawy, Kłodzka gdzie Czesi podnosili pretensje.

    NIKT, DOSŁOWNIE NIKT z nich nie wie, że orznął ich żyd nijaki Lewis Bernstein-Namier już w 1920. Sfałszował mapę Curzona, rysując nową linię w wyniku czego Lwów znalazł się poza granicami Polski. Tą mapę wysłał do MSZ Rosji (ministra Cziczerina ). Mało tego, ten lwowski Chasyda, pracując w dyplomacji Brytyjskiej dostarczał fałszywych danych odnośnie statystyk etnograficznych na Kresach i w Galicji, dla komisji Curzona. Nienawidził Dmowskiego, część swojego życia poświęcił by zdyskredytować go.

    Działania Stalina, to tylko konsekwencje działalności jednego małego żyda, który Polsce ukradł Lwów.

    Dzisiaj już teraz można zapisać kilka stron dyżurnych kresowych chasydów, którzy wezmą udział w Święcie Niepodległości pod pomnikiem Dmowskiego.
  • @Fischer 11:49:03
    To Niemcy są głównymi odbiorcami naszego eksportu. - ważniejsze jest co to zadupie katolickie eksportuje ?, jeśli to są Astry i inne podzespoły rożnych czesci samochodowych to nie wiele, bo to wcale nie jest żaden eksport, a do UK polska eksportuje żywności dla swoich uchodźców, i to cały sukces gospodarczy Polski.
  • przykre
    Jestem katolikiem. Ani zasluga ani przestepstwo. Zdarzylo sie.Nowonarodzony, ochrczczony osesek religii nie wybiera.
    Po stronie matki i dziadkow mam katolickie przygotowanie. Po stronie ojca - prawoslawne. Oba badzo szanuje.
    Wychowano mnie w duchu harmonii spolecznej i milosci blizniego.

    Ale to byly moje dziadki, moja szkola w PRL, moi rodzice, moja swiecka szkola, ktora uczyla nas, zeby przejsc zycie tak, zeby nikogo nie skrzywdzic.

    Z przerazeniem czytam o rozancu wokol granic!!
    Przeciez powszechny kosciol NIE zna granic! I nie musi ich bronic.

    Kiedys, w basniach Andersena [KrolowaSniegu] byl taki diabel, ktory rzucil wyzwanie Bogu, niosl wielkie lustro do Boga: to lustro mialo pokazac oblicze Boga w krzywym zwierciadle..Bog nie jest dobrem - jest zlem.
    Ale diabel nie doniosl. Lustro rozbilo sie w miliony kawallkow , ktore wlazly ludziom w oczodoly i w dusze - pokazuja , ze dobro jest zlem a zlo jest dobre.

    I nie wazne czy ktos jst osoba wierzaca, czy nie - obecny trend pokazuje, ze tradycyjne pojecie zla jest bledem. Bo wojny, mordowanie dzieci i ludnosci cywilnej - ktora nie ma nic wspolngo z miedzynarodowa polityka- jest przywilejem zbojow i dzieciobojcow.
    Naszym wrogiem nie sa inni wierzacy!!
    Naszym wrogiem sa zboje, ktore udaja wierzacych.
    Wrogiem ludzkosci nie sa ateisci.
    Sa zboje, ktore udaja ateistow, wiernych, bogobojnych politykow i innych przebierancow odstawiajacych polityczne jaselka.
    Chodzi o to, zeby z osob wierzacych i ateistow, innowiercow, itd - zrobic odwiecznych wrogow i wplatac ich w dysputy polityczne!!
    Swiat od dawna jest podzielony na materialistow i idealistow. "NORMALNY porzadek rzeczy,.
  • @Fischer 11:49:03
    "Jesteśmy żałośnie śmieszni, naprawdę muszę się wstydzić przed moimi rozmówcami gdy takie tematy są podejmowane". -

    --- Tak, żałośnie śmieszni, aż przykro o tym pisać. I smutno, bo z jednej strony politycy i media bezczelnie kłamią, a z drugiej strony daje się społeczeństwo tak oszukiwać. Wręcz chce być oszukiwane, więc będą kolejne wrzuty typu Trybunał Konstytucyjny, złoty pociąg czy partyjne 'kłótnie'.
  • @Tiamat 13:29:24
    "Polska slynie z polityki bezinteresownego chamstwa wobec jednych a zupenie niezrozumialego, niewolniczego sluzalstwa wobec innych". -

    --- Niestety, jest to gorzka prawda. Rzecz jest tym bardziej gorzka, że społeczeństwo polskie rwie na Zachód, rozumie ten Zachód i wspiera go, więc politycy mają ułatwione zadanie.
  • @Tiamat 17:20:34
    „…Chodzi o to, żeby z osób wierzących i ateistów, innowierców, itd - zrobić odwiecznych wrogów i wplątać ich w dysputy polityczne!!...”

    To nie wina Polaków, to jest zamierzona akcja przeciw Polakom w wykonaniu Chasydów (nie mylić z Chazarami). To nawet nie żydzi ortodoksyjni, tylko odłam żydów wschodnioeuropejskich, gdzie większość to dawni mieszkańcy Polski w granicach dawnej Rzeczpospolitej obojga narodów. Odeszli oni od tradycji rabinicznej, byli zwalczani przez tradycyjnych żydów, kilkakrotnie tradycyjni Talmudyści obłożyli ich klątwa.

    Chasydzi odeszli od nauki Tory, dowolnie ją interpretowali, zajmowali się kabałą i ezoteryka. Zrodzili się z ruchów Sabataizmu. Chasydyzm oscylował między oczekiwaniem na koniec świata, a wygodnym urządzeniem sobie życia w atmosferze radosnej egzaltacji, przy jednoczesnym uwolnieniu się od surowych norm narzucanych przez tradycyjny judaizm rabiniczny. Inaczej mówiąc mieli w du..pie, ojczyznę, rodzinę, czy katolików. Liczyły się własne korzyści. Ruch Chasydzki powstał w XVIII w i różni się w szczegółach zależnie od nauk danego cadyka, czy magga.

    Szczególnie jest to widoczne w obrzędach kabalistycznych, np. kwestia stosowania krwi niewinnych dzieci do wypieku macy świątecznej, jest kwestia otwartą. Bo nawet Chasydom, mającego innego rabina ta tradycja mogła być obca.

    To właśnie Ci odszczepieńcy judaizmu wychowani na polskiej ziemni, realizują plan zagarnięcia Polski, Ukrainy i Litwy.

    Ortodoksyjni żydzi wierzący w boga Mojżesza i Izaaka są praktycznie w naszej polityce nie obecni. Chasydzi nie muszą praktykować, nie muszą nawet utożsamiać się z żydami, bo jak twierdzą oni są Chasydami.

    To wróg, podstępny który działa skrycie i konsekwentnie jak rak toczący zdrowy organizm. By z nim walczyć trzeba zdać sobie sprawę z jego istnienia. W pierwszej fazie obrony nie pozwolić na dzielenie społeczeństwa, dyskredytować Chasydzkie kłamstwa, manipulacje i oszustwa gdy tylko ktoś usiłuje je zaszczepić społeczeństwu.

    Polacy dopiero po ponad stu latach zaczynają sobie zdawać sprawę z jego istnienia.
  • @Fischer 01:58:55
    Nie wiem czy Polacy zaczynaja sobie zdawac sprawe z meandrow religii zydowskiej i zydowskich zachowan. Tak jak kazda religia - i zydowska sklada sie z roznych sekt, odmian, metod interpretacji i obrzedow.

    Pamietam, ze bylam na takim spotkaniu, na ktorym planowano omawiac sprawy emigracyjne. Byli przedstawiciele roznych narodowsci.
    W pewnym momencie doszlo do awantury ( i to jakiej!!) miedzy dwoma zydami -pracownikami tutejszego uniwersytetu i 3 -ma przybyszami z Argentyny; tez wierzacymi zydami.. Podobno rozeszlo sie o jakies ceremonie religijne.
    Obie te grupy stanowily tak ogromny kontrast i zachowan i argumentow jakby przybyli z roznych planet.
    Byli tak zacietrzewieni, ze nie zdawali sobie sprawe z widowiska jakie zaoferowali innym grupom narodowosciowym uczestniczacym w spotkaniu na temat emigracji - a nie zadnej religii.
    Mam tez przyjaciol - zydow, ktorzy nie chca miec nic wspolnego z zydami ani organizacjami zydowskimi. Bardzo popieraja Palestyne i Palestynczykow.
    Nie wydaje mi sie, zeby grupy zydowskie byly jakos jednorodne.Tak jak wszystkie inne grupy - nie tylko religijne- stanowia przeciez mieszanke zachowan i wierzen - nie mowiac o religijnej patologii.
    Dlatego, nie tylko Polakom, jest bardzo trudno rozeznac sie kto-jest-kto- w zydowskiej diasporze.
    Co innego opowiada Shlomo Sand, ktorego lubie sluchac, czy Miko Peled a co innego Liberman i psychol Bibi..
    Jeszcze inna grupe stanowia zydzi z Iranu czy Neturei Karta, a inna bezwgledne ortodoksy, ktorzy nielegalnie okupuja West Bank.

    Dla Polaka jest bardzo trudno ocenic kto jest dobrym a kto zlym zydem.
    Na ogol wsadzamy wszystkich sacum pacum do jednego wora, bo to znacznie ulatwia dyskusje.
    Eretz Israel mial stworzyc wspolne gniazdo zydowskie.
    Naturalnie, ze nie spelnil zadnych nadziei.
    Zbiegowisko zydow, polzydow, przechrztow i przebierancow z calej planety
    nie pomoglo w zjednoczeniu zydowskiej kultury. Bo to przeciez mieszanna kultur i tradycji a takze oczekiwan i niespelnionych nadziei.
    Najlepszym dowodem jest stosunek do falaszow zydow z Etiopii! Kolor skory nieprawidlowy! Izrael to przeciez kastowe spoleczenstwo.

    Zyd moze byc ortodoksem, wierzacym, judaista, niewierzacym, zacieklym ateista, wojownikem z calym swiatem, agresywnym wybrancem ... ale nie moze byc ciemnoskorym?

    Jest jeszcze osobna sekta zydowska: bankierzy. Ci sie uparli, zeby byc premierami i prezydentami roznych panstw.
    Zyd wojujacy jest zagrozenem pokoju na naszej planecie.Wsrod moich znajomych sa safardyjscy zydzi, ktorzy okropne rzeczy opowiadaja o askenazych.
    No to co ja mam myslec o zydach, ktorzy sa wszedzie, w kazdym spoleczenstwie, w niemal kazdej administracji panstwowej i cale grupy zydowskie, ktore kontroluja polityke swiata?
    Po czym poznac, ze ktos jest przyjazny dla gojow a kto tylko udaje?
    Ktory zyd jest ofiara a ktory napastnikiem?

    Zydzi nie moga stanowic jednolitego narodu. Nie maja wspolnej historii ani wspolnego terytorium. Dlacego w szkolach izraelskich nie ucza jidish?
    I w tym sensie Shlomo Sandma racje.

    Zydzi nie maja wspolnego jezyka. Na zjezdzie zydow w Nowym Jorku - wspolnym jezykiem byl angielski!
  • @Fischer 01:58:55 and @Tiamat 03:08:24
    Fischer: "... to jest zamierzona akcja przeciw Polakom w wykonaniu Chasydów (nie mylić z Chazarami)";
    Tiamat: "Dla Polaka jest bardzo trudno ocenic kto jest dobrym a kto zlym zydem". -

    --- Trudne sprawy, niejednoznaczne, zbyt obszerne, by ująć w kilku zdaniach i nie wpaść w ogólnie panujący ton, a z drugiej strony nie wystawić się na krytykę komentatorów. W sumie to 'dopracowaliśmy się' w Polsce, że nie ma ścisłych określeń na pojęcie żyd. Nie wiemy, ilu ich zginęło podczas II wojny światowej, ilu żyje teraz w Polsce.
    Pisze Pani Tiamat: "Jest jeszcze osobna sekta zydowska: bankierzy". -
    --- Tak, i jest ponadto agresywna polityka Izraela. W sumie jest problem, jeden z zasadniczych problemów współczesnego świata.
  • @zygmuntbialas 23:53:35
    My nawet nie wiemy, ilu Polakow zginelo w obozach. I nie tylko w obozach.
    Nigdzie nie moge sie doszukac ilu przezylo, i ilu zginelo Polakow w Oswiecimiu.
    W czasie alianckich nalotow dywanych w Niemczech - wlasciwiwe juz po kapitulacji Niemiec, zginelo bardzo duzo Polakow: i tych, ktorzy byli zeslani na roboty i tych, ktorzy byli w obozach.
    Czy ktos probowal kiedykolwiek zrobic liste pomordowanych Polakow w czasie tych nalotow?

    Moze nalezaloby zaczac od wyrzucenia wszystkich darmozjadow z IPN?
    I nie bardzo wiem, co to jest ten IPN i po co zostal stworzony.
    Ciekawe ile kosztuje utrzymanie tego bialego slonia?
  • @Tiamat 15:32:56
    "I nie bardzo wiem, co to jest ten IPN i po co zostal stworzony". -

    --- Myślę, iż w celu podtrzymania starych (wygodnych) mitów i tworzenia nowych, np. o żołnierzach wyklętych. No i w celu niepamięci o dokonaniach Polaków w latach 1944 - 1989.
    Historycy IPN każą przemianować ulice Leona Kruczkowskiego. Widać, że nie czytają literatury. W LO przerabialiśmy trzy jego książki ("Kordian i Cham:", "Niemcy" i "Pierwszy dzień wolności"). W nich nie ma żadnej indoktrynacji. Sam Kruczkowski - o ile dobrze pamiętam - był we wrześniu 1939 roku oficerem Wojska Polskiego i potem w obozie dla internowanych. IPN nie umie nawet swoich ludzi uszanować.
  • @zygmuntbialas 23:56:54
    Myślę, że poza statutowymi celami, był cel nadrzędny. Przejęcie władzy nad teczkami osobowymi. Kto miał pierwszy dostęp do teczek ten przejął władzę w Polsce. Ten mógł dowolnie manipulować w kręgach władzy i dawnych dysydentów. Obawiam się, że kontrolę nad teczkami przejął też obcy wywiad.

    Władcy teczek z IPN-u to precedens na skale światową. Jak można było przekazać tajne akta służb przypadkowym, niezweryfikowanym przez służby historykom.
  • @Fischer 12:25:55
    To prawda. i ciagle wlecze sie za tym IPN-em pelno pytan i watpliwosci.
    I dalej nie rozumiem o co tak naprawe chodzi np. z tym Walesa.

    "Wiadro wody na łby obrońcom Wałęsy" -

    https://pl.sputniknews.com/blogs/201702034750519-polska-sputnik-blog-walesa/

    Albo na przyklad takie:

    Eksperci: Wałęsa nie był „Bolkiem”! - Sp

    https://pl.sputniknews.com/polska/201705065406621-Walesa-nie-byl-Bolkiem/

    A sam wielki wodz rewolucji tez kreci.

    Wiec mam takie niejasne uczucie, ze dokad bedziemy traktowac nasze dzieje wylacznie emocjonalnie i politycznie i za kazdym razem "inaczej poprawnie) - to stale ktos bedzie frymarczyl tymi teczkami.
    A te teczki juz od jakiegos czasu to tak "fruwaja' po swiecie i ciagle ktos inny w nich grzebie: wypozycza, oddaje, i przestawia na polkach.
    Wydawalo mi sie, ze wszelka panstwowa dokumantacja powinna znajdowac sie w archiwach panstwowych pod nadzorem upowaznionych archiwistow.
  • @Fischer 12:25:55 and @Tiamat 14:46:04
    --- Fischer: "Przejęcie władzy nad teczkami osobowymi";
    Tiamat: "... stale ktos bedzie frymarczyl tymi teczkami". -

    --- Może jestem już trochę do tyłu, ale jakoś nie przychodzi mi do głowy przejmować się teczkami i traktować je poważnie. Przepraszam za wulgaryzm, ale trudno mi nazwać działania teczkowe, jak nasraniem społeczeństwu i na społeczeństwo. Ofiarą faktyczną poszukiwaczy agentów jest dr Mateusz Piskorski, który siedzi już 18 miesięcy w więzieniu bez postawienia mu zarzutów. W szalomie jednak wierzą, że on faktycznie był /jest ruskim /chińskim agentem.
    A Wałęsa? - Przecież wiadomo...
  • @zygmuntbialas 15:59:01
    Nic nie jest Pan do tyłu, normalny człowiek wiele sobie z tych teczek nie robi. To już historia, ważna i kluczowa jest przyszłość Polski.

    Jednak dla 80% zjadaczy chleba to kluczowa sprawa. Propaganda tak ustawiła progi dla polityków, że negatywny każdy wpis w teczce jest wstanie zniszczyć polityka. Partie odcinają się od delikwenta natychmiast, bo może pociągnąć je w dół.

    Nikt tak naprawdę nie analizuje tych wpisów, obywatel nie ma możliwości, bo nie zna całości sprawy. Wie tyle ile zaserwowały mu media. Każdą sprawę trzeba by osobno rozważyć przeczytać akta sprawy, to zajmuje sporo czasu. Dlatego jesteśmy skazani na to co zaserwuje nam IPN i możemy dać wiary , lub nie zgodzić się z tymi oświadczeniami.

    Np Wałęsa coś podpisał, prawdopodobnie tak. I co z tego wynika ? Czy z tego tytułu wsadzono opozycjonistów do więzienia, czy związek odniósł jakąkolwiek szkodę z jego czynów ? Nic dalej nie wiemy ?

    Ważne jest co innego, że udało mu się obalić system, przejąć władzę w imieniu ludzi wtedy go popierających.

    Osiągnął cel, obalił komunizm, więc jaki z niego agent SB.
  • @Fischer 21:32:07
    "Każdą sprawę trzeba by osobno rozważyć przeczytać akta sprawy, to zajmuje sporo czasu. Dlatego jesteśmy skazani na to co zaserwuje nam IPN i możemy dać wiary , lub nie zgodzić się z tymi oświadczeniami". -

    --- Po drodze było i jest sporo nadużyć. Już nie tylko blogerzy nazywają się nawzajem agentami, najczęściej ruskimi, rzadziej izraelskimi, ale nawet kiedyś wicepremier, profesor nazwał agentem swego przeciwnika. Warte nie tyle śmiechu, ile raczej politowania.
    Prawdziwa agentura pozostanie nam nieznana, bo taka jest istota agentury.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej