- "Ale to wcale nie znaczy, że się kończy. System władzy nieudolnej, nawet dochodząc do granicy swojej możliwości, może trwać dalej". Siła inercji obozu władzy wspierana jest przez wyborców Platformy, dla których wycofanie poparcia dla rządu przy obecnej silnej polaryzacji politycznej wiązałoby się ze znaczącymi kosztami. "System Tuska polega bowiem na tym, że w bardzo wielu obszarach (...) ktoś choćby podejrzewany o inne sympatie nie może funkcjonować".

"Władza uzasadnia się samym posiadaniem władzy" - dodaje rozmówczyni. - Głosi się więc brak alternatywy politycznej i narzuca poprzez media system wartości, w którym jedno działanie określane jest jako 'frajerskie', a inne 'cool'. Pewne mechanizmy rządzenia, takie jak wymuszony oportunizm czy szczególna pozycja służb specjalnych w państwie są podobne do zjawisk występujących w PRL. Przy czym trudniej jest ludziom zrozumieć i nazwać te mechanizmy. Pewne niedomogi można zrzucić przecież na istotę rynku czy nieudolność określonych osób i grup społecznych.

"Obecny system ma niesamowity potencjał stabilizacji i adaptacji, potrafi budować równowagę na bardzo niskim poziomie - ocenia pani profesor. - To już jest trzeci świat". Nastąpiło lawinowe zadłużenie państwa, które dzisiaj ma więcej zobowiązań niż własności. Likwiduje się linie komunikacyjne dla całych miejscowości i regionów, ogranicza dostęp do wiedzy. "Zapłacimy za to w przyszłości bardzo bolesną cenę, bo jest to cofanie państwa do punktu, z którego nie będzie odbicia".

O przedstawicielach tej władzy mówi Jadwiga Staniszkis: "Ich myślenie jest takie półinteligenckie, nie mają wiedzy, przyjmują najprostsze, nieskuteczne rozwiązania. (...) Tusk jest osobą niekompetentną, rzuca różne pomysły, podejmuje decyzje, nie zdając sobie sprawy z wagi zobowiązań, które na siebie bierze".

Czy premier zrobi karierę na salonach europejskich? - Rozmówczyni jest sceptyczna. Jest rzecz, która wyklucza Tuska z tej gry. "Mam na myśli jego postawę w sprawie smoleńskiej. Nie zdajemy sobie sprawy, jakim to jest szokiem dla polityków zachodnich - podkreśla prof. Jadwiga Staniszkis. - Wybór tej koszmarnej drogi śledztwa, rezygnacja z dochodzenia do prawdy, zgoda na haniebne kłamstwa - to wszystko Tuska w ich oczach kompromituje, przekreśla jako poważnego polityka".