Rzecznik biura politycznego Talibanu w Katarze Mohammed Naim przedstawia w zarysie kierunki polityki Afganistanu.

- Talibowie mówią społeczności międzynarodowej i Afgańczykom, że Afganistan nie stanie się placem do jakichkolwiek operacji, które mogą zagrażać jakiemuś innemu krajowi. Czy będą podjęte jakieś praktyczne kroki mające potwierdzić tego typu oświadczenia?

- Talibowie ogłosili powszechną amnestię dla afgańskich urzędników rządowych. To jeden z kroków. Prowadzimy również pokojowy dialog w celu rozwiązania problemów, które istniały wcześniej. Prowadziliśmy negocjacje z amerykańskimi władzami i i osiągnęliśmy porozumienie, które dziś widzi świat. Doszliśmy do porozumienia w sprawie wycofania zagranicznych wojsk z naszego kraju. Nasze główne cele i pierwsze kroki to dialog i pokojowe rozwiązanie wszelkich problemów. Ta polityka okazała się sukcesem.

- Jaki będzie nowy rząd, czy będzie obejmować kilka partii?

- Będzie obejmować prostych obywateli, aby ludzie czuli, że rząd reprezentuje ich interesy. Każdy powinien pracować na zasadzie szczerości, a nie dyskryminacji dla tego narodu i dla tego kraju. Głównym celem rządu jest służenie narodowi.

- Jak ocenia pan decyzję USA o przesunięciu terminu wycofania ich wojsk?

- Nie spodziewaliśmy się, że przesuną termin wycofania wojsk i nie akceptujemy tego. Była konkretna data – 21 kwietnia. Została uzgodniona ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki i poparta przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Ale USA w jednostronnym porządku przesunęła ją, kategorycznie tego nie popieramy. Powinni dotrzymać terminu. Sytuacja w kraju zmieniła się w 100% i nie jest w ich interesie zostawanie tutaj. Powinni wyjść na czas, żeby nie było nowych problemów.

- Jak pan ocenia stanowisko Rosji?

- Stanowisko Rosji w dużym stopniu pozytywne i mamy nadzieję, że w przyszłości Rosja również odegra sprzyjającą rolę w rozwiązaniu istniejących problemów w Afganistanie. Stosunki Afganistanu z Rosją mają pozytywny charakter, wielokrotnie spotykaliśmy się i przeprowadzaliśmy konferencje w Moskwie w celu szukania rozwiązań problemów w Afganistanie.

- Są tacy, którzy mówią, że pod rządami talibów sytuacja kobiet będzie trudna, jak pan to skomentuje?

- Wszystko to puste i bezpodstawne oskarżenia i plotki. Co więcej, jesteśmy celem środków masowej informacji. Byliśmy przez dwadzieścia lat narażeni na wojnę informacyjną i nie mieliśmy możliwości zabrania głosu, zadeklarowania się, wyartykułowania swoich odpowiedzi. Dzisiaj taka możliwość się pojawiła.

Zależy nam na ochronie praw kobiet, mniejszości i praw człowieka. Bronimy różnych interesów naszego narodu w dziedzinie edukacji, opieki zdrowotnej i innych sferach. Te plotki, które o nas rozpowszechniają media, nie odpowiadają rzeczywistości i wypaczają politykę Emiratu Islamskiego. Działamy według kanonów prawa islamskiego, żeby służyć wyższym interesom naszego narodu.

- Jakie będą stosunki z sąsiednimi krajami? I kiedy spodziewana jest wewnętrzna stabilność w kraju?

- W naszym kraju są dwa problemy. Pierwszy: okupacja, która, chwała Allahowi, skończyła się lub prawie się skończyła. Drugi: wojna, która trwała 40 lat. Wojna, która zniszczyła kraj i wywołała problemy, kłopoty i katastrofy. Ona także się skończyła, chwała Allahowi. Dziś jest dobra okazja, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, na nawiązanie kontaktu z sąsiednimi krajami i społecznością międzynarodową.

To bardzo dogodny moment na wspólne działania wewnętrznych i zewnętrznych stron, żeby sprowadzić afgański naród do bezpiecznego schronienia, żeby pomóc afgańskiemu narodowi, aby odegrać pozytywną rolę w rozwoju Afganistanu i rozwiązać problemy afgańskiego narodu.