Czy jest możliwe nauczyć się w (polskiej) szkole języka obcego? - Osobiście nie znam takiej osoby, która mówiłaby sprawnie po angielsku lub niemiecku bez dodatkowych prywatnych lekcji lub uczestnictwa na kursach.

Poznałem ostatnio około 10 uczniów z klas VI - VIII z oceną roczną 5 lub 6 z języka niemieckiego. Sprawdziłem umiejętności i byłem na pewno zaskoczony, gdy uczeń po kilku latach nauki nie reagował na pytanie 'Wie geht's dir?' ('Jak ci idzie?'), a zakres aktywnego słownictwa nie przekraczał 20 wyrazów.

Co się dzieje w polskiej szkole? Ile wart jest praca nauczyciela, gdy wyniki nauczania (przynajmniej języków obcych) nie są mierne, lecz po prostu żadne? - A przecież znałem i znam kompetentnych nauczycieli, wykonujących przyzwoicie swój zawód.

Znam też lekarzy, którym nie mogę nic zarzucić. A jednak wiemy, jak funkcjonuje publiczna służba zdrowia. Już przed laty było źle, a covidowy cyrk, który pochłonął masę budżetowych czyli naszych pieniędzy, położył tę sferę na łopatki. i jestem przekonany, że ten, który wymyślił lekarskie porady online, powinien dostać za osiągnięcia w zakresie depopulacji nagrodę Gatesa.

W sumie to pozostaje jeszcze prywatna służba zdrowia. Tu nie ma kolejek, badani pacjenci nie mają covida, ale ten luksus kosztuje. Kosztuje dużo. Tak a propos, kilka tysięcy złotych uchroniło mnie od ataków woreczka żółciowego, a Czytelników może od notki wspomnieniowej o mnie 01 listopada.

I jeszcze parę słów o policji, która ma stać na straży porządku publicznego i naszego bezpieczeństwa. Jedna piąta kadry pracowała dłuższy czas na odcinku covida, czuwając nad tym, byśmy nosili kagańce, i wlepiając mandaty nieposłusznym.

Czy można było i czy można teraz liczyć na ich pomoc w sytuacjach krytycznych? - Tu może Czytelnicy napiszą parę słów. Ja w poprzedniej notce, link:  https://zygumntbalas.neon24.pl/post/163750,ojciec-lukasza-chcialem-pomocy-a-przyszedl-bandzior  - przedstawiłem jedną z takich 'pomocy', która zakończyła się śmiercią młodego człowieka.

W tej nowej, nieprzyjaznej nam rzeczywistości ciągle jednak jest produkcja. Gdyby ta była na poziomie wyżej opisanych usług publicznych, na pewno byśmy głodowali. Pozostaje więc nam zadowalać się tym, co jest, bo zawsze może być gorzej.


Zygmunt Białas