Pisze czołowy bloger w Neonie: "Od tematów o covidzie i Afganistanie można już dostać zawrotu głowy".

Sprawdzam (o godzinie 21:00) na stronie głównej portalu: wśród dziesięciu pierwszych notek jest jedna o covidzie i nie ma żadnej o zwycięstwie afgańskich górali nad światową potęgą wzmocnioną siłą kilkudziesięciu wasalnych państw, w tym Polski.

Wydarzyło się więc coś ważnego i zdaje się przełomowego nie tylko w Afganistanie. Trzeba więc pisać o tym zdarzeniu, choć nie jest to łatwe. Choćby z powodu natłoku informacji, różnych i sprzecznych ze sobą, także nieprawdziwych i zmanipulowanych.

I gdy słyszymy na przykład pytanie, co czeka kobiety w Afganistanie, bo prawo szariatu powraca, to przypomnijmy sobie o 20-letnich amerykańskich bombardowaniach, z powodu których ginęły kobiety i ich dzieci, skazane na nędzę i głód.

Wśród tych sprzecznych informacji czytam też: "Talibowie ogłosili powszechną amnestię, m.in. dla urzędników rządowych. 'Możecie wrócić do swego codziennego życia' - wzywają". Ponadto: Emirat Islamski (tj. Taliban) uznaje, iż kobiety powinny być w strukturze rządowej zgodnie z prawami szariatu. Wzywa kobiety, by przyłączyły się do budowy przyszłego rządu.

Życie oczywiście, szczególnie po 20-letniej okupacji, jest bardziej skomplikowane niż deklaracje, ale doceńmy chęci Talibów do stworzenia w miarę normalnej egzystencji mieszkańców. Pisze jeden z komentatorów: "Aktualnie to wszystko może się zmienić i to za sprawą Talibów".

"Jasne że się zmieni - odpowiada Ikulalibal - Po pierwsze Taliban wyzwoli się z etykietki 'organizacji terrorystycznej'. Do nadania tej etykietki zostały zmuszone wszystkie państwa na skutek amerykańskiej presji. Bez przedstawienia dowodów USA twierdziły, że to talibowie napadli na WTC. A że ówczesna Rosja to nie dzisiejsza, podobnie jak dzisiejsze Chiny to nie tamtejsze, więc nawet one posłusznie poddały się tej presji.

Obecnie Moskwa i Pekin były pierwszymi stolicami, które odwiedzili przedstawiciele zwycięskiego Talibanu i na coś się chyba umówili, bo coraz głośniejsze są głosy zdjęcia z Talibów klątwy terroryzmu, a Chiny wkrótce rozpoczną pierwsze inwestycje. Jakąś autostradę Pakistan via Afganistan i kolej".

A nasz świat? - Co znaczy zadufanie - mówi sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg: "Nie spodziewaliśmy się, że system upadnie tak szybko politycznie i pod względem bezpieczeństwa". - Taki jest koniec zbrodniczej awantury, w której próbowano narzucić porządek zwany demokracją, które to pojęcie jest od dawna czczym sloganem.


Napisał: Zygmunt Białas